Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Małe marzenia mają wielką moc!

Julita Plich
Zbiórka zakończona
2 116,00 zł ( 100,76% )
Wsparły 152 osoby
Cel zbiórki:

zakup konsoli Xbox Kinect z zestawem gier

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Julita Plich
Tomaszów Mazowiecki, łódzkie
medulloblastoma - guz mózgu
Rozpoczęcie: 26 Sierpnia 2016
Zakończenie: 9 Września 2016

Rezultat zbiórki

Kiedy Julitka zaczęła wymiotować i uskarżać się na bóle brzucha, lekarze składali to na karb stresu związanego ze zbliżającą się Pierwszą Komunią Świętą. Niestety dzień po uroczystości pojawiły się problemy z równowagą i dziewczynka trafiła do szpitala. Tomografia wykazała obecność ogromnego guza, który zaatakował cały móżdżek i zagrażał życiu. Julita przeszła bardzo ciężką operację, po której przez pół roku nie mówiła, a po ponad roku nadal nie odzyskała sprawności w nogach.

Teraz  Julita porusza się na wózku i musi być nieustannie rehabilitowana. Guz nie został wycięty w całości, dlatego dziewczynka musiała dodatkowo przejść przez cykle chemioterapii i naświetlań. 11-latce trudno jest pogodzić się z utratą dawnego wyglądu, sprawności, kontaktów z rówieśnikami. Musiała też zrezygnować z pasji, jaką był taniec w zespole akrobatycznym oraz grupie cheerleaderek. Mimo to nie traci pogody ducha, akceptuje to, co przynosi jej los i czeka na lepsze dni… Pogodziła się z tym, że na razie nie będzie tańczyć, dlatego wymarzyła sobie konsolę z kontrolerem ruchu, która w tym momencie jest dla niej jedną z nielicznych form zabawy i rozrywki.

Jakież zaskoczenie wymalowało się na twarzy Julitki, kiedy pewnego wrześniowego dnia odkryła w domu dwie tajemnicze paczki – jedną większą, drugą mniejszą. Z zapałem zabrała się za rozpakowywanie pudełek, a już po chwili wydała okrzyk radości i zdumienia. W jednym z nich odkryła wyśnioną konsolę wraz z zestawem gier, a w drugim pełno artykułów plastycznych. Dziewczynka uwielbia prace manualne, dlatego taki prezent był strzałem w dziesiątkę. Zaraz po obejrzeniu zawartości paczek trzeba było zabrać się do nauki (Julita ma nauczanie indywidualne w domu), ale 11-latka od razu uprzedziła, że po południu koniecznie musi uruchomić i przetestować konsolę. I tak się rzeczywiście stało… Gry na tyle wciągnęły Julitę, że już do wieczora nie dało się jej odciągnąć od nowego nabytku. Zabawy i śmiechu było co niemiara! Rodzice są również bardzo zadowoleni, ponieważ konsola motywuje ich córkę do ruchu i ćwiczenia całego ciała. To nieoceniona pomoc w codziennej rehabilitacji.

Serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy dokładając swoją cegiełkę, przyczynili się do spełnienia marzenia chorej Julitki i tym samym osłodzili jej życie.

Opis zbiórki

Wiosna 2014 roku. 9-letnia Julitka z zaangażowaniem przygotowywała się do swojej Pierwszej Komunii. Był to również czas, w którym zaczęła wymiotować i skarżyć się na bóle brzuszka. Lekarze uznali, że winny jest stres związany ze zbliżającym się wydarzeniem. Nikt nie podejrzewał, że po jednym z najpiękniejszych dni, nastąpi ten najstraszniejszy. Ten, którego wspomnienie już zawsze będzie przywracało ból.


 

Nagłe problemy z równowagą sprawiły, że 9-latka trafiła w trybie pilnym do szpitala. Stało się to zaledwie dzień po Komunii. A przecież jeszcze wczoraj wydawało się, że dziewczynka czuje się lepiej, że nic złego nie ma prawa się zdarzyć. Tomografia wykazała obecność ogromnego guza. Zaatakował cały móżdżek. Wywierał niebezpieczny nacisk na większość ważnych ośrodków w mózgu. Zlekceważone symptomy okazały się zwiastunem dominacji śmiertelnego wroga...

Jeszcze w maju dziewczynka przeszła bardzo skomplikowaną operację, po której pojawił się niedowład 4-kończynowy oraz porażenie nerwu twarzowego. Julita przez pół roku nie mówiła, a chociaż minęły już dwa lata, nadal nie odzyskała sprawności w nogach. Guz nie został wycięty w 100%, dlatego dodatkowo wdrożono cykle chemioterapii i naświetlań.

Julita Plich
 

Dzisiaj dziewczynka porusza się na wózku i musi być nieustannie rehabilitowana, aby jej mięśnie nie uległy całkowitemu zanikowi. Choroba zmieniła ją nie do poznania, a rodzinę naznaczyła cierpieniem, którego nigdy nie da się wymazać. Pierwsze słowo wypowiedziane przez Julitkę kilka miesięcy po operacji było niczym pierwsze słowo w życiu. Na pierwszy całkowicie samodzielny krok ciągle jeszcze czeka… Czeka też, aż odrosną jej włoski, które w dniu Komunii były piękne i długie.

Najbardziej niesamowite w tej historii jest to, że choć rak odebrał dziewczynce zdolność mówienia i chodzenia, wygląd oraz kilka lat dzieciństwa, nie zdołał zabrać wewnętrznej siły i pogody ducha. Julita praktycznie od razu zaakceptowała chorobę. Bez żadnego protestu pogodziła się z tym, co ją spotkało. Dzisiaj, po dwóch latach walki, jest tak samo uśmiechnięta i pogodna, jak w dniu Komunii. Cieszy się, że zdążyła do niej przystąpić. Że choroba poczekała ten jeden dzień…

Julita Plich
 

Julitka musiała się także pożegnać z zespołem akrobatycznym oraz grupą cheerleaderek, w której występowała. Co jej pozostało? Nadzieja na całkowite wyzdrowienie, wiara w odzyskanie sprawności oraz marzenia… Te są najważniejsze! Dziewczynka od jakiegoś czasu marzy o konsoli Xbox z kontrolerem ruchu i zestawem gier. Kiedyś rodzice prawdopodobnie mogliby sobie pozwolić na taki wydatek, ale choroba zniweczyła poczynione wcześniej plany i pochłonęła wszystkie oszczędności. Nie ma już miejsca na spontaniczne prezenty czy niespodzianki bez okazji. Julita dobrze o tym wie, dlatego jej mała fantazja pozostaje w jej myślach i serduszku. Dziewczynka wierzy, że jeśli się czegoś bardzo mocno chce, to kiedyś się to spełni…

Dzięki Waszej pomocy jest to możliwe! Liczymy, że wspólnymi siłami sprawimy, że ciche marzenie Julitki stanie się rzeczywistością szybciej, niż myśli. W jej przypadku taka konsola ma jeszcze dodatkową zaletę – jest nieocenioną pomocą w rehabilitacji. To wspaniała i motywująca forma aktywności ruchowej. Być może wyśniony prezent sprawi, że już niedługo nasza dzielna bohaterka postawi samodzielne kroki...

2 116,00 zł ( 100,76% )
Wsparły 152 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki