Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Straciłam męża, nie pozwolę, by śmierć odebrała mi syna. Ratunku!

Klaudiusz Mirga

Straciłam męża, nie pozwolę, by śmierć odebrała mi syna. Ratunku!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0123240
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Zakup lekarstw, artykułów pielęgnacyjnych, dietetycznych oraz suplementacja

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Klaudiusz Mirga, 15 lat
Nowy Targ, małopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 19 Marca 2021
Zakończenie: 6 Kwietnia 2023

Opis zbiórki

Straciłam już męża, nie mogę pozwolić, by choroba zabrała mi syna. Pomocy! 

___

Choć diagnozę usłyszeliśmy 2 lata temu, wciąż żyjemy w jej cieniu. Przerażeni, bo to nieprzewidywalny i trudny przeciwnik, który najczęściej atakuje z ukrycia. 

W kwietniu 2019 roku, mój syn zaczął zachowywać się zupełnie inaczej - pełne energii i radości dziecko, stało się apatyczne i wycofane. Wciąż skarżył się na powracający ból pleców, a przepisane przez lekarzy maści nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Zaczęliśmy szukać pomocy u kolejnych specjalistów. Martwiłam się, ale wtedy nie wiedziałam jeszcze, że znajdujemy się w przedsionku piekła…

Konsultacje w szpitalu przyniosły najgorszą możliwą informację - u Klaudiusza zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną. Szok, niedowierzanie, iskierka nadziei na pomyłkę… A później rzeczywistość, z którą musiałam się zmierzyć: cierpienie syna, przerażenie, ogromna niepewność i życie, które ani na chwilę się nie zatrzymało. 

Do niedawna w tej walce byliśmy razem - ja i mój mąż. Niestety, na naszej drodze pojawiła się kolejna tragedia - mój mąż zmarł, a ja zostałam sama z 5 dzieci. Jedno z nich próbowało uciec śmierci, która zdawała się prześladować naszą rodzinę. To, co przeżyliśmy, każdy z tych ciosów był dla nas bardzo bolesną lekcją. 

To, z czym zmagamy się teraz właściwie trudno opisać słowami… Młody jeszcze organizm już wykończony jest skutkami silnego leczenia i chemioterapii. A ja wciąż walczę ze strachem o przyszłość i teraźniejszością, która wciąż stawia przed nami coraz to nowe wyzwania. Rozwój choroby został powstrzymany, ale dla nas nie oznacza to rozwiązania wszystkich problemów i zakończenia leczenia - wręcz przeciwnie, teraz podwójnie musimy się starać, by zabezpieczyć Klaudiusza przed możliwymi powikłaniami. Niestety, na naszej drodze pojawia się coraz więcej ograniczeń - szczególnie trudne jest zdobycie środków na to, by zapewnić mojemu synowi kompleksową opiekę. Bo białaczka tak naprawdę nie zniknęła, może wrócić w każdej chwili i w tej sytuacji chyba to przeraża mnie najbardziej… 

Wydatki związane z leczeniem Klaudiusza wciąż rosną - jestem przerażona tym, że niebawem może nam zabraknąć chociażby na dojazdy do kliniki, gdzie regularnie musimy wykonywać badania. Poza tym konieczne jest kontynuowanie terapii lekami, suplementami diety i produktami wzmacniającymi. Skąd wziąć na to środki, kiedy świat wali się na głowę? Właśnie dlatego zwracam się o pomoc. Daj nam szansę, pomóż odbić się od dna i zwalczyć choć jedną z przeciwności, która stanęła nam na drodze.

Proszenie o wsparcie nie jest proste, ale w sytuacji, w której nie masz wyboru, musisz postawić wszystko na jedną kartę. 

Klaudiusz ma przed sobą całe życie, ale jaka będzie jego przyszłość, trudno przewidzieć. W morzu rozpaczy widzę światełko w tunelu, bo Klaudiusz żyje i ma możliwość walki. To dla mnie niezwykły dar, ale to oznacza, że nie mogę się poddać. Podasz mi pomocną dłoń?

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0123240
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki