Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jeszcze jest wśród nas

Katarzyna Kuźma
Zbiórka zakończona

Jeszcze jest wśród nas

21 272,00 zł ( 100% )
Wsparły 374 osoby
Katarzyna Kuźma
Nowy Sącz, małopolskie
Zaburzenia rozwoju, niedowład
Rozpoczęcie: 22 Września 2014
Zakończenie: 31 Grudnia 2014

Rezultat zbiórki

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli Kasię. Poszczególne śrubki, rurki, przewody, akumulatory w wózku elektrycznym to poniekąd wasza własność drodzy darczyńcy. Wolności nie da przeliczyć się na pieniądze, a wózek elektryczny dla Kasi to Wolność. Przed nami wiele trosk i trudnych decyzji, ale choć nasze życie to „stan nieustającej wojny” to czujemy, że nie jesteśmy sami. Dziękujemy


Katarzyna Kuźma
 

Opis zbiórki

„Czy jak będę więcej ćwiczyć, to będę chodzić?” – łez w oczach zatrzymać się nie da, kłamać nie można… Jak sprostać, dobrać słowa, nie odbierając przy tym nadziei… Trudne pytania małej dziewczynki, na które odpowiedzi nie znają nawet dorośli.


 

Pamiętam czas, kiedy Kasia, mając niespełna 14 miesięcy, próbowała stawiać swoje pierwsze kroki, trzymając się mebli, raczkowała i zalotnym spojrzeniem zapraszała do wspólnego tańca. Niedługo zacznie chodzić, wróżyliśmy… - wspomina zrozpaczony tata. Choć Kasia jest teraz prawie 3-letnią wesołą dziewczynką, wszystko to pozostało już tylko odległym wspomnieniem, które jedynie na fotografiach i w snach rodzice dziewczynki mogą odtwarzać.

Narodziny dla dziewczynki były trudnym czasem. Owinięta wokół malutkiej główki pępowina sprawiła, że Kasia świat powitała w ciężkiej zamartwicy. Kilka godzin po opuszczeniu kliniki, z ciężką zagrażającą życiu naszej córeczki żółtaczką powróciliśmy na oddział. Chwile trwogi i tysiące myśli, jaki wypływ będą miały doświadczenia, z jakimi przyszło się zmierzyć naszej córeczce? Gdy tylko było to możliwe rozpoczęliśmy rehabilitację, by nie dopuścić do jakichkolwiek uszkodzeń i powikłań wynikających z tragicznego porodu. Osłabione mięśnie, drżenie rąk i paluszków stawały się coraz bardziej widoczne, aż pewnego dnia nasza córeczka straciła wszystkie siły i nie potrafiła się podnieść.

Katarzyna Kuźma


3 miesiące trwały badania i diagnostyka. Padła diagnoza SMA – rdzeniowy zanik mięśni, który przejmuje kontrolę nad ciałem naszej córeczki. Na chwile rozpaczy, zwątpienia nie było czasu. Postanowiliśmy podjąć walkę, bo  z nieuleczalną chorobą da się żyć. Jak długo? To zależy od tego, jak mocno będziemy walczyć, na jak długo starczy nam sił i pieniędzy. Gdyby ktoś wyznaczył nam cenę za zdrowie dla Kasi - cenę, która pozwoli odnaleźć lek, który zwróciłby jej beztroskie dzieciństwo i sprawność - zrobilibyśmy wszystko, by tylko zapewnić bezpieczeństwo naszej córeczce. SMA to wyrok, wobec którego jesteśmy bezsilni. Możemy jedynie poprzez stałą i nieustającą rehabilitację opóźnić postępującą chorobę, by w przyszłości doczekać magicznej receptury, która zatrzyma chorobę.

Kasia jest nad wyraz inteligentną dziewczynką, której choroba już odebrała władzę w nogach. Wypożyczony wózek umożliwia poruszanie się jedynie na gładkich jak lód powierzchniach, gdyż sił w rączkach z każdym dniem ubywa. Kasia coraz więcej rozumie i zaczyna dostrzegać różnice. „Czy jak będę więcej ćwiczyć, to będę chodzić?” – łez w oczach zatrzymać się nie da, kłamać nie można… Jak sprostać, dobrać słowa, nie odbierając przy tym nadziei… Trudne pytania małej dziewczynki, na które odpowiedzi nie znają nawet dorośli.

Katarzyna Kuźma


Zanik mięśni, z którym urodziła się nasza córeczka, nie boli. SMA wyłącza kolejne grupy mięśni. Najpierw odpowiedzialnych za samodzielne poruszanie nóżek i rączek, by w końcu pojawiły się problemy z połykaniem i samodzielnym oddechem. Nasza córeczka już nigdy nie będzie zdrowa. Jedyne, czego byśmy chcieli, to aby tylko się nie pogorszyło. Spełnieniem marzeniem byłoby zahamowanie tej podstępnej i bezbolesnej dla ciała choroby. Dlatego zrobimy wszystko, by utrzymać w jak najlepszej kondycji jej ciało, a być może doczekamy leku, który zatrzyma SMA.


 

Chcielibyśmy, aby nasza córeczka przez jak najdłuższy czas pozostała samodzielna, a do tego niezbędny jest zakup wózka sterowanego za pomocą sterownika. By odwlec chwilę, w której oddech zacznie wspierać respirator, a sonda umożliwi karmienie, wszystkie oszczędności przeznaczamy na nieustającą, dzień po dniu rehabilitację. Na zakup dodatkowego sprzętu, jakim jest wózek, nie mamy z czego odłożyć. Gdybyśmy tylko posiadali taką moc, podarowalibyśmy naszej córeczce rzecz najcenniejszą - zdrowie i normalne życie, lecz mocy takiej nie mamy. Prosimy, pomóżcie podarować Kasi szansę na normalność, póki jeszcze jest i toczy tę najokrutniejszą walkę w życiu o swoje istnienie wśród nas.

21 272,00 zł ( 100% )
Wsparły 374 osoby

Obserwuj ważne zbiórki