Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bez leczenia guz mózgu mnie zabije, a moja córeczka zostanie bez mamy

Joanna Kunath
Zbiórka zakończona
111 216,00 zł ( 100,73% )
Wsparło 1389 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0046524 Joanna
Cel zbiórki:

leczenie protonowe nowotworu mózgu w Centrum Cyklotronowym w Bronowicach

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Joanna Kunath, 41 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
Nowotwór mózgu zwojoglejak
Rozpoczęcie: 30 Stycznia 2019
Zakończenie: 10 Lutego 2019

Opis zbiórki

Mam mało czasu – 11 lutego lekarze chcą rozpocząć moje leczenie, chcą ratować życie, które jest ważne nie tylko dla mnie. Moja mała córeczka potrzebuje mamy, która będzie się nią opiekowała i która będzie zawsze przy niej. Walczę z najcięższą chorobą mózgu – glejakiem. Na tę moją walkę patrzy moje dziecko, które wierzy, że mama jest najsilniejsza, że ochroni je przed wszelkim złem. Leczenie może dać mi 20 lat życia, a tyle właśnie potrzebuję, by wychować moją córeczkę do pełnoletności.

Rok temu zakończyłam leczenie. Myślałam, że już nic gorszego w moim życiu się nie stanie. Wygrałam z neuroboleriozą, tracąc na nią wszelkie oszczędności i długie miesiące życia. Choroba ta wykończyła mnie psychicznie i fizycznie, na wiele miesięcy zabrała mi radość ze wszystkiego.
Ledwo wymazałam z pamięci najgorsze chwile w życiu, przyszła kolejna fala nieszczęścia.

Joanna Kunath

Zdiagnozowano u mnie raka w najgorszym możliwym miejscu, w mózgu. Jeszcze wówczas nie wiedziałam, że to glejak. Kolejny pech w moim życiu to pierwsza, błędna diagnoza, w wyniku której omamiona uspokajającymi słowami lekarzy żyłam z nieświadomością tego, iż guz się rozrasta. Błąd diagnostyczny i związany z tym brak leczenia doprowadziły do dramatycznej sytuacji, w której obecnie się znajduję.

Teraz lekarze postawili mnie przed wyborem – klasyczna radioterapia, która zniszczy mój mózg, zniszczy cały organizm, a odroczy  jedynie śmierć, albo protonoterapia. Protony dadzą mi szansę i jeśli trafią celnie w guza, zagwarantują mi nawet 20 lat życia. Tyle wystarczy, by wychować córeczkę, by pozostać w jej pamięci na zawsze. Dzisiaj te 20 lat to moje największe marzenie, bo wiem, że umieram.

Terapia jest bardzo droga, a czas biegnie nieubłaganie. Guz zaczyna się rozrastać i uciskać na nerw wzrokowy i jeśli nie podejmę terapii, za 2 miesiące zacznę tracić wzrok. To okropna wizja, że jeśli nic nie zrobię, będę umierała w ciemności…
Bez waszej pomocy moja córeczka może stracić szczęśliwe i bezpieczne dzieciństwo, nie potrafię myśleć o tym, że mogłabym odejść z tego świata i ją zostawić.

Joanna Kunath

Wierzę w ludzi i wierzę, że wyczerpałam już limit pecha, wierzę, że los oszczędzi moją córeczkę od takiego wielkiego cierpienia. Dla dziecka, które już wszystko rozumie strata mamy to straszne doświadczenie, które zaważy na całym jej życiu. Proszę Was o ratunek nie tylko dla siebie, ale i dla niej…

Tak trudno prosić mi o pomoc, jeszcze trudniej, opowiedzieć o swojej chorobie, ale dzisiaj chcę stanąć przed Tobą z całym swoim strachem i cierpieniem, z tą niepewnością jutra... Proszę, uratuj mnie, uratuje dzieciństwo mojej córeczki, by nigdy nie poznała, co to znaczy wychowywać się bez mamy…
Joanna

111 216,00 zł ( 100,73% )
Wsparło 1389 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0046524 Joanna
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki