Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bez leczenia choroba znów wróci... Nie pozwólmy, by zabrała Kacpra!

Kacper Szydłowski
Zbiórka zakończona

Bez leczenia choroba znów wróci... Nie pozwólmy, by zabrała Kacpra!

37 260,45 zł ( 100,07% )
Wsparły 984 osoby
Cel zbiórki:

roczna rehabilitacja i oleje CBD

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Kacper Szydłowski, 19 lat
Węgrów, mazowieckie
toksoplazmoza wrodzona, autyzm, lekooporna epilepsja
Rozpoczęcie: 4 Czerwca 2018
Zakończenie: 5 Września 2018

Rezultat zbiórki

Wrzesień 2020:

To były cudowne dwa lata. Pełne spokoju i cudownego komfortu psychicznego, bo nie musiałam się martwić o środki na leczenie synka. To ogromna ulga dla rodzica. To były najszczęśliwsze dwa lata mojego życia. Kacper zrobił ogromny progres!

Mimo że nadal nie mówi, ale funkcjonuje już tu i teraz. Wszystko rozumie, współpracuje, pomaga mi w domu. Jest świetnym młodym człowiekiem.

Znacznie poprawił się też zakres motoryki Kacpra. Komunikacja pozawerbalna też jest na bardzo wysokim poziomie. Już bez większych problemów potrafi przekazać swoje potrzeby.  Zniknęły też problemy z nadwrażliwością słuchową, możemy bez większych problemów pójść tam, gdzie są duże skupiska ludzi i nie przeszkadza mu gwar.

Niestety w marcu tego roku, po latach remisji, padaczka znów dała o sobie znać. Na szczęście w dużo łagodniejsze formie, niż 3 lata temu. Napady są sporadyczne i krótkie. Zamierzam rozszerzyć diagnostykę, żeby odkryć źródło nawrotu. Kacper jest w szkole średniej, daje sobie doskonale radę.  

Dziękujemy, bez Waszej pomocy nie byłoby to możliwe!

Ściskamy Was ciepło.

Dziękuję i pozdrawiam.

Magdalena Szydłowska, mama Kacpra

Opis zbiórki

Dwa lata temu stałam pod oddziałem intensywnej terapii. Chwilę wcześniej usłyszałam, żeby pożegnać się z synem bo nie wiadomo, czy z tego wyjdzie. Nie reagował już na leczenie… Pozwolili mi wejść na oddział, w drodze wyjątku - byłam przecież matką, której dziecko umiera. To był najgorszy moment w życiu… Trzymałam go za rękę, która za chwilę była mokra od łez. Jak to się stało, że daliśmy radę?

Mój dzielny syn kolejny raz pokazał, że ma ogromną wolę walki i chce żyć! Wyszliśmy ze szpitala, ale potem jeszcze długo słyszałam przeraźliwy dźwięk szpitalnej aparatury. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, by Kacper już nigdy tam nie trafił. By choroba już nigdy nie zagrażała jego życiu…

Kacper Szydłowski

Kacper urodził się w 2002 roku, z dramatyczną diagnozą - toksoplazmoza wrodzona. Lekarze długo walczyli o jego życie. Udało się, ale okazało się początkiem walki… Gdy Kacper skończył 4 latka, zdiagnozowano u niego ogólne zaburzenia rozwojowe (autyzm). Od tego czasu jest pod stałą opieką specjalistów. Choroba postawiła między nami niewidzialny mur, który nieustannie próbujemy przebić. Kacper robi postępy, w tej chwili zaczyna mówić, co jest dla nas ogromnym osiągnięciem! Ale trudno nam się z tego cieszyć, gdy walczymy ze znacznie groźniejszym wrogiem - padaczką lekooporną. Do wszystkich innych chorób ta najgorsza dołączyła, gdy synek miał 8 lat. Na początku była łagodna, ale później wszystko się zmieniło…

Gdy syn wszedł w okres dojrzewania, choroba przybrała na sile. Napady były coraz częściej, trwały coraz dłużej. Doszło do tego, że każdy napad kończył się kilkugodzinnym stanem padaczkowym. Za każdym razem trafialiśmy do szpitala w ciężkim stanie. Tam Kacper walczył o życie… Kilka razy w trakcie tych napadów doszło do zniszczenia kory mózgowej. Próbowaliśmy wszystkiego, by pomóc Kacprowi. Niestety, trzy lata temu wyczerpaliśmy wszystkie możliwości farmakologicznego leczenia epilepsji.

Kacper Szydłowski

Nikt z lekarzy nie miał już pomysłu na leczenie mojego dziecka. Ale przecież nie mogłam tak po prostu załamać się, poddać! Pozostało tylko leczenie niestandardowe. Stopniowo wprowadzaliśmy olej CBD i zmniejszaliśmy liczbę leków - to były kilogramy chemii, którą syn codziennie przyjmował, która miała pomagać, a nie przynosiła rezultatów. Cały czas prowadziłam dziennik i skrupulatnie notowałam, jak przebiega leczenie. 15 grudnia 2016 Kacper po raz ostatni wylądował w ciężkim stanie w szpitalu. Ostatni raz czułam ten strach - strach o życie dziecka.

Za chwilę minie półtora roku od tamtego dnia. W końcu poczułam spokój i radość z patrzenia na Kacpra, który z każdym dniem zaczął do mnie wracać! Świętowaliśmy każdy dzień wykradziony spod władzy choroby. To był okres ciężkiej pracy, walki z całym światem i próby udowodnienia, że się da! Niestandardowe leczenie przyniosło efekt, teraz ważne jest, by było kontynuowane. Inaczej padaczka może wrócić, znów zagrażając Kacprowi…

Kacper Szydłowski

W końcu nie budzę się w nocy ze strachem biegnąć do syna, by sprawdzić, czy oddycha. W końcu żyjemy bez strachu, że kolejny napad może okazać się tym śmiertelnym. Dzisiaj bardzo potrzebujemy pomocy na kontynuację leczenia olejem CBD, który jest bardzo kosztowny, ale przecież to on przywrócił mojego synka do życia…Jedną bitwę już wygraliśmy. Bardzo proszę, pomóż nam wygrać wojnę z chorobą.

Z góry dziękujemy za każde wsparcie!

Kacper z mamą Magdaleną

37 260,45 zł ( 100,07% )
Wsparły 984 osoby

Obserwuj ważne zbiórki