Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By pomimo bólu, mogła być szczęśliwa...

Judyta Omieljańczyk
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Zakup wózka inwalidzkiego oraz turnus rehabilitacyjny

Judyta Omieljańczyk, 16 lat
Rożental , pomorskie
wada ośrodkowego układu nerwowego, małogłowie, agenezja ciała modzelowatego, uszkodzone nerwy wzrokowe, epilepsja
Rozpoczęcie: 18 Października 2018
Zakończenie: 27 Grudnia 2018

Opis zbiórki

Od urodzenia Judytki walczę, by jej dzieciństwo nie było przepełnione cierpieniem. Staram się ze wszystkich sił, aby każdy jej dzień był szczęśliwy. Judytka cały czas rośnie, skolioza nie daje o sobie zapomnieć, dlatego potrzebujemy nowego wózka inwalidzkiego. Nie mogę przecież pozwolić na to, by Judyta cały swój czas spędzała w domu…

Niestety – koszt profesjonalnego wózka inwalidzkiego to ogromna suma. Nie jestem sama w stanie jej zapłacić, tym bardziej, że codzienne życie z niepełnosprawnym dzieckiem kosztuje bardzo dużo. Stąd moja prośba do Was. Pomóżcie mojej Judytce…

W 30 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że moja córeczka będzie bardzo chora. Nie miałam siły wstać z łóżka, gdy jak grom z jasnego nieba lekarz poinformował o całym szeregu wad. Pytania – co dalej? Już wtedy wiedziałam, że kocham ją nad życie i zrobię wszystko, co mogę, żeby była ze mną. Urodziła się malutka, sina, nie płakała. Zaczęła się walka o to, by moje dziecko rozwijało się prawidłowo.

Judyta Omieljańczyk

W pierwszych miesiącach życia Judytka w domu była gościem. Pierwsze cztery lata to ciągłe zapalenie płuc, oskrzeli, niewydolność oddechowa. Byłam wykończona, ale wiedziałam, że muszę być twarda. Wada ośrodka układu nerwowego, małogłowie, agenezja ciała modzelowatego, epilepsja. Lista jest  długa... Każdy dzień przebiega w cieniu rehabilitacji. Na szczęście jest coś jeszcze – praca przynosi rezultaty!

Pamiętam pierwsze słowo Judytki, wypowiedziane, gdy miała niecałe 3 latka: "mama". Siedziałam i płakałam z radości, bo czego chcieć więcej… Judytka nauczyła się też samodzielnie siedzieć. To wlewa nadzieję w serca, bo kiedy pojawiają się efekty, to znaczy, że nie wolno się poddawać, bo może ich być jeszcze więcej...

Judytka nie widzi i prawdopodobnie nigdy nie zobaczy już świata, dlatego zawsze opowiadam jej, co jest za oknem, na spacerze. Niestety – postępująca skolioza uniemożliwia Judycie walkę o pierwsze kroki. Dlatego właśnie potrzebny jest wózek – specjalistyczny, dostosowany do potrzeb córeczki. Koszt takiego wózka to prawie 20 tysięcy złotych…

Skąd wziąć takie pieniądze, kiedy wszystkie oszczędności wydajemy na rehabilitację Judytki? Nie mam wyjścia – raz jeszcze muszę poprosić Was o pomoc. Wiem, że tylko z Wami jestem w stanie zapewnić mojemu dziecku to, czego potrzebuje...

Ta zbiórka jest już zakończona. Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki