Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By wstać z wózka i już więcej na niego nie wrócić

Artur Klaja
Zbiórka zakończona

By wstać z wózka i już więcej na niego nie wrócić

38 405,00 zł ( 100% )
Wsparło 1016 osób
Cel zbiórki:

Terapia preparatem MSC

Organizator zbiórki: Fundacja "DOGONIĆ MARZENIA"
Artur Klaja
Świdnica, dolnośląskie
Porażenie Dziecięce 4-kończynowe o charakterze spastycznym
Rozpoczęcie: 19 Grudnia 2016
Zakończenie: 13 Lipca 2018

Opis zbiórki

Gdyby wszystkie wylane przeze mnie łzy miały moc uzdrawiania, wyleczyłabym Artura. Ja już nawet nie płaczę - ja wyję z rozpaczy. W nocy, kiedy inni śpią, ja nie mogę, bo myślę, co jeszcze mogę zrobić, by zapłacić tę najważniejszą w życiu cenę - cenę za sprawność mojego syna. Na samą myśl, że nie będę w stanie zapewnić mu samodzielności, zaciska mi się gardło. Jestem coraz starsza i coraz słabsza. Już teraz coraz ciężej jest mi przenosić Artura na łóżko, coraz trudniej jest mi pachać jego wózek i pomagać przy podstawowych czynnościach. Kiedy mnie zabraknie, nie poradzi sobie sam - będzie skazany na obcych ludzi. Niedawno otrzymał szansę, na którą czekał całe życie. Jeśli nie pomogę mu z niej skorzystać , przegram nie tylko ja, ale i on. Nie mogę już wziąć kolejnego kredytu, bo wiem, że nie będę w stanie go spłacić. Moją ostatnią nadzieją jesteście Wy, dlatego już nie proszę, a błagam o pomoc...

Artur Klaja

Ponad trzydzieści lat Artur spędził na wózku inwalidzkim, skazany na kolejne operacje, intensywną rehabilitację i ból - ten fizyczny i psychiczny. Cierpi na porażenie mózgowe, które nie pozwala mu postawić pierwszego samodzielnego kroku, które każe cierpieć jemu i jego mamie. Za każdym razem, kiedy pani Antonina mówi o swoim synu, płacze. Płacze, bo nie ma dla niej gorszej rzeczy niż widok cierpienia własnego dziecka.

Ich ostatnią nadzieją jest przeszczepienie komórek macierzystych, które jest dla Artura ogromną szansą na samodzielne chodzenie. Nadzieją jest także wrażliwość i dobroć ludzi, którzy mogą pomóc dokonać czegoś, co przez lata wydawało się cudem, a dziś stało się realną szansą. Dzisiaj Artur może poruszać się tylko wtedy, kiedy podtrzymywany jest pod pachy przez drugą osobę, a to jedynie namiastka tego, o czym marzył całe życie.

Na co dzień mają tylko siebie i gdyby nie miłość, która napędza ich do walki, może już by się poddali. Pani Antonina dla Artura poruszy niebo i ziemię, bo choć jest dorosły, jest jej synem - jedynym, ukochanym i, co najgorsze, chorym. Gdyby mogła oddałaby za niego swoje zdrowie. Artur, gdyby tylko mógł, dla mamy zrobiłby wszystko. Wie, ile dla niego poświęciła i wie, że jest coraz słabsza. W końcu to ona będzie potrzebować jego pomocy i, jeśli teraz nie zawalczy o samodzielność, kiedyś może być już za późno...

 Zobacz materiał o Arturze:

Artur Klaja

Dla pani Antoniny szansa na to, że jej jedyny syn dzięki komórkom macierzystym będzie chodził jest spełnieniem najskrytszych marzeń. Nie ma przecież nic piękniejszego dla matki, niż po tylu latach oczekiwania zobaczyć ukochane dziecko stojące na własnych nogach. To tak, jakby spełniał się ten najpiękniejszy sen. Kiedy o tym mówi, wzrusza się i powtarza, że przeszczep to ostatnia szansa.

Artur, mimo swej niepełnosprawności, nie zrezygnował z ambicji. Ukończył liceum, a następnie studium policealne. Kiedyś chciał być mechanikiem, jednak zdrowie odebrało mu tą możliwość. Może kiedyś, kiedy już postawi pierwsze kroki, będzie mógł w wolnych chwilach zajmować się samochodami. Póki co zajmuje się komputerami - na to jedynie pozwala mu zdrowie.

Artur Klaja

Nie jesteśmy w stanie określić ceny, jaką bylibyśmy w stanie zapłacić za samodzielne chodzenie. Tę cenę zna Artur i przy Waszej pomocy ma szansę na to, by ją zapłacić. Dzięki temu będzie mógł żyć, nie będąc  już przywiązanym do wózka inwalidzkiego. Dzięki temu spełni się najpiękniejszy sen jego mamy. Prosimy Was o pomoc, bo to ona jest ostatanią nadzieją Artura i jego mamy. 


 

38 405,00 zł ( 100% )
Wsparło 1016 osób

Obserwuj ważne zbiórki