Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gdyby nie wypadek, nasz synek byłby dziś zdrowy...

Kamil Duczmal
Zbiórka zakończona
17 769,00 zł ( 100,07% )
Wsparło 1299 osób
Cel zbiórki:

Koszt rocznej rehabilitacji oraz badanie genetyczne dla Kamilka

Kamil Duczmal, 5 lat
Żory, śląskie
Porażenie splotu ramiennego
Rozpoczęcie: 12 Lipca 2017
Zakończenie: 10 Września 2017

Rezultat zbiórki

Dzięki Wam Kamil może kontynuować rehabilitację! Ćwiczy dzielnie, by jego rączka mogła być w pełni sprawna. Bez Was nie byłoby to możliwe. Z całego serca dziękujemy – dzięki Wam nasz synek może być w pełni zdrowy! 

–rodzice Kamila

_____

Aktualizacje

Podziękowania

Leczenie Kamila

Podczas ostatniej przedoperacyjnej konsultacji pojawiło się wiele wątpliwości odnośnie do diagnozy Kamila. Doktor Bahm zalecił wstrzymać się z operacją, dopóki nasz synek nie stanie na nogi. Istnieje bowiem podejrzenie połowicznego porażenia mózgowego, które diagnozuje się dopiero w wieku ok. 2 lat lub choroby genetycznej. Do tego czasu musimy wykonać badania i nadal codziennie rehabilitować Kamilka. Bez rehabilitacji nie bylibyśmy w miejscu, w którym jesteśmy, a nasz synek najprawdopodobniej nie ruszałby rączką. Jeśli teraz ją przerwiemy, możemy stracić wszystko to, co osiągnęliśmy do tej pory... Zmieniamy więc cel zbiórki na pokrycie kosztów rocznej rehabilitacji oraz badania genetyczne aCGH metodą mikromacierzy. Prosimy o pomoc, bo bez niej będzie nam ciężko ratować zdrowie Kamilka...

–rodzice Kamila

Opis zbiórki

Strach o dziecko i ból rozrywający serce – kiedyś odległy, dzisiaj właściwie na stałe w naszym życiu. Porażeniu splotu ramiennego typu Erba – nazwa, której wcześniej chyba nigdy nie wypowiedzieliśmy, a którą dzisiaj musimy powtarzać właściwie codziennie, bo odbiera zdrowie naszemu dziecku. Kiedyś apele o pomoc znaliśmy tylko z ulotek i plakatów innych. Szpital znaliśmy tylko przez pryzmat porodówki. Dzisiaj  jest naszym drugim domem, w którym przez ostatnie kilkanaście miesięcy spędziliśmy więcej czasu, niż we własnym mieszkaniu… – mówią rodzice Kamila.


Pierwsza połowa ciąży przebiega pomyślnie. Jest radość i przygotowania, bo życie po narodzinach drugiego dziecka to inne życie, niż te, które wiodło się dotychczas. Nikt z rodziny Kamila jeszcze wtedy nie wie, jak bardzo będzie inne i jak bardzo trudne.

23 tydzień ciąży. Mama Kamila wraca do domu z samochodem. Trzy dni temu dowiedziała się, że urodzi synka. Jedna chwila – kobieta, która jedzie z lewej strony wymusza pierwszeństwo. Huk – tak głośny, że jeszcze przez kilka chwil rozbrzmiewa w uszach. Pani Justyna od razu trafia do szpitala. W dniu wypadku Kamil waży 671 gram. Ciąża jest zagrożona. To dla matki tragedia, bo teraz nie wie nawet, czy dziecko urodzi się zdrowe. Znika cała radość, a zastępuje ją paniczny strach. Płacz to już codzienność. Spokój przestaje istnieć. Gdybanie nic już nie pomoże, ale nie da się czasem nie pomyśleć, że gdyby nie ten wypadek, wszystko wyglądałoby inaczej… W 36 tygodniu ciąży dochodzi do przedwczesnego odklejenia się łożyska. Jest źle. Potem wszystko toczy się bardzo szybko. Natychmiastowy poród. Cesarskie cięcie. Nie ma na co czekać. Szybkie ruchy lekarzy, krótkie i konkretne informacje dla rodziny. Tak mogłaby wyglądać scena z filmu… Na szczęście poród przebiega prawidłowo, bez żadnych komplikacji. Pierwszy, głośny krzyk Kamila to najpiękniejsze, co może usłyszeć jego mama.


Kiedy mąż poszedł zrobić naszemu synkowi pierwsze zdjęcie, zobaczył, że jego prawa rączka zwisa wzdłuż ciała jak “martwa”. Do góry potrafił unieść tylko jedną, druga leżała w bezruchu. Była znacznie chudsza, dziwnie wykręcona, a nadgarstek  opadający. Diagnoza: porażenie splotu barkowego typu Erba. W wyniku wypadku Kamil najprawdopodobniej ułożył się tak, że uciskał na nerw, co spowodowało uszkodzenie rączki. Gdyby wszystkie nasze pocałunki małej rączki Kamila były w stanie ją ożywić, nasz synek byłby sprawny… Nigdy wcześniej nie baliśmy się tak o przyszłość… – wspominają rodzice Kamila. Bez prawej rączki ciężko było mu chwytać. Baliśmy się, że nie będzie mógł raczkować, a gdy będzie coraz starszy, trudności będzie jeszcze więcej. Wszystko, co będzie chwytał, będzie spadało. W szkole będzie czuł się tym gorszym – tym, na którego patrzy się z litością, który nie potrafi robić tego, co inni. Jeśli ktoś kiedykolwiek powie mu coś przykrego, pękną nam serca. Nie godzimy się na tak duże ograniczenia… Musimy ratować przyszłość naszego synka już teraz, bo później może być już za późno. Rehabilitacja, która stała się niemal codziennością, przestaje wystarczać. Jeśli Kamil nie przejdzie operacji, będzie musiał kiedyś zrozumieć, że to, co dla innych jest naturalne, dla niego zawsze już będzie nieosiągalne...Niemiecki neurochirurg specjalizujący się w porażeniach splotów barkowych, dr J. Bahm uważa, że rączkę można naprawić! Po roku nieprzerwanego strachu o zdrowie Kamila wreszcie pojawiły się wieści, które dały rodzicom nadzieję. Operacja ma polegać na transferze nerwu podłopatkowego w miejsce uszkodzonego nerwu odpowiedzialnego za podnoszenie ramienia. Zostanie przeprowadzona w ostatnim możliwym terminie, kiedy można jeszcze przeprowadzić operację na nerwach! Z reguły zakłada się, że najlepiej wykonywać je przed ukończeniem pierwszego roku życia. Później mięśnie włóknieją i nawet połączenie przerwanych nerwów nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Termin został wyznaczony na 11 września. Wszystkie oszczędności rodziców pochłonęła codzienna prywatna rehabilitacja. To ostatnia szansa na to, by Kamil odzyskał sprawność. Jeśli ją straci, kolejnej już nie będzie…
Niczego nie pragniemy bardziej niż tego, żeby nasz Kamilek wyzdrowiał, żeby jego rączka była tak samo sprawna jak u zdrowych dzieci. Jeśli nadejdzie dzień, w którym nasz synek wyciągnie w naszą stronę swoję rączki, będzie to najpiękniejszy dzień od jego narodzin! Mamy nadzieję na to, że Kamil będzie zdrowy, ale jednocześnie też strach, czy uda nam się zebrać pieniądze w tak krótkim czasie. Zostaliśmy rodzicami niepełnosprawnego dziecka, które wymaga codziennej rehabilitacji i chwilami jest bardzo ciężko, ale wystarczy jeden uśmiech Kamilka by wróciła siła do walki. Kochamy go z całego serca i zrobimy wszystko by ułatwić mu dalsze życie - życie bez piętna niepełnosprawności. Wierzymy, że z Waszą pomocą uda nam się uratować rączkę naszego dziecka. Prosimy,  pomóżcie nam...

17 769,00 zł ( 100,07% )
Wsparło 1299 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki