Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Diagnozy zwaliły nas z nóg! Rodzeństwo walczy o zdrowie...

Julia i Mateusz Pawlak
Zbiórka zakończona
16 382,00 zł ( 11,38% )
Wsparło 412 osób
Cel zbiórki:

Roczny turnus rehabilitacyjny - szansą na powrót do zdrowia

Julia i Mateusz Pawlak, 13 lat
Poznań, wielkopolskie
Julka - Mózgowe Porażenie Dziecięce i zespół Dandy-Walkera, Mateusz - Zaburzenia Integracji Sensorycznej
Rozpoczęcie: 13 Sierpnia 2019
Zakończenie: 3 Stycznia 2022

Opis zbiórki

Mam w życiu jeden cel - zdrowie Julki i Mateusza. Kiedy ma się dwoje chorych dzieci, nie liczy się nic więcej… Życie kręci się tylko wokół jednego – ich zdrowia. Każdego dnia walczę o to, by najważniejszym osobom w moim życiu było łatwiej. By ból był mniejszy, świat mniej przerażający, by nie potrzebowały mojej pomocy przez całą dobę. Nasza walka będzie trwała całe życie, dlatego tutaj jestem i proszę Cię o pomoc, no z Tobą może być znacznie prostsza.

Julia i Mateusz Pawlak

Julka i Mateusz to moje oczka w głowie. Oboje bardzo wyczekiwani i kochani. Ich dzieciństwo, mimo ogromu miłości, jakim są przeze mnie obdarzane, nie przypomina jednak pięknej i kolorowej bajki. Zbyt dużo w nim chorób, bólu i cierpienia.

Pierwsza na świat przyszła Julka. Przez pierwsze 3,5 miesiąca życia córeczki wszystko było w porządku. Cieszyliśmy się, bo przecież tak bardzo czekaliśmy na nasze pierwsze dziecko. Kiedy zabieraliśmy Julkę do domu, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Jeszcze nie wiedzieliśmy, że niedługo trzeba będzie wracać do szpitala, że nasza córeczka jest tak bardzo chora... 

Dopiero pediatra na wizycie kontrolnej zauważyła, że Julka ma nietypową, małą główkę i skierowała nas badania. Rezonans magnetyczny nie pozostawił złudzeń: córcia ma wadę móżdżku i zespół Dandy-Walkera – bardzo rzadką chorobę neurologiczną.  Diagnoza była szokiem, najgorszym dniem w moim życiu, koszmarem, z którego tak bardzo chciałam się obudzić. Nagle w jednej sekundzie świat zawalił mi się na głowę. Im Julcia była starsza, tym więcej było objawów. Córeczka ma napady padaczki, problemy z kręgosłupem, skoliozę. Julka nie siedzi samodzielnie i nie mówi. Musi być nieustannie rehabilitowana. 

Julia i Mateusz Pawlak

Kiedy byłam w ciąży z Mateuszkiem, miałam mnóstwo obaw. Bałam się, ale wiedziałam też, że nawet jeśli los znów wystawi mnie na próbę i drugie moje dziecko będzie chore, zrobię wszystko, by mu pomóc. Mateuszek urodził się zdrowy, a przynajmniej tak mi się wydawało.... Kiedy synek skończył 2,5 roku, zauważyłam u niego  problemy z mową. Do tego doszły nietypowe zachowania — nie chciał bawić się na placu zabaw, nie lubił hałasu, zaczął schematycznie układać przedmioty, biegał wokół własnej osi, nie chciał zakładać ubrań, nie lubił mycia włosów. Widziałam, że dzieje się coś złego, że moje dziecko się zmienia. Diagnoza – autyzm i zaburzenia integracji sensorycznej  – była dla mnie kolejnym ciosem. Mojej opieki wymaga już Julka, a teraz także Mateuszek. 

Z dwójką chorych dzieci bywa naprawdę ciężko, ale nie załamuję rąk i walczę o ich szczęście każdego dnia. Rehabilitacja – to ich jedyna szansa na walkę o zdrowie, jedyny lek dla moich dzieci.  Julka musi ciągle ćwiczyć, by jej kręgosłup nie odmówił całkowitego posłuszeństwa. Mateusz z logopedą uczy się mówić. Dodatkowo konieczne są zajęcia z integracji sensorycznej.

Julia i Mateusz Pawlak

Przed nami jeszcze bardzo długa droga okupiona olbrzymim wysiłkiem. Niestety byśmy w ogóle mogli iść dalej, konieczna jest bardzo kosztowna rehabilitacja. Mam dla swoich dzieci mnóstwo miłości i siły, ale niestety nie mam już pieniędzy… Choćbym bardzo tego chciała, samą miłością i siłą nie uzdrowię Julci i Mateusza, dlatego przyszedł czas, by poprosić o pomoc. Dołącz do naszej walki – wpłać, udostępnij, przekaż dalej. Z Tobą będzie nam o wiele łatwiej.

Monika, mama Julki i Mateusza.

16 382,00 zł ( 11,38% )
Wsparło 412 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki