Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach...

Karol Stadnik
Zbiórka zakończona

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach...

3 133 729,59 zł ( 102,64% )
Wsparło 156847 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0035287 Karol
Cel zbiórki:

ratująca życie operacja rekonstrukcji klatki piersiowej oraz kręgosłupa

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Karol Stadnik, 6 lat
Luboszyce, opolskie
Zespół Bealsa - genetyczne nieprawidłowości w budowie kośćca i mięśni
Rozpoczęcie: 25 Stycznia 2018
Zakończenie: 15 Maja 2018

Rezultat zbiórki

Kochane ciocie i wujkowie małego Karolka,

Trochę to trwało, ale z ogromną dumą i wzruszeniem możemy powiedzieć Wam, że po raz kolejny udało Wam się uratować i zaczarować dobrem małe życie! Niemal 160 tysięcy osób o wspaniałych sercach dało szansę malutkiemu chłopcu, którego zabijało jego własne ciało.

13 lipca 2018 roku dzięki Waszej pomocy Karolek przeszedł operację rekonstrukcji klatki piersiowej w USA. To już dwa lata! Lata dużo większej radości niż wcześniej, lata, w których każdego dnia Karolek może patrzeć w przyszłość z nadzieją i optymizmem.

Karol Stadnik

Po operacji chłopca czekała długa rekonwalescencja. Przed kolejną, równie ciężką i skomplikowaną operacją – tym razem kręgosłupa – niezbędne było minimum pół roku przerwy.

1 października 2019 udało się zrealizować główny cel zbiórki – Karolek przeszedł operację kręgosłupa. Przypomnijmy, że ta część ciała, zamiast stanowić rusztowanie dla jego organizmu, stopniowo miażdżyła narządy wewnętrzne. Operacja odbyła się w Polsce, we Wrocławiu. Trwała 8 godzin, Karolkowi założono specjalne pręty, które naprostowały krzywy kręgosłup.

Karol Stadnik

Nie obyło się bez strachu, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Potrzeba było dużo czasu, żeby ból minął, żeby Karolek oswoił własne, naprawione ciało… Operacja była początkiem drogi – Karolka czekała rehabilitacja, długie godziny u specjalistów i ciężka, mozolna praca nad swoją sprawnością. Praca, która trwa do dziś; której efektem ma być wymarzone samodzielne, dorosłe życie. Są plany, są wizje i nie ma, że boli! Jest walka, jest pot i łzy na rehabilitacjach - #jazdaKarola trwa!

Pozostaje jeszcze parę wyzwań, ale bądźmy szczerzy - dzisiaj jestem, żyję i życiem się cieszę – czytamy na stronie Karolka, którą w jego imieniu prowadzą rodzice. Łezka nie raz mi się w oku zakręci, jak wspominam całą swą historię. Na szczęście czas zaciera te trudne, czasem tragiczne wspomnienia i mogę jeszcze bardziej optymistycznie zerkać w przyszłość.

Jeszcze raz Wam dziękuję!
Dziękuję Wam za zaufanie i pomoc. Pamiętam i pamiętać będę ❤❤❤

Nie ma wojownika nad Karola Stadnika!

Karol Stadnik

_____________

Obejrzyj reportaż o Karolku w TVP3!

Karol Stadnik

Aktualizacje

Karolek jest już w USA - 13 lipca operacja!

Nasz mały Karolek jest już w USA, gdzie czeka już na operację rekonstrukcji klatki piersiowej! Najbliższe dni będą dla niego bardzo intensywne!
- 21-22 czerwca to badania, pomiary, skanowanie - w C.S. Mott Children's Hospital, Ann Arbor, Michigan;
- 22 czerwca - 12 lipca - projektowanie, wytworzenie i sterylizowanie implantu;
- 13 lipca – najważniejszy dzień - operacja!

Karol Stadnik

Po operacji chłopca czeka 3-4 tygodniowa rekonwalescencja. Planowany pobyt w USA to 2 miesiące, do ok. 15 sierpnia.

Druga operacja – kręgosłupa – przewidziana jest na styczeń 2019 roku i odbędzie się w Polsce, w Centrum Zdrowia Dziecka. Karolek będzie musiał dojść do siebie po pierwszej operacji, dlatego minimum pół roku przerwy jest tutaj niezbędne.

Tymczasem nasz mały wojownik czeka na wyniki badań, czuwają nad nim rodzice i zespół najlepszych lekarz.

Trzymajcie kciuki – jazda Karola trwa!

Karol Stadnik

Opis zbiórki

Naszego synka zabija nie choroba, ale jego własne ciało. Najgorszym, najbardziej śmiertelnym wrogiem Karolka jest jego własny kręgosłup… Deformacja pogłębia się z każdym dniem. Kręgosłup miażdży narządy w klatce piersiowej. Zniszczeniu uległa już tchawica, powoli nie ma już miejsca dla płuc. Ratunkiem dla naszego dziecka jest tylko operacja! Siódma tego typu operacja na świecie, koszmarnie droga, ale od której zależy to, co nie ma ceny – życie naszego synka. Inaczej Karola czeka wkrótce respirator i powolna śmierć w męczarniach, a wtedy nie będzie już kogo ratować…

Karol Stadnik

Każdy rodzic uważa, że jego dziecko jest wyjątkowe. My chcielibyśmy, żeby nasz synek był zupełnie zwyczajny… Nie jest – na całym świecie żyje tylko 150 takich ludzi jak on. W tym tylko 4 w Polsce. Karolek ma zespół Bealsa,  bardzo rzadki zespół wad o podłożu genetycznym. Umysł naszego synka jest zupełnie zdrowy. To bystry, ciekawy świata chłopiec… To ciało jest jego wrogiem… Osoby dotknięte zespołem Bealsa mają nieprawidłową zbudowano kości i mięśnie, cierpią na liczne przykurcze. Karol ma nieproporcjonalnie długi i wygięty kręgosłup, który stał się jego zabójcą. Dziś jest skrzywiony już w 85 stopniach, a deformacja wciąż postępuje! Miażdży narządy wewnętrzne - tchawicę, płuca, wypycha żebra do przodu, możliwe, że uciska już żołądek - Karol nie może sam jeść, bardzo często wymiotuje. Nasz synek jest jedyną osobą na świecie, którą dotknęła tak potwornie ciężka postać tej choroby.

Gdy się urodził, był zwinięty jak kuleczka. Nie dało się go rozprostować, rozłożyć – gdyby ktoś chciał to zrobić, musiałby połamać mu wszystkie kości… Synek miał bardzo wrażliwą skórę, każdy dotyk sprawiał mu ból. Trafił do inkubatora. To był szok, w ciąży przecież nikt niczego nie wykrył! Najpierw lekarze podejrzewali zespół Edwardsa, inną rzadką wadę genetyczną, śmiertelną. Powiedziano nam, że synek przeżyje 2 tygodnie. Nie da się opisać, co wtedy czuliśmy, my, rodzice. Patrzyliśmy na nasze upragnione dziecko, ledwo widząc je przez płynące z oczu łzy. Nasz synek potwornie cierpiał, a my nie mogliśmy zrobić nic, by go ratować.

Karol Stadnik

Wraz z prawidłową diagnozą myśleliśmy, że śmierć odeszła. Chorzy na zespół Bealsa żyją normalnie, zakładają rodziny! Okazało się jednak, że wciąż zagraża nam śmierć. Nasz synek już dwa razy umierał na naszych rękach. To, że żyje, to cud… Pierwszy raz – zwykły niedzielny poranek. Śniadanie, leniwy, rodzinny czas razem… W jednej sekundzie mała buzia Karola zrobiła się zupełnie sina. Chrapliwie walczył o oddech. Umierał. Biegliśmy z nim na rękach przez osiedle, krzycząc rozpaczliwie o pomoc, wezwana przez nas karetka i tak nie przyjechałaby na czas… Reanimowaliśmy Karolka na środku chodnika. Zbiegli się sąsiedzi. Wśród nich była lekarka, anestozjolog. Intubowała synka, który już zdążył stracić przytomność… Uratowała mu życie. Karetka przyjechała 7 minut później. Sekundy dzieliły naszego synka od śmierci.

Później okazało się, że doszło do ucisku tchawicy. Przy każdej próbie ekstubacji Karol znów tracił oddech. Założono mu rurkę tracheotomijną, która do dziś chroni tchawicę przed zmiażdżeniem. Wtedy okazało się też, że życie Karola jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, bo kręgosłup miażdży narządy wewnętrzne. Zaczęliśmy szukać ratunku dla naszego dziecka, ale śmierć przyszła do nas ponownie… Drugi raz, gdy Karol umierał, wydarzył się w Centrum Zdrowia Dziecka. To był piątek, 12 stycznia. W jednej chwili synek uśmiechał się do nas – żyjemy dla takich chwil, w którym widzimy, że jest szczęśliwy – w drugiej był już siny, a z ust, z rurki tracheotomijnej leciały strumienie krwi. Nigdy w życiu nie wymażemy tego obrazu z pamięci. W kilka minut Karol stracił 400 ml krwi. Zatrzymało się krążenie. Zatrzymało się serce. Okazało się, że rurka przetarła tchawicę. O życie naszego synka walczył 20-osobowy zespół medyczny. Gdybyśmy byli tego dnia w domu, nie w szpitalu, Karol umarłby na naszych rękach.

Karol Stadnik

Wiemy, że wyczerpaliśmy już limit szczęścia, nie chcemy, nie możemy pozwolić na to, by śmierć przyszła do nas po raz kolejny! Wiemy, że tym razem przegramy. Wada pogarsza się w zastraszającym tempie… Jeśli nie powstrzymamy kręgosłupa, będzie wykrzywiać się dalej. Zniszczy płuca, a potem inne narządy, z sercem włącznie… Przez to, że Karol ma najcięższą, inną postać arcyrzadkiego zespołu genetycznego, nie można u niego ot tak, po prostu, zastosować gotowego sposobu leczenia. Trzeba ten sposób wymyślić… Od kilku miesięcy jesteśmy w kontakcie z lekarzami z uniwersytetu w amerykańskim Michigan, którzy przy współpracy z bioinżynierami z Bostonu chcą uratować życie naszego dziecka i zrobić operację rekonstrukcję jego górnych dróg oddechowych. Opieka medyczna w USA jest jednak koszmarnie droga, przeraża nas koszt operacji  czyli cena, wyznaczona za życie naszego dziecka. Nie mamy jednak wyjścia. Jeśli nic nie zrobimy, Karol umrze w męczarniach.

Operacja, którą Karolek ma szansę przejść w USA, będzie siódmą tego typu operacją na świecie.Jeśli się uda, Karol będzie mógł normalnie oddychać, jeść, mówić… Wzmocni organizm na tyle, by synek mógł przejść operację kręgosłupa w Polsce. Wtedy ucisk na narządy wewnętrzne minie. Karolek będzie jak zupełnie zdrowe dziecko. Będzie żyć…

Karol Stadnik

Tak bardzo prosimy Cię o pomoc, bo brak działań doprowadzi do jednego - powolnej śmierci naszego synka. Śmierci na naszych oczach, śmierci w potwornych męczarniach. Choroba Karola jest rzadka, skomplikowana, jest brutalna, okrutna. Zabójcza. Tylko z Twoją pomocą uda nam się ocalić jego życie.

3 133 729,59 zł ( 102,64% )
Wsparło 156847 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0035287 Karol

Obserwuj ważne zbiórki