PILNE❗️Tata z onkologii walczy o życie! To już ostatnia szansa... Ratunku!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparło 22 558 osób
910 781 zł (63,41%)
Brakuje jeszcze 525 389 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0090969 Jan
Zbiórka na cel
Leczenie ostatniej szansy metodą Car T-Cell

Jan Fiedor , 51 lat

Żegiestów, małopolskie

Chłoniak złośliwy z przerzutami

Rozpoczęcie: 15 Października 2020
Zakończenie: 28 Lutego 2021

24 Lutego 2021, 12:11
PILNE❗️Zostały TYLKO 4 dni, błagamy o pomoc dla Jasia!

Janek walczy o życie! Śmiertelny nowotwór rozdzielił kochającą się rodzinę, rzucił ukochanego męża i tatę na arenę walki - na oddział onkologii... Na naszych oczach trwa walka na śmierć i życie!

Janek jest po 6 cyklach chemii, która w walce okazuje się już nieskuteczna... 16 marca czeka go kolejny etap leczenia - przeszczep od siostry... A potem już to, na co zbieramy, cel leczenia i jego sens - terapia Car T-Cell!

Niestety, wciąż brakuje 560 tysięcy złotych, a do końca zbiórki zostały tylko 4 dni!

Jan Fiedor

Wg lekarzy, prowadzących przypadek Janka, po zakończeniu dotychczasowego leczenia terapia powinna być podana jak najszybciej!

Dziękujemy Ci za wszystko, za całą dotychczasową pomoc... I błagamy o dalsze wsparcie... Na naszych oczach rozgrywa się nie tylko dramat człowieka, który toczy dramatyczną walkę o życie, ale i jego rodziny - Iwony, Kasi i Weroniki, które nie chcą stracić ukochanego męża i tatusia...

Nie pozwól, by życie człowieka zgasło z powodu braku pieniędzy! Pomóż, udostępnij... Uratuj życie Jasia! Zostało już tak mało czasu...

Pokaż wszystkie aktualizacje

15 Stycznia 2021, 17:29
BARDZO PILNE❗️Janek ma już bardzo mało czasu... Błagamy o pełną mobilizację!

Trwa dramatyczna walka o życie – nie ma czasu do stracenia!

Janek jest po piątym cyklu chemioterapii. Przed nim szósty cykl i to, co powinno być celem i sensem leczenia – terapia Car T-Cell, na którą zbieramy… Na którą wciąż brakuje środków. Zebraliśmy połowę… Połowa to za mało, by uratować całe życie! Przypomnijmy, że to ostatnia szansa Janka… Innej nie ma.

Żona Janka i jego córki poruszają niebo i ziemię, by uratować życie kochanego męża i tatusia. Sam Janek też chciałby Ci powiedzieć kilka słów… Obejrzyj, posłuchaj, uratuj życie!

Dziękujemy Ci za wszystko, za całe dotychczasowe wsparcie. To walka na śmierć i życie… Nie możemy odpuścić, bo nowotwór też nie odpuszcza! Liczy się każda złotówka.

Dziękujemy i błagamy, wesprzyj walkę Janka raz jeszcze, nie pozwól, by jego życie skończyło się z powodu braku pieniędzy! Jego żona i dzieci tak bardzo za nim tęsknią...

23 Grudnia 2020, 10:34
PILNE❗️Kończy się czas na ratunek! Błagamy o świąteczny cud...

To będą inne Święta niż zawsze… Dla świata z powodu pandemii, dla nas z powodu śmiertelnej choroby i strachu. Rak rozdzielił naszą rodzinę… Jan – nasz ukochany tata – walczy o życie, a my walczymy o ratunek dla niego, jego życie zależy od pieniędzy, których nie mamy… Chwilami ogarnia nas straszna rozpacz.

Mamy już kosztorys leczenia… Zera wirują przed oczami. To ogromna suma… Niewyobrażalna… Od pieniędzy zależy to, czy nasz tata dostanie ostatnią szansę na życie… Czy to nie będą nasze ostatnie wspólne Święta...

Obejrzyj nasz rozpaczliwy apel - pomóż - uratuj życie!

Pukamy do każdych drzwi, przełamujemy wstyd, chodzimy po mieście, prosimy nieznajomych… Robimy, co możemy, by ratować naszego tatę.

Dziękujemy Ci za wszystko, za całą dotychczasową pomoc. I prosimy, jeśli tylko możesz – pomóż nam raz jeszcze… I błagamy tylko o jedno na te Święta – o cud. Cud życia dla naszego taty…

Kasia i Weronika – córki Jasia

Bardzo pilne! Nasz tata ma nowotwór - walczy o życie! Walka jest dramatyczna i rozpaczliwa, bo śmiertelna choroba nie odpuszcza – to wznowa... Chemia już nie działa, została ostatnia szansa... Leczenie za ponad 1,3 mln złotych – tyle kosztuje to, co dla nas nie ma ceny: życie naszego taty.

Jeśli tak jak my kochasz swoją rodzinę, jeśli zrobiłbyś dla niej wszystko, błagamy – pomóż nam! Nie mamy czasu do stracenia – leczenie powinno zacząć się jak najszybciej!

Jan Fiedor

Kasia: Jan, dla bliskich Jasiu, to wspaniały mąż dla naszej mamy i najlepszy tata, jakiego można sobie wymarzyć. Ma dopiero 50 lat... Powinien mieć przed sobą jeszcze wiele lat szczęśliwego życia. Tymczasem walczy o to, by to życie trwało...

W ubiegłym roku tata zaczął cierpieć na ból nogi. Nie skarżył się, nie dał po sobie znać, że coś jest nie tak... Taki jest – zawsze uśmiechnięty, pogodny... Pociesza, gdy ktoś ma zły dzień, zaraża optymizmem i pozytywnym myśleniem. Nie chciał nas martwić... Miałam wtedy osiemnastkę. Wiem teraz, że ból wtedy był już nie do zniesienia, ale tata nafaszerował się lekami, żeby nie sprawić mi przykrości i na urodzinach po raz ostatni ze mną zatańczyć... Wkrótce później trafił na onkologię.

Jan Fiedor

Ból nasilił się tak bardzo, że odwołaliśmy nasz zimowy wyjazd na narty... Tata kochał jeździć. Zawsze aktywny, bardzo wspierał nas też w naszych pasjach... Kibicował mi podczas egzaminów do szkoły muzycznej, nie przegapił żadnego konkursu. Siostrę wspierał w miłości do jazdy konnej, opłacał lekcje, sprzęt. Dzięki niemu realizowaliśmy też swoje plany podróżnicze – tata mówił, że jeszcze ma czas na podróże i że on na starość jeszcze coś zobaczy... Nikt z nas nie przypuszczał, że te plany mogą się nie ziścić, bo w życie naszej rodziny wkroczy nieproszony gość – nowotwór.

Weronika: Bóle, które dokuczały tacie, początkowo przypisywano rwie kulszowej... Po serii badań lekarze odkryli jednak brutalną prawdę. Nowotwór... Chłoniak złośliwy. Świadomość, że ktoś z Twojej najbliższej rodziny jest chory na tak straszną, śmiertelną chorobę, że może umrzeć, to koszmar, którego nie da się z niczym porównać... Nowotwór to strach, strach o życie, strach przed wynikiem kolejnego badania, przed wznową, przed tym, co przyniesie jutro... To bezradność, gdy ukochana osoba cierpi, a ty nie możesz nic zrobić. To ból – tata, zawsze dzielny, cierpiał potwornie... Miał wrażenie, jakby odcinano mu nogę albo uderzano ją młotem.

Jan Fiedor

Tata rozpoczął walkę ze śmiercią. Nie można było rozpaczać, teraz to my robiłyśmy wszystko, żeby być jego wsparciem... Szpital stał się drugim domem, bo to w nim był tata, walczący o życie. Lekarze wdrożyli chemię, potem immunoterapię. Były ciężkie chwile, jak wtedy, gdy u taty pojawiła się wysoka gorączka... Trafił na SOR, gdzie stwierdzono gorączkę neutropeniczną – powikłanie u pacjentów onkologicznych, często prowadzące do śmierci... Były też dobre chwile – remisja. Niestety, nie trwała zbyt długo... Badania, wykazane po 4 miesiącach od zakończenia chemii, pokazały wznowę choroby.

Kasia: Znów 5 cykli chemii i kolejna metoda leczenia – pobranie i przeszczep komórek macierzystych. To miał być koniec, ostateczne zwycięstwo w walce z chorobą... Tata czuł się dobrze, wrócił do pracy z myślą, że faktycznie już po wszystkim. Był pełen nadziei i dobrej energii. Mieli jechać z mamą nad morze, żeby świętować zwycięstwo ze śmiercią... Kilka dni przed wyjazdem mama zauważyła u niego guza na plecach. Okazało się, że to wznowa choroby, bardzo agresywna... Przerzut do mózgu.

Jan Fiedor

Weronika: Tata przyjmuje chemię paliatywną... Nie daje szans na wyleczenie, ma tylko zmniejszyć ból. Przedłuża, ale nie ratuje życie... Leki onkologiczne już nie działają. Zostało leczenie ostatniej szansy... Terapia Car-T Cell polega na pobraniu limfocytów T i zmodyfikowaniu ich w taki sposób, by potrafiły walczyć z nowotworem. To „przeprogramowanie” organizmu w taki sposób, by mógł pokonać raka. Wielu osobom uratowała życie. Niestety, nie jest refundowana... Kwota to ponad 1,3 miliona złotych. To cena, której same nigdy nie będziemy w stanie zapłacić!

Zrobiłybyśmy dla rodziców wszystko, ale nigdy nie zdobędziemy takich pieniędzy. Potrzebujemy pomocy, nie możemy poddać się bez walki... Chociaż 1,3 mln zł wydaje się sumą niemożliwą do uzbierania, jesteśmy gotowe do starań i szukania ludzi dobrej woli, którzy mogą nawet najmniejszą sumą nas wesprzeć. Zrobimy wszystko, by ocalić tatę... Wiemy, że on zrobiłby to samo dla nas. Prosimy, błagamy o ratunek - bez Ciebie nie damy rady.  

Kasia i Weronika

Jan Fiedor

➡️  Obejrzyj apel Kasi i Weroniki

➡️ Licytując, ratujesz życie! Weź udział w LICYTACJACH DLA JASIA

➡️ Koncert charytatywny dla Janka Fiedora!

Jan Fiedor

O walce Janka w mediach:

➡️ Pan Jan choruje na nowotwór. Córki walczą o jego życie / Sądeczanin.info

➡️ Zbierają w galeriach pieniądze na terapię dla pana Jana. Czasu jest coraz mniej / Sądeczanin.info

➡️ Pracownik Starego Kleparza potrzebuje pomocy. Córki: Dostał ostatnią szansę na życie / Gazeta Wyborcza

➡️ Córki walczą o życie taty / TVP3

➡️ Pan Jan walczy z nowotworem. W akcję włączył się prezydent / TVP.Info

➡️ Andrzej Duda zachęca do wsparcia charytatywnej zbiórki. Córka chorego spotkała się z prezydentem. "Nie mogłam w to uwierzyć" / Plejada

➡️ Prezydent apeluje o pomoc temu mężczyźnie. O pomoc poprosiła córka chorego / NaTemat.pl

➡️ Andrzeja Dudę zaczepiła młodziutka dziewczyna. Do akcji szybko wkroczyła żona Agata! Poruszająca historia / Super Express

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparło 22 558 osób
910 781 zł (63,41%)
Brakuje jeszcze 525 389 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0090969 Jan