Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bądź przy mnie w nierównej walce o życie

Kamila Borkowska
7 032,00 zł ( 33,16% )
Wsparły 243 osoby
Cel zbiórki:

Roczne leczenie, które pozwoli Kamili żyć

Kamila Borkowska, 23 lata
Stara Kiszewa, pomorskie
Mukowiscydoza
Rozpoczęcie: 28 Marca 2016
Zakończenie: 31 Sierpnia 2017

Rezultat zbiórki

Dziękuję Wam, za wsparcie, które tutaj otrzymałam. Wszystkie zebrane tutaj środki przeznaczyłam na zakup leków. Dzięki Waszej pomocy na kilka miesięcy mój budżet został odciążony. Bardzo za to dziękuję.

Kamila

Opis zbiórki

Kamila miała niespełna 6 lat, kiedy zdiagnozowano u niej mukowiscydozę – podstępną dusicielkę, mieszkającą w jej płucach, skracającą życie każdego dnia. Rozpoczęła się wtedy walka o wszystko – o to, aby jak najpełniej przeżyć każdy dzień, pomimo duszności, niemożności złapania oddechu, nieustannych bólów głowy i biegunek.

Mukowiscydoza jest chorobą genetyczną, bardzo często trafnie diagnozowaną dopiero po kilku latach. Szczególnie kiedyś, gdy stosunkowo niewielka grupa lekarzy potrafiła rozpoznać symptomy. Kamila jako dziecko leczona była objawowo – podejrzewano astmę, traktowana była jak alergiczka, często zapadająca na zapalenia płuc, z obniżoną odpornością, borykająca się z nawracającymi infekcjami.

Niewielki przyrost wagi i pogłębiający się problem ze swobodnym oddechem nawet w przerwach między infekcjami sprawiły, że lekarze nakazali Kamili wykonać test potowy. Jego wynik nie pozostawił żadnych wątpliwości – już od pierwszego dnia życia Kamili, w jej wówczas maleńkich płucach zagnieżdżała się mukodusicielka.

Kamila Borkowska

Od tego czasu życie Kamili zyskało nowy, okrutny rytm: zaostrzenie choroby, wielotygodniowa hospitalizacja, niejednokrotnie spowodowana również powikłaniami po silnych antybiotykach dożylnych, a później upragniony powrót do domu. Domu, w którym coraz częściej czuła się jak gość. Ponadto co miesięczne kontrole – 100-kilometrowe podróże do specjalistycznego szpitala. Jedyne podróże, na jakie mogła sobie pozwolić.

W miarę upływu czasu, stan zdrowia Kamili się pogarszał. Mukowiscydoza atakowała również inne narządy, nie tylko płuca – w 2013 roku pojawiła się cukrzyca insulinozależna oraz przewlekły problem z zatokami. Niepokojący był również całkowity brak apetytu i niewystarczający przyrost wagi.

W październiku 2014 roku nastąpiło radykalne pogorszenie. Dziewczyna wielokrotnie doznawała ataków duszności – po raz pierwszy widmo przedwczesnej śmierci zajrzało jej w oczy. Rozpoznanie szpitalne – odma opłucnowa lewostronna. Później – kilkukrotne nawroty, które doprowadziły do konieczności przeprowadzenia operacji resekcji części lewego, zniszczonego płuca. Były to pierwsze poważne ataki mukodusicielki, okazującej własną władzę nad życiem dziewczyny. Swoje prawdziwe okrucieństwo pokazała, kiedy u Kamili zdiagnozowano przewlekłe zakażenie niezwykle groźną w przebiegu mukowiscydozy bakterią Burkholderia cepacia. Bakterią, która odebrała jej szansę na przeszczep płuc – jedyną szansę na dłuższe i normalne życie. 

Kamila Borkowska

W święto Bożego Narodzenia Kamila ponownie trafiła do szpitala, gdzie rozpoznano odmę płucną, tym razem w prawym płucu. Jeszcze koszmarniej rozpoczął się rok 2016 – wymioty, ciągłe bóle brzucha... W walce z mukowiscydozą niezwykle istotne jest utrzymanie prawidłowej wagi, Kamila natomiast znów straciła kilka kilogramów, co było jednoznaczne z utratą odporności. Gastroskopia wykazała żółciowe zapalenie żołądka, a ciągłe wymioty przeczyniły się do powstania kolejnej odmy.

Swój aktualny stan Kamila określa jako stabilny. Dziewczyna czuje się raz lepiej, raz gorzej. Ma jednak plany na przyszłość, które zamierza zrealizować – uczęszcza do technikum ekonomicznego, chciałaby wybrać się na studia. Jej pasją, związaną z jej wyjątkowym talentem i sprawnymi rękoma, jest japońska sztuka orgiami modułowego. Z kolorowego papieru wyczarowuje piękne dzieła. Kamila wie, jak ważne jest stosowanie się do zaleceń lekarzy – codzienne drenaże, inhalacje, częste pobyty w szpitalu... Jest świadoma, że dusicielka karmi się jej płucami i czyha na jej życie. Nie buntuje się przeciw ograniczeniom, posłusznie je akceptuje. Cieszy się z każdego dnia, przyzwyczaiła się już do spokojnego trybu życia, jakie jest zmuszona  prowadzić.

Czas do pełnoletności odmierzała walka z chorobą, własną słabością i strachem. Fundusze potrzebne do zahamowania rozwoju choroby zwiększają się wraz z jej postępem. Zakup leków, których potrzebuje Kamila, przewyższa możliwości finansowe jej rodziny – ich koszt waha się między 1500 a 2000 złotych miesięcznie. Kosztowna jest również wysokoenergetyczna dieta, której musi przestrzegać. Środki, jakie chcemy zebrać, pozwolą na sfinansowanie roku leczenia. Pomóż nam podarować Kamili rok wolny od niepokoju o kolejny dzień, co pozwoli jej skupić się na nauce i walce o swoje życie.

7 032,00 zł ( 33,16% )
Wsparły 243 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki