Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Godne życia dla córki – tylko o to proszę...

Karolina Gieryk
22 928,00 zł ( 59,86% )
Wsparło 586 osób
Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja dla Karoliny

Karolina Gieryk, 35 lat
Wejherowo, pomorskie
Stan po wypadku
Rozpoczęcie: 8 Października 2018
Zakończenie: 13 Kwietnia 2021

Opis zbiórki

Może gdyby Karolina tamtego dnia nie wyszła z domu… Wiem, że gdybanie nic już nie da, ale chyba każdemu kto, kto miał w swojej historii tragiczny wypadek, takie myśli przychodzą mimowolnie. Może gdyby tamtego dnia Karolina nie wyszła, dzisiaj byłabym babcią jej dzieci. A tak? To właśnie nią muszę zajmować się jak małym dzieckiem, 24 godziny na dobę. Karolina cały czas potrzebuje mojej pomocy i intensywnej rehabilitacji. To pierwsze jestem w stanie jej zapewnić. Niestety – na rehabilitację nie mam już pieniędzy. Proszę, pomóż nam. Pomóż, by Karolina mogła godnie żyć.

To już 10 lat. 10 lat od dnia, w którym zdarzył się wypadek. 22 lipca 2008 – ciepły, letni dzień. Wieczorem zaczęło lać jak z cebra. Karolina za kilka dni miała mieć egzamin, pojechała po notatki do koleżanki. I już nie wróciła… Przez ulewę warunki na drodze były kiepskie. Na skrzyżowaniu Karolinie zgasł samochód, z daleka nie widziała zbliżającej się ciężarówki. Huk uderzenia, tłuczone szkło, a później kilka sekund zupełnej ciszy po wypadku – tak w ciągu kilku sekund kończy się życie. Choć moja córka żyje, jej życie po części się wtedy skończyło. Plany, marzenia, pasje? To już przeszłość.

Karolina Gieryk

Wypadek samochodowy sprawił, że Karolina przeszła ciężki uraz czaszkowo-mózgowy. Przez pół roku była w śpiączce. I chociaż udało się ją wybudzić, nie ma z nią kontaktu.  Jej ciało, co prawda, nie uległo większym urazom, ale mózg – owszem. Wolałabym, żeby było odwrotnie, bo załamania się zrosną, a tak mocno uszkodzony mózg może się nigdy nie zregenerować. Karolina do tej pory nie porusza się samodzielnie, ma bezwład czterokończynowy. Cały czas leży, a ja robię wszystko, by cierpiała jak najmniej, by jej ból był jak najmniejszy. Czuwam przy niej całymi nocami, bo ataki padaczki nie dają jej spokoju. Są momenty, że Karolina uśmiecha się do mnie, próbuje ruszać ustami – to daje mi motywację do dalszej walki. W planach mamy wszczepienie stymulatora do mózgu, który pozwoli przywrócić jego niektóre funkcje. Na razie jednak skupiamy się głównie na rehabilitacji.

Wydaje wszystkie swoje oszczędności, by pomóc Karolinie. Nie pracuję, bo jak mam to robić, kiedy moja córa wymaga całodobowej opieki? Zamieniłam mieszkanie na mniejsze, żeby mieć pieniądze. Niestety – to, co mam nie jest studnią bez dna. Moje oszczędności się kończą i nie mam, za co opłacać rehabilitacji. Jestem zrozpaczona, bo jeśli ją przerwiemy, stan Karoliny jeszcze bardziej się pogorszy.

Karolina ma tylko mnie i tylko ja mogę o nią zawalczyć. Poświęciłam jej całe swoje życie, a teraz jestem w momencie, kiedy muszę poprosić Cię o pomoc. Na moim miejscu każdy rodzic zrobiłby to samo.

–Jolanta, mama Karoliny

22 928,00 zł ( 59,86% )
Wsparło 586 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki