Wózek – moja przepustka do samodzielności

Zbiórka na cel: Indywidualnie dostosowany wózek inwalidzki z napędem elektrycznym
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 927 osób
53 156 zł (101,05%)

Julia Cichecka, 16 lat

Polska Nowa Wieś, opolskie

Mózgowe Porażenie Dziecięce obukończynowe

Rozpoczęcie: 25 Kwietnia 2018
Zakończenie: 24 Października 2018

Mam na imię Julka. Jeśli swoje ostatnie lata miałabym opisać jednym słowem, to byłby to ból. W ciągu 5 lat przeszłam kilkanaście operacji – wszystko po to, by mój stan się nie pogarszał. Choruję na porażenie dziecięce – nie chodzę, a mój kręgosłup wykrzywia się w zastraszającym tempie. Moje nogi zastępuje wózek inwalidzki. Bez niego jestem więźniem własnego mieszkania...

Na swoich nogach widzę głównie blizny – pamiątki po wszystkich operacjach. Mam 16 lat, a na moich plecach wyrasta garb. Nie znam dni, w których nie czułabym bólu. Na co dzień poruszam się na zwykłym wózku inwalidzkim. Po kilku godzinach siedzenia na nim pokładam się z bólu.  Wszystko przez to, że taki wózek nie jest dostosowany do moich potrzeb.

Julia Cichecka

Niedawno, po dwóch latach leżenia w łóżku, wróciłam do szkoły. Kilka godzin spędzonych na obecnym wózku to szczyt moich możliwości… Niestety choroba będzie postępowała, a ja nie chcę znów rezygnować ze szkoły. Wracając do niej po dwóch latach, poczułam się tak, jakby ktoś uwolnił mnie z więzienia. Nagle znalazłam się wśród ludzi, a nie wśród czterech ścian własnego pokoju. Teraz tak bardzo boję się, że będę musiała do tego wrócić, że ból uniemożliwi mi wychodzenie z domu. Żeby tak się nie stało, potrzebuję specjalistycznego wózka – takiego, który będzie przystosowany do moich potrzeb i który odciąży mój kręgosłup. Odciąży też moich rodziców, którzy tak samo jak ja zmagają się z moją chorobą… Niestety – koszt wózka elektrycznego dostosowanego do moich potrzeb jest ogromny. Moich rodziców po prostu na to nie stać.

Kilka lat temu było mi o wiele łatwiej. Było mniej przeszkód. Rodzice nosili mnie na rękach. Dopiero teraz, kiedy staję się coraz starsza i cięższa, robi się trudniej – rodzice nie mają już tyle siły, aby dźwigać mnie tak jak kiedyś. I tak poświęcają się jak mogą, chociaż ich zdrowie pozwala na coraz mniej.

Julia Cichecka

Pogodziłam się z tym, że nigdy nie będę chodzić. Czasem bywało bardzo ciężko, ale w końcu to zaakceptowałam. Nie potrafię się jednak pogodzić z tym, że moja choroba miałaby mnie zamknąć w domu. Nie wyobrażam sobie, że mogłaby mi zabrać wolność. I tak już wiele mi zabrała.

Moją przepustką do świata jest wózek. Wózek, na który mnie nie stać. Dlatego właśnie tu jestem, opowiadam Ci swoją historię i proszę o pomoc. Bez Ciebie nie zdołam ocalić wolności, którą tak bardzo kocham i której tak bardzo potrzebuję.

Ładuję...

100 zł

DRB Polonia

100 zł

NOVUMEDICAL

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 927 osób
53 156 zł (101,05%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość