Zburzyć mur, który stworzyła choroba

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 209 osób
30 483 zł (100%)
Zbiórka na cel
zakup systemu komunikacji alternatywnej wraz z intensywną roczną rehabilitacją

Józef Gębka

Łódź, łódzkie

Udar niedokrwienny mózgu z wtórnym ukrwotocznieniem

Rozpoczęcie: 11 Października 2016
Zakończenie: 14 Września 2017

01 Czerwca 2017, 16:03
Mamy pierwszy przełom!

Błagamy Was o pomoc w rehabilitacji taty, bo w końcu przyszedł dzień, który dla nas jest wielkim przełomem. Tata zaczął się uśmiechać, pierwszy uśmiech od roku u taty na twarzy. To niesamowite uczucie po tylu miesiącach walki zobaczyć normalne reakcje u kochanej osoby, dlatego musimy jak najszybciej działać i tatę rehabilitować.

Im wcześniej odbędzie się rehabilitacja, tym można będzie przywrócić większość funkcji, które zostały uszkodzone w wyniku udaru. W tym momencie jest bardzo duża spastyka, obydwie ręce i stopy, dlatego ta sprawa jest tak pilna, by stan się nie pogłębiał, bo wtedy będzie już za późno. Naszym priorytetem jest postawić tatę na nogi. Jest to długa i żmudna praca, ale i też kosztowna. A my nie posiadamy środków, by opłacić wszystkie zabiegi. Prosimy o wsparcie, zwłaszcza teraz, kiedy pojawiło się światełko w tunelu...

Córka Anna Gębka

Józef teraz, mimo że jest z nami, pozostaje z rodziną jedynie w pamięci i na zdjęciach. Wiecznie uśmiechnięty, rozmowny człowiek pełen zapału, którego nie ostudzi żaden kłopot i żadne zmartwienie. To pełne tempa życie przerwał udar mózgu. Moment, w którym wszystko się zatrzymało, należy do najbardziej dramatycznych w życiu całej rodziny.


Koniec sielanki przyszedł niespodziewanie. W lutym córka Pana Józefa znalazła go na ziemi, przed domem. Leżał nieprzytomny bez życia. W stanie krytycznym nieprzytomny i zaintubowany został przewieziony do szpitala, gdzie około półtora tygodnia przebywał w śpiączce.

Józef Gębka

Wszyscy bali się, że będzie to już koniec. Józef przetrzymał najgorsze. Ogromna wola życia wygrała ze śmiercią, która była już naprawdę blisko. W trakcie udaru nastąpiło również zachłystowe zapalenie płuc. Cała rodzina modliła się, o to, by uniknąć najgorszego. W tamtym czasie brakowało im właśnie samego Józefa, człowieka, który wszystkich wesprze, zrozumie, pocieszy i da oparcie. Teraz leżał na łóżku, bezradny i bezbronny.

Człowiek, który nie mógł się zatrzymać i wszystko w swoim życiu traktował priorytetowo, trwał teraz w milczeniu, tak jakby ktoś zatrzymał czas. Obudził się, ale niestety do tej pory nie jest w stanie sam oddychać, jest wspomagany tlenem (tlenoterapia bierna). Józef jest w minimalnej świadomości, nie mówi, ma paraliż czterokończynowy, spastykę, nie jest w stanie sam jeść, dlatego też karmiony jest przez rurkę PEG. Przebywał w szpitalu ponad dwa miesiące.

Z oddziału neurologii, został przeniesiony na oddział pulmonologiczy, celem wyleczenia zapalenia płuc. Dla Józefa najważniejsza jest codzienna rehabilitacja, na którą nie stać rodziny korzystającej z pomocy opieki społecznej, a najważniejszy jest system komunikacji alternatywnej C-Eye – jest to sprzęt, który umożliwia jedyny kontakt z panem Józefem. Jednocześnie dla rodziny jest to kwota nieosiągalna. Również za pomocą tego sprzętu pan Józef uzyska całkowitą świadomość, a co za tym idzie powrót do zdrowia.

Józef Gębka

System komunikacji alternatywnej stymuluje mózg poprzez naukę, stymulację zmysłów i funkcji poznawczych. Problemy piętrzą się w niesamowitym tempie, bo niedawno okazało się, że Józefa czeka operacja serca. Wymianę zastawki obecnie hamuje skrzep, który znalazł się w przedsionku serca. Do momentu, kiedy Józef jest w tak złym stanie, żaden lekarz nie podejmie się wykonania operacji. Wiele razy ten troskliwy i kochający człowiek udowadniał, że ma supermoce, mogące wydostać go z każdej opresji.

Każdego dnia jego rodzina wierzy w to, że znów pokaże, że rządzi on, a nie choroba. Czy jest jeszcze szansa na to, by normalnie funkcjonować? Jest, ale żeby to sprawić, potrzeba w pierwszej kolejności odzyskać kontakt. Wszyscy z niecierpliwością czekają na moment, w którym Józef spojrzy świadomie, uśmiechnie się na widok swoich dzieci i wnuczki. Taki kontakt możliwy jest właśnie dzięki C-Eye. Takie urządzenie opracowane właśnie dla unieruchomionych osób, by poprawić jakość ich życia. Józef ma szansę i potrzebuje teraz tego, co sam zawsze dawał — pomocnej dłoni, która sprawi, że znów przedostanie się do świata, którego był przecież częścią.

Łzy płyną po policzkach, kiedy człowiek uświadamia sobie, jak bardzo może zmienić się życie w jednej sekundzie. Tata rano tryskał humorem, a wieczorem walczył o życie. To takie niesprawiedliwe i okrutne – wspomina córka Józefa. Wszyscy bardzo chcą mu pomóc, ale przeszkodą są pieniądze. Prosimy o pomoc, bez której nasz tata, dziadek i mąż pozostanie za ścianą, której nie uda się przebić.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 209 osób
30 483 zł (100%)