Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bez Twojej pomocy wkrótce umrę... Pomóż mi ocalić życie!

Kacper Pacak
Zbiórka zakończona
2 375 820,93 zł ( 100,38% )
Wsparło 56285 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0054197 Kacper
Cel zbiórki:

Leczenie metodą CAR-T Cell

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Kacper Pacak, 26 lat
Pruszków, mazowieckie
Chłoniak DLBCL - wznowa
Rozpoczęcie: 29 Lipca 2019
Zakończenie: 3 Listopada 2019

Aktualizacje

Żyję i czekam na lek!

Kochani,

ten miesiąc, który właśnie się kończy, mogę śmiało nazwać najbardziej szalonym okresem w moim życiu. Trzydzieści kilka dni temu dowiedziałem się, że może mnie uratować jedynie bardzo kosztowna terapia Car-T Cell, a ja musiałem zdobyć ponad 2 miliony złotych na to leczenie. 

Pasek zbiórki momentami mknął w niesamowitym tempie, zostało już bardzo niewiele, żeby ten kosmiczny cel osiągnąć. Równolegle trwały przygotowania do rozpoczęcia procedury produkcji lekarstwa dla mnie. Kilkukrotnie odwiedzałem szpital w Poznaniu, który ma być pierwszym miejscem w Polsce, gdzie będzie prowadzone leczenie terapią Car-T Cell. 

Kacper Pacak

To zdjęcie powyżej zostało zrobione w miniony piątek podczas pobierania limfocytów T, które wkrótce zostaną "nauczone" jak walczyć z nowotworem i w ciągu miesiąca wrócą do mojego krwiobiegu, żeby mnie ratować. Tak w dużym uproszczeniu wygląda terapia Car-T Cell. Niestety, z uwagi na to, że będę prawdopodobnie pierwszym pacjentem w Polsce, nadal nie znam pozostałych szczegółów leczenia. Nie wiadomo, ile dokładnie będzie kosztowało, nie mam żadnych informacji "na papierze", dlatego lekarze zalecają, żeby póki co kontynuować zbiórkę w obecnym kształcie na dostępnym kosztorysie.

Dziękuję Wam za otrzymane wsparcie. Ponad 52 tysiące osób uznało, że moje życie warte jest pomocy. Nigdy się za to nie odwdzięczę. Jeszcze miesiąc temu nie wiedział, czy dożyję do 1 listopada. Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że mój ratunek jest na wyciągnięcie ręki. Postaram się z całych sił na niego zasłużyć!

Kacper

To jest dramat... Ponad 2 miliony za moje życie...

Kochani,

dostałem właśnie kosztorys na moje leczenie CAR-T cell z kliniki w Heidelbergu w Niemczech i nie wiem, co powiedzieć... Odebrało mi oddech, nie potrafię pozbierać myśli. Wiedziałem, że to będzie ogromna kwota, ale te ponad 2 miliony złotych przerosło wszystko...

Jadę właśnie na konsultację do Poznania, gdzie wkrótce lekarze jako pierwsi w Polsce mają rozpocząć leczenie tą metodą w kraju. Nie zmienia to faktu, że kwota za leczenie będzie równie wysoka. Tyle kosztuje moje krótkie życie. Jeśli nie zdobędę tych pieniędzy, wkrótce się skończy. Za szybko, za łatwo.

Dobrzy ludzie, ratujcie mnie, błagam. Brakuje mi już sił, choroba przytłacza, wciska w ziemię. Sam nie dam rady, po prostu... Terapia musi zacząć się jak najszybciej, bez niej mogę nie doczekać nowego roku...

Kacper

Opis zbiórki

Nie wiem, czy dożyję do Świąt. Nie wiem, gdzie będą mnie odwiedzać najbliżsi 1 listopada. Nie wiem, czy się jutro rano obudzę... Jestem już na skraju wytrzymałości, błagam o ratunek! Jeśli nie uzbieram szybko 2 milionów złotych - umrę...

---

Łysy, chudy, obolały i zmęczony jak nigdy dotąd… Tak żegnałem miniony rok. Rok, w którym przyszło mi stoczyć walkę najważniejszą ze wszystkich - o własne życie. Liczyłem wtedy, że najgorsze mam już za sobą. Że potworna choroba jest w odwrocie. Przyszedł wrzesień 2019 r. i ja już niestety wiem, jak bardzo się myliłem. Chłoniak powrócił, tradycyjne leczenie nie działa i pozostaje mi już jedynie okrutnie droga terapia ostatniej szansy... 

Kacper Pacak

Zostałem zdiagnozowany w maju 2018 roku i wtedy też dostałem pierwszą chemię. Moje życie rozpadło się na miliony kawałków w wieku 23 lat. Pracę i studia zastąpiły szpitalne oddziały.  Chłoniak DLBCL - w moim wieku chorują na niego w Europie 2 osoby na 100 tysięcy. Nie pytał o zdanie, wdarł się brutalnie i zdemolował całą moją dotychczasową codzienność. 

Centrum onkologii to miejsce, w którym poznajesz wiele osób i nie masz pewności, czy rano wciąż tu będą. Śmierć nie ma litości, walczymy z niewidzialnym przeciwnikiem ramię w ramię. Część jeszcze z włosami, ci bardziej zaprawieni w boju już bez. Trudno sobie wyobrazić bardziej koszmarne okoliczności. Kryzys w końcu dopada każdego. Chemia “pali” żyły, odbiera siły, chęci do życia. 

Kacper Pacak

Na początku tego roku przyjąłem ostatnią, siódmą serię chemii, a po niej nastąpił przeszczep komórek macierzystych, który miał być ostatecznym zwycięstwem nad chorobą. Moja radość nie trwała jednak długo… Po dwóch miesiącach badania kontrolne przyniosły hiobowe wieści. Wznowa, chłoniak powrócił. Zdarzyło się coś, czego bałem się najbardziej na świecie. 

Znowu jestem w szpitalu, sił mam z każdym dniem mniej. Najgorsze jest jednak to, że chemia przestała działać… Lekarze nie mają wątpliwości. Uratować mnie może już tylko ultranowoczesna terapia CAR T  cell, dostępna m.in. w Izraelu. Od wielu tygodni próbujemy porozumieć się z tamtejszą kliniką, żeby uzyskać kwalifikację i kosztorys. Procedura trwa i wiadomo już, że będą to ogromne kwoty, sięgające setek tysięcy dolarów. Nigdy nie sądziłem, że moje życie zostanie wycenione na taką cenę. Nie mam szans zebrać samodzielnie takich środków, dlatego powstała ta zbiórka i prośba o pomoc. 

Chłoniak nie będzie czekał, chce mnie zabić. To jego jedyne zadanie. Jeśli szybko nie rozpocznę terapii, nastąpi koniec. Jeśli nie uzbieram pieniędzy, nastąpi koniec. Jeśli chłoniak okaże się szybszy, nastąpi koniec. To straszne, ale jeśli mi nie pomożecie, nastąpi koniec… Drugiej szansy nie będzie...

Kacper

2 375 820,93 zł ( 100,38% )
Wsparło 56285 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0054197 Kacper
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki