Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Posklejaj życie, które w jednej chwili pękło

Katarzyna Niechaj
Zbiórka zakończona

Posklejaj życie, które w jednej chwili pękło

9 184,45 zł ( 23,58% )
Wsparło 500 osób
Cel zbiórki:

rehabilitacja - jedyna szansa, by Kasia odzyskała sprawność po udarze

Organizator zbiórki: Poland Business Run
Katarzyna Niechaj, 50 lat
Węgrzce, małopolskie
Udar Mózgu
Rozpoczęcie: 19 Lipca 2017
Zakończenie: 19 Lipca 2018

Opis zbiórki

To był zwyczajny wieczór. Kasia leżała już w łóżku. Po kąpieli, w piżamie, z książką. Niedawno wróciła ze szkoły. Wtedy jeszcze uczyła dzieci... Nagle wszystko się skończyło. Nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych. Śmierć ich nie daje. Wystarczyła jedna chwila, by Kasia przestała się ruszać. Niedługo później przestała też mówić.

To może się zdarzyć każdemu z nas. Nawet dzisiaj. Nawet teraz. Nie myślimy o tym na co dzień. Że żyjemy, bo serce pompuje krew, płuca wypełnia tlen, a tym wszystkim zarządza mózg. Że nagle może się coś stać. Że wystarczy skrzep, który zatka jedno naczynie krwionośne. Nagle krew już nie dopływa do mózgu. Rozlewa się dookoła. Dochodzi do zawału mózgu, potocznie zwanego też udarem. Jeśli pomoc nie nadejdzie w ciągu najbliższych chwil – dochodzi do śmierci. Co roku udar mózgu przechodzi w Polsce 70 tysięcy osób. Połowa z nich umiera w ciągu miesiąca.

Kasia wszystko pamięta. Nagle ciało odmówiło jej posłuszeństwa. Jakby jedna strona ciała bezpowrotnie zdrętwiała. Dobrze, że obok był mąż. Zauważył jej oczy, rozszerzone w przerażeniu. Zwisającą bezwładnie rękę. Drgający policzek, opadnięty kącik ust. Przy udarze mózgu liczy się każda chwila. Decyduje każda sekunda. Jeśli ratunek przyjdzie za późno, to koniec.

Dalej są niewyraźne obrazki, które powracają w koszmarach. Szpitalny sufit. Głos lekarzy. Kasia mogła jeszcze wtedy coś powiedzieć. Dlaczego nikt nie przewidział, że nastąpi drugi rzut?

Gdy obudziła się następnego dnia w szpitalnym łóżku, już nic nie mówiła.

Katarzyna Niechaj

Kasia – jednego dnia żona, mama, nauczycielka klas wczesnoszkolnych, zdrowa, młoda, sprawna – nagle stała się sparaliżowana. Straciła możliwość ruszania ręką. Ruszania nogą. Przestała mówić. Straciła zdolność wykonywania ukochanego zawodu – uczenia dzieci. Nagle w ciągu jednej chwili życie, które miała, się skończyło. Nie ma słów, by opisać, jaka to tragedia.

Dziś każdy dzień to walka o to, by wrócić do sprawności, walka o to, by robić to, co wcześniej, to, co umie każdy normalny człowiek. Lekarze powiedzieli Kasi, że jest jeszcze młoda, że wciąż ma szansę odzyskać to, co straciła. Do tego trzeba jednak codziennej pracy. Bólu. Bardzo ciężkiej i żmudnej rehabilitacji. Wysiłku. Są łzy, chwile zwątpienia, czasami rozpacz. Ale Kasia walczy. Musi.

- Udar mózgu rzuca człowieka na kolana - pisze nam ze smutkiem Kasia. - Walczę o to, by odzyskać wszystko, co mi zabrał. Ćwiczenia wymagają ogromnego wysiłku. Sparaliżowanymi częściami ciała trudno wykonać nawet najprostsze ruchy. Wziąć do ręki widelec, książkę, ołówek. Ubrać się. Uczesać włosy. Chwycić szklankę. Zrobić cokolwiek dookoła siebie.

Na początku nie mogłam nawet wstać. Nauczenie się każdego ruchu, każdej czynności wymaga ode mnie żmudnej, bardzo ciężkiej pracy. Po wielu miesiącach zaczęłam ponownie chodzić i udało mi się odzyskać nieznaczną kontrolę nad nogą, nad ręką. Odblokowały się palce. To są moje małe zwycięstwa, ale to dopiero początek… Nie wiem, ile miesięcy, a może nawet lat ciężkiej pracy jeszcze mnie czeka. - dodaje z rozpaczą.

Kasia pracuje też z logopedą. Coraz lepiej mówi. Pracuje też nad mięśniami twarzy. Nad tym, by się znowu uśmiechać… Wciąż jednak ma problemy z równowagą, z palcami, ciężko jej się przełyka.

Katarzyna Niechaj

- Mam ogromną motywację do pracy nad pełnym powrotem do zdrowia, wspierają mnie w tym przyjaciele i rodzina. Ale sama motywacja i ciężka praca nie wystarczą. Tylko rehabilitant może mnie czegoś nauczyć i mi pomóc!

Terminy rehabilitacji na NFZ - za kilka miesięcy. Prywatnie, jeśli się zapłaci – od razu... A Kasia nie może czekać. A o tym, czy uda się odwrócić skutki udaru, decyduje pierwszy rok!

Kasia nigdy nie sądziła, że znajdzie się w takiej sytuacji. Że będzie mieć tu zbiórkę. Że znajdzie się w tak dramatycznej sytuacji finansowej, że nie będzie mieć środków na leczenie, na życie. Że będzie musiała prosić o pomoc. Że to, czy będzie mówić, chodzić, będzie zależało od ludzi, takich jak Ty.

Jeśli tylko jej się uda – wie, że to wynagrodzi. Będzie dalej uczyć dzieci. Szerzyć dobro. Robić coś dla innych.

Musi jednak wrócić. Dlatego błaga o Twoje wsparcie… Pomóż posklejać życie, które w jednej chwili pękło.

9 184,45 zł ( 23,58% )
Wsparło 500 osób

Obserwuj ważne zbiórki