Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tata stał się niewolnikiem własnego ciała. Uwolnijmy go!

Jan Płaszczyk
20 937,00 zł ( 31,04% )
Wsparły 623 osoby
Cel zbiórki:

przeszczep komórek macierzystych - 6 podań

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Jan Płaszczyk
Kobylnica, pomorskie
Postępujące porażenie nadjądrowe
Rozpoczęcie: 16 Sierpnia 2018
Zakończenie: 8 Sierpnia 2019

Aktualizacje

Zbieramy na kolejne podania!

Kochani,

Tata w najbliższy poniedziałek 11 lutego będzie kończył pierwszą serię składającą się z 3 podań komórek macierzystych, które udało sfinansować dzięki Państwa wsparciu oraz z innych źródeł. Widzimy już efekty tej terapii. Choroba się zatrzymała, sytuacja jest stabilna. To dla nas dużo znaczy i pozwala z umiarkowanym optymizmem spojrzeć w przyszłość. 

Żeby jednak Tata mógł odczuć znaczącą poprawę, konieczna będzie kolejna seria, którą powinniśmy rozpocząć za około 2 miesiące. Dlatego powiększyliśmy kwotę zbiórki i, dziękując za dotychczasowe wsparcie, prosimy Was o dalszą pomoc.  

Opis zbiórki

Choroba krok po kroku zabiera nam tatę. Patrzymy bezsilnie na jego cierpienie, a nasze serca każdego dnia pękają na nowo. Nie możemy się z tym pogodzić. Postępujące Porażenie Nadjądrowe to okrutne schorzenie atakujące układ nerwowy. Tata traci sprawność, samodzielność i radość z życia. Jedyną szansą na realną walkę z chorobą jest przeszczep komórek macierzystych.

Jan Płaszczyk

Zaczęło się 4 lata temu, wtedy pojawiły się pierwsze objawy. Niespodziewane upadki, zachwiania równowagi, nieobecny wzrok. Zapaliła się nam lampka ostrzegawcza - z tatą dzieje się coś niedobrego. Przez rok szukaliśmy diagnozy, odpowiedzi na pytanie: co go zaatakowało i jak możemy mu pomóc? W końcu usłyszeliśmy wyrok…

Postępujące Porażenie Nadjądrowe to bardzo rzadka i bezlitosna choroba. Stopniowo i konsekwentnie niszczy komórki nerwowe, powodując degenerację i nieprawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Sprawia, że najprostsze czynności zaczynają sprawiać olbrzymie trudności. Tata utracił samodzielność. Nawet do umycia zębów czy zjedzenia posiłku potrzebuje naszej pomocy. Razem z mamą i siostrami codziennie dbamy o jego rehabilitację i przyjmowanie lekarstw. Wspólnie ćwiczymy oddech, mowę i kontrolę nad każdą cząstką ciała.

Jan Płaszczyk

Boimy się jednak każdego dnia, a choroba postępuje. Najbardziej niebezpieczne są częste upadki. Tata nie panuje nad koordynacją, mięśnie sztywnieją i nawet mały, prosty krok może doprowadzić do tragedii. Nie możemy do tego dopuścić. On jest ciągle w sile wieku, ale stał się zakładnikiem niesprawnego ciała. To jeszcze nie czas i nie pora, żeby postawić na nim krzyżyk. Zbyt wiele mu zawdzięczamy i za bardzo go kochamy. Pamiętamy jak prowadził nas za rękę, uczył jeść i pisać. Dzisiaj jest bezradny, wszystko się odwróciło i to my uczymy go jedzenia...

W tej chwili, oprócz intensywnej rehabilitacji, naszemu tacie może pomóc jedynie przeszczep komórek macierzystych. Lekarze mówią, że jest szansa na zatrzymanie postępów choroby, a nawet ich cofnięcie. Nie mamy innego wyjścia. Musimy się podjąć tej ostatniej deski ratunku. Długo myślałyśmy, że poradzimy sobie z chorobą taty własnymi siłami, ale koszt terapii jest ogromny i przerasta nasze możliwości. Dlatego prosimy o pomoc…

Tata - jak typowy facet, nie mówi o swoim cierpieniu zbyt wiele i wstydzi się prosić o pomoc. My robimy to w jego imieniu. Dawniej był wulkanem energii, duszą towarzystwa. Dzisiaj, wraz z kolejnymi miesiącami walki z chorobą, jego entuzjazm i chęci do życia gasną. Pomóżcie nam na nowo wzniecić żar, przywrócić radość i pogodę ducha. Nasz tata tak bardzo tego potrzebuje...

20 937,00 zł ( 31,04% )
Wsparły 623 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki