Ogromny guz w głowie 2-latka. Ratuj Kacpra przed rakiem nim będzie za późno!!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
365 850 zł
Wsparły 4 044 osoby
Wesprzyj Wesprzyj
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0057620 Kacper
Zbiórka na cel
Protonoterapia w Niemczech, leczenie i rehabilitacja

Kacper Tkaczyk, 2 latka

Mokronos Dolny, dolnośląskie

Guz IV komory mózgu - wyściółczak anaplastyczny III stopnia

Rozpoczęcie: 22 Października 2019
Zakończenie: 30 Września 2020

01 Lipca 2020, 10:50
Leczenie Kacpra trwa. Kolejne wyniki przed nami

Za nami kolejny rezonans magnetyczny, czekamy na wyniki.

Kacperek wciąż poddawany jest chemioterapii, to już 6 cykl, podany zgodnie z planem leczenia przygotowanym przez specjalistów. 

Kacper Tkaczyk

Choć wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku, tak naprawdę żyjemy od rezonansu do rezonansu. Kacperek  wciąż wymaga rehabilitacji w związku z zaburzeniami równowagi spowodowanymi chorobą. 

Boimy się, że guz wróci. Lekarze nie dają gwarancji, że nasz synek pokonał chorobę na zawsze. Każde badanie to najważniejszy sprawdzian. 

Jesteśmy Wam niesamowicie wdzięczni za to, że jesteście z nami, za to, że dzięki Wam możemy kontynuować leczenie i rehabilitację Kacpra. 

Jesteście wielcy!

Pokaż wszystkie aktualizacje

07 Stycznia 2020, 12:01
Kacper zakończył radioterapię. Trwają badania guza.

Leczenie Kacperka trwa. W Wigilię zakończyła się radioterapia, która przebiegła zgodnie z założeniami. Lekarze zanotowali słabsze wyniki tylko jednego dnia. Kacper bardzo dzielnie znosi leczenie, ale my wciąż szukamy możliwości leczenia i ratowania naszego dziecka. 

Za około 5 tygodni czeka nas rezonans, który pokaże, jakie są efekty standardowej terapii. 

Kacper Tkaczyk

Dzięki Waszej pomocy mogliśmy przesłać wycinek guza do badań, do ośrodka w Heilderbergu. Oczekiwanie na wyniki trwa około 2 miesiące. To trudny czas, ale wyniki wskażą, jakie leczenie będzie niezbędne, by pokonać chorobę, mamy nadzieję, już na zawsze. 

Trzymajcie kciuki za naszego małego Wojownika.

Kacper ma 2 latka. Miesiąc temu w jego głowie lekarze wykryli ogromnego guza. Operacja uratowała życie, ale dalsze leczenie potrzebne jest natychmiast. Cena życia synka to ponad pół miliona. Pomocy!

Gdybyśmy na operację zdecydowali się kilka minut później, Kacperka dziś nie byłoby z nami. Moje dziecko byłoby jednym z Aniołów, który czuwa nad swoją rodziną… Do dziś, każdego dnia, cieszę się, że leży w łóżeczku obok i wciąż walczy. Mimo przeciwności, wątpliwości lekarzy i ogromnych kolejek udało nam się dostać na badania. Z zewnątrz Kacper wyglądał jak małe, szczęśliwe dziecko. Miał problemy z równowagą, ale to podobno powszechny problem i nie jest traktowane jako objaw choroby. Wiele razy słyszałam, że to jego urok. Jednak moje doświadczenie zawodowe i instynkt macierzyński wciąż podsuwały mi myśl, że coś jest nie tak. Właśnie dlatego naciskałam i prosiłam wszystkich możliwych lekarzy, by badania zostały wykonane jak najszybciej. 

Kiedy podczas tomografii oczom lekarzy ukazał się ogromny guz, schowany pod płatami mózgu, na chwilę zrobiło mi się ciemno przed oczami. Myślałam, że jestem odporna, że nawet w kwestii własnego dziecka, zachowam zimną krew i jasny umysł. Niestety, tym razem emocje wzięły górę. Szczególnie, że wiedziałam jak ta choroba wpłynie na moje dziecko. Nie oszukiwałam się, dla wielu dzieci, ten rodzaj guza to wyrok śmierci. Nie chciałam nawet o tym myśleć. Skupiłam się na tym, że już na początku mieliśmy szczęście, szybko wykonana operacja uratowała życie mojego dziecka. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom o trudnościach, odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam, że guza usunięto w całości. To jednak nie rozwiązało wszystkich problemów, ale stworzyło możliwość rozpoczęcia dalszej walki. 

Kacper Tkaczyk

Mój malutki synek rozpoczyna wyczerpująca terapię w Polsce. A ja szukam ratunku. Po badaniu wycinka guza będziemy wiedzieli więcej, a teraz skupiamy się na tym, co podpowiadają lekarze. Pytamy w ośrodkach na całym świecie. Obecnie mamy szansę na leczenie w Niemczech. Zapytania o koszty terapii nie wskazują dokładnej kwoty, ale już na tym etapie wiemy, że całość może kosztować nawet pół miliona. Kilkaset tysięcy złotych za życie i zdrowie mojego dziecka. Protonoterapia to nowoczesny sposób ratowania, dający ogromne nadzieje na zdrowie, na życie. Jeśli jest jedna szansa, jedna nadzieja, musimy się jej trzymać! Niestety, sami nie damy rady. Nie jesteśmy w stanie natychmiast zdobyć takich środków. Konsultacje lekarskie, intensywna rehabilitacja i innowacyjna terapia - lista potrzeb nieustannie się wydłuża, a my przerażeni patrzymy w przyszłość, bo wiemy, że jeżeli zabraknie środków, wszystkie działania zostaną wstrzymane. Musimy prosić o pomoc! Pomóżcie nam zapewnić Kacprowi bezpieczeństwo, spokojne leczenie i życie, które jeszcze przed nim. 

Kiedy widzę w oczach mojego dziecka strach chciałabym mu powiedzieć, że wszystko będzie dobrze… Kiedy słyszę krzyk przerażenia wiem, że zapamiętam go na zawsze. Chciałabym go ukryć przed niebezpieczeństwem, zamknąć w swoich ramionach i cieszyć się każdym uśmiechem. Niestety, znaleźliśmy się w miejscu, w którym skazani jesteśmy na walkę. Ty możesz być również naszą nadzieją na to, że Kacper niebawem znów zacznie żyć dziecięcym życiem, z dala od przerażającej, onkologicznej rzeczywistości.

Niedawno zdałam sobie sprawę, jak bardzo choroba zmienia perspektywę. Walka o życie dziecka powoduje, że świat nagle zwalnia i przyspiesza równocześnie. Najgorsza jest świadomość, że sama nie dam rady. Muszę zdać się na Ciebie. Wiem, że to życie da się uratować, ale potrzebujemy wsparcia. Błagam, ratunku. 

Mama Kacpra

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
365 850 zł
Wsparły 4 044 osoby
Wesprzyj Wesprzyj
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0057620 Kacper