Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Ukryj

Podaj mi rękę, bo sam nie dam rady...

  • Miejsce:
    Wola Korycka Górna, mazowieckie
  • Nasz cel:
    intensywna rehabilitacja przy użyciu systemu G-EO SYSTEM.
  • Diagnoza:
    Dziecięce Porażenie Mózgowe.
  • Trwa od:
    09 Stycznia 2017
  • Zakończenie:
    10 Kwietnia 2017

wsparło 92 osoby

1 464,55 zł (15.16%)

Potrzebne jeszcze: 8 195,45 zł

Choć mam 30 lat zmagam się z chorobą, która w nazwie przywołuje moje najszczęśliwsze chwile. Dziecięce Porażenie Mózgowe, choroba, która rodzi się razem z człowiekiem i przez całe życie każe mu walczyć o sprawność. Jeśli nie umiesz się z czymś pogodzić, walka ze skutkami tego czegoś staje się sensem twojego życia.

 

Moim sensem jest to, aby pokazać chorobie, kto tu rządzi, nie poddać się jej, przechytrzyć ten podły los! Czy jestem chory? Kiedy siedzę, to można powiedzieć e nie, że jakoś to wszystko funkcjonuje i można w sumie żyć. Tylko co to za życie, kiedy trzeba o wszystko prosić i kiedy każda najprostsza czynność zmusza mnie do angażowania osób wokół mnie. Chcę być niezależny, społecznie potrzebny i bezobsługowy:).

 

 

Gdyby był lek albo operacja na dziecięce porażenie mózgowe, to zrobiłbym wszystko, żeby go zdobyć. Ale nie ma. Jedyna broń, jaka istnieje, to rehabilitacja. Mozolnie przepracowane godziny, przeanalizowany każdy ruch, setki powtórzeń i ogromna koncentracja. Dla kogoś takiego jak ja to nie jest zwyczajny trening, ale walka o samego siebie, zacięta bitwa z chorobą, którą rozgrywam na sali i jeśli tylko choć trochę wysuwam się na prowadzenie, czuję, że warto, robić to dalej.

 

Nie mam pieniędzy na to, by walczyć zacieklej, częściej, dłużej. Moje jedyne świadczenie to maleńka renta socjalna. Jestem dorosłym mężczyzną, który chce z tym życiem jeszcze coś zrobić, udowodnić wszystkim, że się da, że jest jeszcze szansa, z której zdołam skorzystać. Każdy mężczyzna chce być dorosły i ja też chciałem, ale dla mnie była to umowna cezura, która oznaczała nic innego jak mniejszą ilość ćwiczeń, gdyż wraz z dorosłością, kończą się przywileje, jakie dostają od Państwa niepełnosprawne dzieci. Teraz kiedy już wiecie, co kryje się dla mnie pod zwykłym słowem rehabilitacja, chciałem poprosić wszystkich o pomoc.

 

 

O pomoc w tym, abym już nigdy nie musiał prosić. Jest takie urządzenie do terapii chodu, które odwzorowuje naturalne zakresy poruszania się kończyn. Takie same jak u Ciebie i każdego zdrowego człowieka. W Polsce są tylko dwie takie maszyny, stąd i cena jest wyjątkowo wysoka. Ja, niepełnosprawny chłopak ze wsi, który ma problem z każdą czynnością, marzę o terapii, w której widzę możliwości, potencjał. Zamykam oczy i analizuję każdy ruch, oceniam swoje możliwości i tak bardzo wierzę, że może się udać. G-EO SYSTEM – to teraz moje marzenie.

 

Mężczyźni w moim wieku zakładają rodziny, kupują nowe samochody, a ja chcę odciążyć rodziców, pokazać, że jeszcze na coś mnie stać, że nie jestem tylko ciężarem, ale odpowiedzialnym facetem, który zdobędzie dla siebie tyle sprawności, ile da radę, po to, by samodzielnie funkcjonować. Pracuje tylko moja mama, ale ja mam 30 lat i wiem, że to ja powinienem jej pomagać. W tej chwili najbardziej pomogę jej, jeśli odciążę rodzinę w najprostszych czynnościach. Sporo już przeszedłem i dużo zyskałem. Dzięki uporowi wciąż żyję, ale boje się dnia, w którym zostanę zdany na samego siebie, bez rehabilitacji i pomocy. Stracę wtedy wszystko to, co zdrowy człowiek uważa za normalne, a o co ja musiałem się bić. Powrócą przykurcze spastyczne, pogorszy się oddychanie a z nim cała wydolność ciała, z którym przyszło mi żyć.

 

Terapia to dla mnie ogromna szansa, której nikt mi nie da za darmo, nie dam radę na nią zarobić, ale dzięki Tobie mam szansę spróbować. Marzę o dniu, w którym stanę w drzwiach pokoju moich rodziców i poczuję to, że są ze mnie dumni. To mój cel, ale bez Ciebie to wszystko nie ma sensu, bo osoba niepełnosprawna taka jak ja może mieć prośby, a nie cele. Pomóż mi to zmienić.
 

Twoj SMS zasili zbiórkę na której właśnie jesteś

numer: 72365

treść: S4790

koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)

Jeśli chcesz wesprzeć większą kwotą kliknij tutaj

Ajax loader ładuję...