Pijany kierowca potrącił Asię na pasach. Trwa walka o powrót do zdrowia!

Zbiórka na cel: Intensywna rehabilitacja – by Asia mogła wrócić do zdrowia
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 835 osób
20 264,11 zł (79,37%)
Brakuje jeszcze 5 267,89 zł
Wesprzyj

Joanna Stachów, 33 lata

Uraz czaszkowo-mózgowy, zespół piramidowo-pozapiramidowy OUN, niedowład spastyczny czterokończynowy

Jeżów Sudecki, dolnośląskie

Rozpoczęcie: 19 Kwietnia 2018
Zakończenie: 09 Października 2018

Kilka sekund – tyle wystarczy, by stracić dawne życie, by zostać więźniem, choć nie popełniło się żadnego przestępstwa.Tamtego dnia Asia po prostu przechodziła przez jezdnię. Na pasach potrącił ją pijany kierowca – miał ponad dwa promile. Uciekł z miejsca zdarzenia…

Asia wracała wtedy z treningu. Sport miała we krwi. Dziadek był znanym maratończykiem – to on zaszczepił w Asi tę miłość. Od najmłodszych lat uprawiała sport – narty, pływanie, bieganie. Później skupiła się głównie na jednym – na koszykówce. Trenowała ją ponad 8 lat. Aż do dnia, w którym zdarzył się wypadek... Od tamtej pory Asia nie chodzi, porusza się na wózku. Najbardziej boli świadomość, że życia, które wtedy straciła, prawdopodobnie już nie odzyska, że powrót do sportu może graniczyć z cudem, że pewien rozdział zamknął się przez bezmyślność jednego człowieka.

W wyniku wypadku doznała urazu czaszkowo-mózgowego. Prawie 6 miesięcy przebywała w śpiączce, podczas gdy lekarze walczyli o jej życie. Może to, że była w tak dobrej kondycji fizycznej, uratowało ją przed śmiercią...

Joanna Stachów

Patrzyliśmy na naszą córkę, która leżała w plątaninie kabli. A jeszcze kilka godzin wcześniej prowadziliśmy normalne życie. Byliśmy bardzo dumni z Asi. Tworzyliśmy szczęśliwą, pełną miłości rodzinę. 9 czerwca 2005 roku pijany kierowca zniszczył to wszystko. Przez pierwsze miesiące po wybudzeniu ze śpiączki Asia była załamana. Powtarzała, że nie ma po co żyć, a nam – rodzicom – pękały serca. Cały czas staraliśmy się podtrzymywać ją na duchu, ale w pewnym momencie sami byliśmy już na skraju wyczerpania – wspominają rodzice Asi. 

U Asi pojawiły się problemy z pamięcią. Pamiętała przeszłość, ale nie pamięta tego, co było wczoraj. Pytała, kto odwiedził ją dzień wcześniej. Przepraszała, że czegoś nie pamięta, albo że niewyraźnie mówi. 

Po wyjściu ze szpitala trzeba było zmierzyć z nowym życiem – tym, w którym nie było już sprawności, a każda czynność uzależniona była od innych. Od dnia wypadku Asia ma trudności z utrzymywaniem prawidłowej postawy i z koordynacją oko-ręka. Porusza się za pomocą wózka inwalidzkiego.

Czy jest szansa, że Asia będzie jeszcze kiedyś chodzić? Zdaniem lekarzy tak, ale musi zostać spełniony jeden warunek – rehabilitacja. Intensywna i systematyczna rehabilitacja, która jest dla Asi jedyną szansą na to, by odzyskała chociaż część życia sprzed wypadku, by ciało przestało być więzieniem. Niestety taka rehabilitacja kosztuje po kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Mało kogo byłoby stać na takie wydatki...

Wiem, że nie cofnę czasu. Dziś staram się już nie rozpamiętywać tego, co się wydarzyło. Zamiast tego, staram się robić wszystko, by odzyskać jak najwięcej. Wierzę, że z Twoją pomocą znów postawię samodzielny krok. Proszę Cię, bądź ze mną w tej trudnej walce... –Asia

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 835 osób
20 264,11 zł (79,37%)
Brakuje jeszcze 5 267,89 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość