Dla kacperka

Joanna Suska
organizator skarbonki

Już ponad pięć lat żyjemy z cukrzycą. Od dnia diagnozy Kacper codziennie musi przyjmować insulinę - niezbędne leki i materiały są bardzo kosztowne, nasz budżet domowy bardzo się uszczuplił, ale musimy sobie jakoś radzić. Najgorsze są jednak codziennie wkłucia w paluszki - 10, 12 razy na dobę. Muszę budzić synka nawet w nocy… Od pięciu lat się nie wysypiam. Boję się, że nie usłyszę budzika, który poinformuje, że trzeba zmierzyć poziom insuliny we krwi Kacperka. Wtedy może dojść do tragedii, a tego nigdy bym sobie nie wybaczyła!

Mojemu synkowi grozi hiper- i hipoglikemia. Niedobór lub nadmiar cukru we krwi może spowodować groźne powikłania, śpiączkę, a nawet śmierć! Właśnie dlatego nieustannie trzeba wkłuwać się w paluszki, by z krwi odczytać poziom cukru. Wiemy, że jest inne rozwiązanie, które oszczędzi Kacperkowi niepotrzebnego cierpienia, bólu i łez.

Specjalistyczna pompa insulinowa sprzężona z ciągłym monitorowaniem glikemii - taki system ułatwiłby nam stały nadzór nad glikemią Kacperka, pokazując na wyświetlaczu aktualny stan glukozy we krwi. Pomiar cukru za pomocą glukometru wykonuje się tylko 3-4 razy na dobę - koniec z tak częstym kłuciem paluszków!

Dodatkowo, co jest bardzo ważne, urządzenie potrafi zapobiec stanom hipoglikemii, zawczasu wyłączając dostarczanie insuliny. To jest ogromna przewaga takiego systemu - Kacperek miałby szansę uniknąć przykrych stanów niskiego cukru we krwi.

Taka pompa to nasze największe marzenie, szansa na spokojne przespanie nocy i pewność, że synkowi nie grozi właśnie śmiertelne niebezpieczeństwo. Niestety, dla naszego skromnego domowego budżetu taki wydatek jest niemożliwy, dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc Was. Kacperek to słodki chłopczyk dosłownie i w przenośni. Sprawmy, by przez cukrzycę jego życie nie było pełne goryczy!

Monika, mama Kacperka

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
0%
0 zł Wsparło 0 osób CEL: 5 000 ZŁ