Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak i walka o życie❗️Pan Józek słabnie, zostało leczenie ostatniej szansy!

Józef Ignaczak
2 182,61 zł ( 2,27% )
Wsparło 80 osób
Cel zbiórki:

ratowanie życia - leczenie onkologiczne w Niemczech

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Józef Ignaczak
Skulsk, wielkopolskie
Nowotwór drobnokomórkowy płuc z przerzutami
Rozpoczęcie: 17 Lipca 2020
Zakończenie: 20 Lipca 2020

Rezultat zbiórki

Dotarły do nas wieści, których baliśmy się usłyszeć :(

W sobotę, 18 lipca, pan Józek zmarł.

Jeszcze niedawno cieszyliśmy się, że udało się zebrać na rozpoczęcie leczenia w Niemczech, że wróciła nadzieja… Józek miał wrócić do Polski tylko na zabieg i z powrotem wyjechać do Niemiec na kolejny cykl leczenia. Niestety, w środę jego stan gwałtownie się załamał… Wątroba pracowała nieprawidłowo, Józek przestał chodzić, mówić. Trafił na SOR, z dnia na dzień jego życie zgasło…

Rodzinie Józka – jego zonie, dzieciom i wnukom, którzy walczyli do końca o życie ukochanego męża, taty, dziadziusia – składamy najszersze wyrazy współczucia i łączymy się z nimi w bólu. Wszyscy mieliśmy nadzieję na inne zakończenie tej historii… :(

Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli zbiórkę Józka i wierzyli w niego, do samego końca.

Opis zbiórki

Józek walczy o życie! W środę karetka zabrała go do szpitala. Wątroba nie działa prawidłowo, toksyny zalewają organizm... W Polsce medycyna jest już bezradna... Tata szansę na życie ma jeszcze tylko w Niemczech. Po pierwszych badaniach lekarze dali nam zielone światło - w nasze serca znów wstąpiła nadzieja, że nasz ukochany tata wyjdzie z tego, że będzie żyć! Nie mamy jednak czasu - tata jest bardzo słaby... Rozpaczliwie prosimy o Twoją pomoc!

Józef, Józek. Mąż, tata i ukochany dziadek dla swoich wnuków… Jeszcze niedawno wydawało się, że będzie mieć przed sobą wiele lat życia. Nie sądziliśmy, że koszmar choroby nowotworowej  stanie się naszą codziennością. Tak niestety się stało... Dziś jest niepewność jutra, przeraźliwy strach i walka o to, by to życie w ogóle trwało…

Kilka tygodni temu tata nagle poczuł ostry ból w klatce piersiowej i pod łopatkami. W szpitalu okazało się, że serce nie bije miarowo.  Następnego dnia sytuacja znacząco się pogorszyła. Tata zaczął wymiotować. Lekarze zabrali go na badanie USG, a potem przekazali nam wyrok - nowotwór złośliwy wątroby. Nasz świat się zatrzymał...

Józef Ignaczak

Kolejne badania wykazały, że nowotwór wątroby w to tylko przerzut! Guzem pierwotnym jest drobnokomórkowiec usytuowany w płucach. Nowotwór płuc to jeden z najbardziej zabójczych i agresywnych przeciwników, które dają najgorsze rokowania! Nie było nawet chwili, żeby otrząsnąć się z szoku... Z dniem, kiedy wszystko stało się jasne, ruszył nasz wyścig o życie...

Lekarze rozkładali ręce. Tata robił się coraz słabszy, nadzieja w jego oczach gasła... To nie może się tak skończyć! Wiedzieliśmy, że musimy walczyć, bo poddanie się będzie oznaczać skazanie na śmierć…

Po desperackich poszukiwaniach znaleźliśmy klinikę, która zdecydowała się podjąć rękawicę. Do szpitala w Hannowerze pojechaliśmy dzięki wsparciu osób o wspaniałych sercach. Tam okazało się, że nowotwór taty jest agresywny i zaawansowany, ale wyleczalny! Tata poczuł

Mieliśmy wrócić tylko na chwilę do Polski - na zabieg, za który bez sensu było płacić w Niemczech, skoro mogliśmy go zrobić w Polsce z NFZ... Niestety, zderzyliśmy się z murem. W dobie pandemii dostanie się do lekarza graniczy z cudem... Tata źle się poczuł, zrobił się bardzo słaby. Karetka zabrała go do szpitala... Jest zakaz odwiedzin z powodu pandemii, nawet mama nie może go zobaczyć! Dowiedzieliśmy się tylko, że jest słaby i stan się pogarsza, jeszcze przed chwilą chodził, teraz stał się pacjentem leżącym...

Józef Ignaczak

Chcemy jak najszybciej wrócić do Niemiec, jak tylko tata poczuje się lepiej. Nie możemy czekać, bo nowotwór też nie czeka, by zabić… Mamy mało czasu, by zebrać kwotę na dalsze leczenie taty!

Ta zbiórka to nasza ostatnia szansa i nadzieja. Obiecaliśmy tacie, że zrobimy wszystko, żeby żył... Niestety mimo naszych wysiłków środków wciąż brakuje. Dlatego prosimy, w imieniu swoim, naszej mamy i naszych dzieci - pomóż nam uratować tatę! Nie chcemy go stracić...

Dzieci Józefa

2 182,61 zł ( 2,27% )
Wsparło 80 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki