Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Karinka wycierpiała już zbyt wiele... Możemy jej pomóc!

Karina Konka
Zbiórka zakończona
57 937,00 zł ( 62,59% )
Wsparło 915 osób
Cel zbiórki:

roczna rehabilitacja

Karina Konka, 12 lat
Łódź, łódzkie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 28 Stycznia 2019
Zakończenie: 7 Grudnia 2019

Rezultat zbiórki

7 grudnia

Dzisiaj zakończyła się zbiórka Kariny, dzisiaj moja córeczka kończy 10 lat! Pięknie dziękujemy za wsparcie i szansę, jaką Państwo stworzyli Karinie. Dzięki rehabilitacji Karina walczy, by samodzielnie funkcjonować i cieszyć się życiem jak inne dzieci. Nawet w gipsach uczęszcza na rehabilitację!

Karina Konka

Dzięki Państwa pomocy nie martwimy się o jej terapię po operacji. Zgromadzone środki pozwolą na zapewnienie niezbędnej intensywnej fizjoterapii.

Z całego serca dziękujemy.

Katarzyna, mama Kariny 

Aktualizacje

Nowe wieści z frontu walki o zdrowie Karinki!

18 listopada Karina założyła gipsy na obie nogi w ramach przygotowania do operacji. Spędzi w nich dziesiąte urodziny...

16 grudnia idziemy do szpitala na operację - niestety pogorszyło się i zabieg obejmuje już nie tylko łydki, ale także uda. Po operacji Karina będzie nosiła gipsy do pachwin przez okres 4 - 6 tygodni. Potem... Potem intensywna rehabilitacja i, mam nadzieję, w końcu będzie lepiej. 

Karina Konka


Dziękujemy Wam za wsparcie - każda wpłata to więcej czasu niezbędnej rehabilitacji, by Karinka mogła chodzić, bez bólu i łez! Prosimy, bądźcie z nami dalej. 

Katarzyna, mama

Karinka nadal walczy z chorobą i bólem. Tylko z Twoją pomocą może być sprawna!

Co nowego u Karinki?

Karina poszła do IV klasy w nowej szkole. Oprócz tego każdego dnia, przed lub po lekcjach, jeździ na rehabilitację i daje z siebie wszystko. Mogła zostać w domu, ale na indywidualne nauczanie przyjdzie czas po szpitalu. Chciałam, żeby zaprzyjaźniła się z nowym miejscem i miała swoją ławkę, do której wróci po kolejnej operacji... Ponieważ ciężko jej utrzymać równowagę, samodzielnie się przemieszczać, a zwłaszcza wchodzić i schodzić po schodach, codziennie ja, babcia lub dziadek jesteśmy z nią w szkole przez cały czas trwania lekcji.

16 grudnia Karina będzie miała ortopedyczną operację nóg. Wcześniej jednak od 18 listopada musi mieć założone gipsy, żeby „przygotować” nogi do zabiegu. Czyli 10. urodziny spędzi z nogami w gipsie... Po operacji nadal będzie nosiła gipsy przez około 10 tygodni. A potem znowu zacznie uczyć się chodzić.

To będzie kolejny, po operacji na rdzeniu kręgowym, krok w walce o jej kręgosłup, nogi, stopy; walki o jej sprawność. Mamy ogromne szczęście, że Karina nie choruje na inną postać MPD lub choroby, które ciągle jeszcze odbierają rodzicom dzieci, ale to nie zmienia faktu, że potrzebuje leczenia...

Deformacja stóp, kolan, w ogóle nóg, pociąga za sobą nieprawidłowy układ miednicy, kręgosłupa, po prostu całego ciała. Dlatego Karina bardzo potrzebuje rehabilitacji, bez której dotychczasowe operacje i wysiłek Kariny tracą sens.

Dzięki funduszom z Siepomaga Karina była na turnusie rehabilitacyjnym, opłacamy też rehabilitacje w prywatnym gabinecie. Dziękujemy wszystkim za pomoc i prosimy, bądźcie dalej z nami!


Katarzyna, mama Karinki

Nie jest łatwo, ale nie poddajemy się! Walczymy o zdrowie Karinki

Karinka cały czas bardzo potrzebuje rehabilitacji po operacji na rdzeniu kręgowym. 

Operacja neurochirurgiczna niestety nie przyniosła takich efektów, jakie sobie wymarzyłyśmy, o jakich marzyła Karina. Spastyka podobno mniejsza, chociaż w codziennym życiu jeszcze tak tego nie widzę. Z nogami jest źle... Na równym podłożu Karina ustoi w miejscu dwie sekundy, tzn. musi się ruszać, bo traci równowagę. Niestety jej pięty wiszą na wysokości 4,5 cm nad ziemią, a stopy i kolana są skręcone do wewnątrz. Chodzi na zewnętrznych krawędziach stóp, które szybko się deformują. Nie stoi na trawie, piasku, nierównym chodniku, chociaż czasem uśmiecha się, kiedy inne dzieci biegają czy bawią się na plaży. Potem odwraca wzrok...

Karina Konka

Przykurcze w nogach zostały utrwalone, ale zdania co do przyszłej strategii są skrajnie różne. Jedni mówią, że na operacje jest za wcześnie, jednak przeważają opinie, żeby operować. Jedni twierdzą, że trzeba zoperować miednicę, inni, że kolana, a jeszcze inni, że do operacji są stopy. 

Musimy sami zdecydować, czy operować, co i jaką metodą oraz w jakiej kolejności. Problem polega na tym, że jeśli źle wybierzemy, Karina może nie chodzić już nigdy. Lekarze tylko mówią: „proszę zdecydować”.

Jesteśmy po konsultacjach w Łodzi, Warszawie, Poznaniu, Szczecinie i Wiedniu – w klinice profesora Radlera. Nie potrafię na 100% powiedzieć, którą strategię i miejsce wybierzemy, pewnie okaże się jesienią. Jesteśmy przerażeni kosztami samych operacji i niezbędnej rehabilitacji, która na pewno będzie musiała trwać kilka lat! 

Dziękuję wszystkim, którzy pomagają nam w trudnej i kosztownej walce o sprawność i zdrowie córeczki. Proszę, bądźcie z nami, bo sami nie damy rady...

Na przekór wszystkiemu Karina często się uśmiecha, choć czasami trudno jej powstrzymać łzy bólu. Drugiego czerwca poszła do komunii, w specjalnych butach, z tatą za rękę — to był jej własny sukces! Walczymy, by możliwe były kolejne. Wierzymy, że to jeszcze będzie możliwe...

Katarzyna, mama Kariny

Opis zbiórki

Czy wiesz, jak wiele bólu jest w stanie wytrzymać 10-letnie dziecko? Wiem, co myślisz — dzieci nie powinny cierpieć. To prawda, jednak nie zawsze życie jest sprawiedliwe… Karinka, moja córeczka, w swoim krótkim życiu doświadczyła już wiele bólu, ale to jej nie zatrzymało! Każdego dnia walczy o swoje zdrowie. Po ciężkiej operacji musi nauczyć się chodzić od nowa. To trudne i bardzo kosztowne, dlatego bardzo proszę o pomoc dla mojej córeczki…

Karina Konka

Na początku tego roku lekarze przecięli Karinie rdzeń kręgowy. Wszystko po to, by cierpiała mniej. Bolesne zastrzyki z toksyny botulinowej już nie działały, a przykurcze w nogach sprawiały jej duże cierpienie. Dzisiaj robimy wszystko, by córeczka mogła wrócić do funkcjonowania, znowu nauczyć się chodzić, zupełnie od początku, jak małe dziecko. Jesteśmy w tym razem, mama i córka, jednak miłość i wsparcie to za mało. By opłacić niezbędną rehabilitację, konieczne są ogromne środki…

Grudzień 2009 roku — to wtedy na świecie pojawiła się moja ukochana córeczka. Nasze szczęście nie trwało jednak długo… W drugim miesiącu życia lekarze stwierdzili opóźnienie psychoruchowe. Zaczęła się rehabilitacja. Wierzyłam, że Karinka z tego wyjdzie i dzięki ciężkiej pracy szybko nadgoni rówieśników. Niestety, najgorsze dopiero miało nadejść…

Karina Konka

Ostateczna, prawidłowa diagnoza zapadła o wiele za późno. Oznaczało to stracone najważniejsze miesiące, podczas których mogłybyśmy tak dużo osiągnąć… Nie wiedziałam, że moja córka ma porażenie mózgowe. Lekarze stwierdzili to dopiero w 20 miesiącu jej życia. Niedowład czterokończynowy z przewagą kończyn dolnych i lewej kończyny górnej — tak brzmiał nasz wyrok. Wtedy też przyszło orzeczenie o niepełnosprawności. Moja córka jest niepełnosprawna — ta myśl tłukła się po mojej głowie, raniła serce. Dlaczego właśnie my, dlaczego Karinkę to spotkało? Nie było jednak czasu, żeby się użalać. I tak za dużo go straciliśmy. Wiedziałam, że zrobię wszystko, by moja córka była szczęśliwa, mimo swojej choroby.

Dzisiaj Karinka jest pod opieką sztabu specjalistów: neurologa, neurochirurga, ortopedy, lekarza rehabilitanta oraz przychodni rehabilitacyjnej. Z powodu licznych chorób towarzyszących znajduje się także pod opieką: poradni onkologiczno-hematologicznej w Szczecinie (w związku z zaburzeniami krzepnięcia – choroba von Willebranda); kardiologa (niewielka wada serca); urologa (pęcherz neurogenny); alergologa (uczulenie pokarmowe i wziewne). Dużo jak na tak małą dziewczynkę…

Karina Konka

Na chorobę Karinki nie ma leku, ona nigdy nie wyzdrowieje. Jedynym ratunkiem jest rehabilitacja — systematyczna, nieprzerwana, uciążliwa, ale niosąca nadzieję na poprawę. I bardzo droga…  Wydałam wszystkie oszczędności, by spełnić potrzeby córeczki. Rehabilitacja, leki, ortezy, konsultacje, specjalistyczne sprzęty — rodzic niepełnosprawnego dziecka jest zdany na siebie i na pomoc innych. To, co zapewnia państwo, nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby, nie mówiąc już o codziennej, niezbędnej terapii.

Wiem, że Karinka jest niepełnosprawna, ale wiem też, że ma ogromny potencjał! Specjaliści mówią, że ma szansę w miarę samodzielnie funkcjonować. To dla mnie najważniejsze, bo przecież nie będziemy razem zawsze… Moja córka jest ciągle uśmiechnięta jakby na przekór chorobie. Pokazuje jej każdego dnia, że tak łatwo z nią nie wygra! Karinka bardzo wierzy, że będzie znów chodzić, a ja zrobię wszystko, by tak się stało. Po operacji niezbędna jest intensywna rehabilitacja, na którą mnie nie stać, dlatego bardzo proszę o pomoc. Wiem, że Karinka nie zmarnuje szansy, jeśli ją otrzyma.

Katarzyna, mama Kariny



******

Karinka prosi o pomoc:



57 937,00 zł ( 62,59% )
Wsparło 915 osób
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki