Ogromny guz w głowie 2-latka. Ratuj Kacpra przed rakiem nim będzie za późno!!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
274 334,08 zł
Wsparło 3 431 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Protonoterapia w Niemczech, leczenie i rehabilitacja

Kacper Tkaczyk, 1 rok

Mokronos Dolny, dolnośląskie

Guz IV komory mózgu - wyściółczak anaplastyczny III stopnia

Rozpoczęcie: 22 Października 2019
Zakończenie: 31 Grudnia 2019

Kacper ma 2 latka. Miesiąc temu w jego głowie lekarze wykryli ogromnego guza. Operacja uratowała życie, ale dalsze leczenie potrzebne jest natychmiast. Cena życia synka to ponad pół miliona. Pomocy!

Gdybyśmy na operację zdecydowali się kilka minut później, Kacperka dziś nie byłoby z nami. Moje dziecko byłoby jednym z Aniołów, który czuwa nad swoją rodziną… Do dziś, każdego dnia, cieszę się, że leży w łóżeczku obok i wciąż walczy. Mimo przeciwności, wątpliwości lekarzy i ogromnych kolejek udało nam się dostać na badania. Z zewnątrz Kacper wyglądał jak małe, szczęśliwe dziecko. Miał problemy z równowagą, ale to podobno powszechny problem i nie jest traktowane jako objaw choroby. Wiele razy słyszałam, że to jego urok. Jednak moje doświadczenie zawodowe i instynkt macierzyński wciąż podsuwały mi myśl, że coś jest nie tak. Właśnie dlatego naciskałam i prosiłam wszystkich możliwych lekarzy, by badania zostały wykonane jak najszybciej. 

Kiedy podczas tomografii oczom lekarzy ukazał się ogromny guz, schowany pod płatami mózgu, na chwilę zrobiło mi się ciemno przed oczami. Myślałam, że jestem odporna, że nawet w kwestii własnego dziecka, zachowam zimną krew i jasny umysł. Niestety, tym razem emocje wzięły górę. Szczególnie, że wiedziałam jak ta choroba wpłynie na moje dziecko. Nie oszukiwałam się, dla wielu dzieci, ten rodzaj guza to wyrok śmierci. Nie chciałam nawet o tym myśleć. Skupiłam się na tym, że już na początku mieliśmy szczęście, szybko wykonana operacja uratowała życie mojego dziecka. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom o trudnościach, odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam, że guza usunięto w całości. To jednak nie rozwiązało wszystkich problemów, ale stworzyło możliwość rozpoczęcia dalszej walki. 

Kacper Tkaczyk

Mój malutki synek rozpoczyna wyczerpująca terapię w Polsce. A ja szukam ratunku. Po badaniu wycinka guza będziemy wiedzieli więcej, a teraz skupiamy się na tym, co podpowiadają lekarze. Pytamy w ośrodkach na całym świecie. Obecnie mamy szansę na leczenie w Niemczech. Zapytania o koszty terapii nie wskazują dokładnej kwoty, ale już na tym etapie wiemy, że całość może kosztować nawet pół miliona. Kilkaset tysięcy złotych za życie i zdrowie mojego dziecka. Protonoterapia to nowoczesny sposób ratowania, dający ogromne nadzieje na zdrowie, na życie. Jeśli jest jedna szansa, jedna nadzieja, musimy się jej trzymać! Niestety, sami nie damy rady. Nie jesteśmy w stanie natychmiast zdobyć takich środków. Konsultacje lekarskie, intensywna rehabilitacja i innowacyjna terapia - lista potrzeb nieustannie się wydłuża, a my przerażeni patrzymy w przyszłość, bo wiemy, że jeżeli zabraknie środków, wszystkie działania zostaną wstrzymane. Musimy prosić o pomoc! Pomóżcie nam zapewnić Kacprowi bezpieczeństwo, spokojne leczenie i życie, które jeszcze przed nim. 

Kiedy widzę w oczach mojego dziecka strach chciałabym mu powiedzieć, że wszystko będzie dobrze… Kiedy słyszę krzyk przerażenia wiem, że zapamiętam go na zawsze. Chciałabym go ukryć przed niebezpieczeństwem, zamknąć w swoich ramionach i cieszyć się każdym uśmiechem. Niestety, znaleźliśmy się w miejscu, w którym skazani jesteśmy na walkę. Ty możesz być również naszą nadzieją na to, że Kacper niebawem znów zacznie żyć dziecięcym życiem, z dala od przerażającej, onkologicznej rzeczywistości.

Niedawno zdałam sobie sprawę, jak bardzo choroba zmienia perspektywę. Walka o życie dziecka powoduje, że świat nagle zwalnia i przyspiesza równocześnie. Najgorsza jest świadomość, że sama nie dam rady. Muszę zdać się na Ciebie. Wiem, że to życie da się uratować, ale potrzebujemy wsparcia. Błagam, ratunku. 

Mama Kacpra