Razem dla serca Kajtka – III etap

Zbiórka na cel: Pilna operacja serca w Niemczech
Kajetan Król
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 156 osób
5 677,27 zł (3,76%)
Brakuje jeszcze 145 280,73 zł
Wesprzyj

Kajetan, 3 lata

Izomeryzm lewostronny, DORV, TGA, AP, niezrównoważony AVSD, dekstrokardia.

Warszawa, mazowieckie

Rozpoczęcie: 12 Września 2017
Zakończenie: 30 Listopada 2017

8 września 2014, wraz z lekarzami powitaliśmy na tym świecie naszego synka.
Pierwszy raz zobaczyliśmy Kajtka, gdy leżał w inkubatorze, taki malutki bezbronny, zabrany z miejsca, w którym było mu dobrze. Gdy przyszedł na świat, jego życie było jeszcze niewiadomą. Tak bardzo się baliśmy, że to ten jedyny moment, że to tylko chwila, po której może przyjść najgorsze, ale jednocześnie byliśmy bardzo szczęśliwi i wreszcie jesteśmy rodzicami.

Nasz synek miał przyjść na świat bez prawej komory serduszka, z ubytkiem przedsionkowo-komorowym, wspólnym przedsionkiem, zrośnięciem pnia płucnego, przerwaniem żyły głównej, z kontynuacją przez żyłę nieparzystą, całym sercem przesuniętym w prawo. Przed mamą Kajtka było wtedy najtrudniejsze zadanie, bo przedwczesny poród mógł się wiązać dodatkowymi komplikacjami.

W tamtym czasie żyliśmy już planem, który przedstawili nam najlepsi lekarze, który miał być szansą dla naszego dziecka. Trudna sytuacja wymagała od nas sporej codziennej dyscypliny i bycia w stałym pogotowiu – zespolenie B-T, ok. 6 miesiąca życia cewnikowanie i wyznaczenie terminu operacji Glenna. Operacja Fontana powinna się odbyć między 3-4 rokiem życia.

W czwartej dobie życia pierwsza operacja zespolenia systemowo płucnego, po niej upragniony wypis do domu. Lekarze ostrzegali, że każda infekcja dla dziecka z chorym sercem może być zabójcza. W uszach brzmiały te słowa, kiedy po kilku miesiącach, wieźliśmy Kajtka do szpitala z zapaleniem płuc. Wszystkie złe chwile wróciły niemal w jednej chwili. To właśnie wtedy serce Kajtka zatrzymało się po raz pierwszy.

Naszego 6-miesięcznego synka reanimowano, a my modliliśmy się za Niego. Plan leczenia Kajtka zaczął się rozsypywać. Serce słabło z dnia na dzień. Ledwo doszliśmy do siebie po ostatnich wydarzeniach, a już czas zaczął niebezpiecznie przyspieszać. Stan się pogarszał, po cewnikowaniu serca saturacje spadły o połowę. Znów OIOM i respirator...

Tak zaczął się rok 2015 – ostatnią szansą była operacja Kawashimy, ale najpierw urosnąć muszą tętnice płucne. A co będzie, jak nie urosną? – pytaliśmy.
Jedynym rozwiązaniem była operacja u prof. Malca w Munster. Słyszeliśmy o tym wybitnym lekarzu od dziecięcych serduszek, ale do tej pory proponował nam to samo, co lekarze w Polsce, co utwierdzało nas jedynie, że jesteśmy w najlepszych rękach. Kiedy jednak sytuacja zaczęła się komplikować, Profesor dał nam coś więcej – kwalifikację do operacji, już, teraz, bez czekania na tętnice, bez tak wielkiego ryzyka. Chcieliśmy spróbować i się udało. 

Specjalistów z Munster nie przeraziła tak skomplikowana wada serca naszego synka i bez wahania podjęli się operacji. Zależało nam na tym, by wreszcie żyć bez strachu i udało się to właśnie dzięki Wam. Wielu wspaniałych ludzi zadecydowało o tym, że Kajtek dostanie największą szansę w swoim życiu. To dzięki Darczyńcom, trafiliśmy do kliniki w Munster, gdzie lekarze dokonali cudu.
To Wy usunęliście największą przeszkodę z naszej drogi. Pieniądze zebraliśmy właśnie dzięki ludziom dobrego serca, którzy tak jak my chcieli, aby Kajtek żył, chcieli śledzić tę historię i czekać na dalsze losy jej bohatera. Dzięki temu wsparciu dziś możemy Wam podziękować wszyscy razem – w trójkę z naszym ukochanym synkiem.

Dzisiaj Kajtek żyje, tak jak każde inne dziecko, rośnie, rozwija się, uczy nowych rzeczy. Patrząc dzisiaj na niego, wiemy, że Kajtek nie mógł trafić lepiej. Jesteśmy razem, całą rodziną, a o chorym sercu naszego dziecka przypomina jedynie kardiomonitor, który mamy w mieszkaniu i leki, które Kajtek musi przyjmować. Przed nami kolejny i mamy nadzieję ostatni etap leczenia Kajtka, czyli operacja Fontana.

Piszemy do Was, trzymając w rękach kwalifikację do operacji serca Kajtka. Chcemy wrócić do Munster – tam, gdzie już raz się nam udało, gdzie nasz synek ma największe szanse na to, by Kajtek mógł żyć, mimo skomplikowanej wady serca. Wierzymy, że i tym razem się uda, że pojedziemy tam i wrócimy w trójkę, że nie przegapimy tej możliwości.

Kiedy największym marzeniem rodziców, jest dowiezienie dziecka na czas na operację serca, kiedy największym szczęściem jest chwila, w której najważniejszy człowiek na świecie zniknie za drzwiami bloku operacyjnego, zmienia się wszystko. Rodzice przestają mieć inne cele i dążenia. Mają tylko jeden cel – wygranie walki o życie i zdrowie dziecka. Chcemy dalej normalnie żyć, wiedząc, że serduszko naszego synka dalej bije. Za każdą pomoc z serca dziękujemy – Rodzice Kajtka.

Pomogli

Ładuję

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 156 osób
5 677,27 zł (3,76%)
Brakuje jeszcze 145 280,73 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość