Możesz zmniejszyć ból, który niszczy życie Natalki - pomóż!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 293 osoby
4 259,71 zł (4,94%)
Zbiórka na cel
przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzone struktury w mózgu

Natalka Okularczyk, 15 lat

Kroczyce, śląskie

czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, małogłowie, padaczka

Rozpoczęcie: 7 Czerwca 2018
Zakończenie: 7 Listopada 2018

Poprzednie zbiórki

7 025 zł (6,00%)
zakup urządzenia do symulacji chodu - Innowalk

328

26.10.2016 - 26.08.2017

zakup urządzenia do symulacji chodu - Innowalk

328

7 025 zł

26.10.2016 - 26.08.2017

Cierpienie dziecka nie uszlachetnia. Łatwiej jest znieść własny ból niż patrzeć na łzy córeczki, za którą wskoczyłoby się w ogień! Natalka cierpi – nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, ataki padaczki niszczą jej małe życie… Może być jednak inaczej! Jest szansa na to, by pomóc Natalce, zmniejszyć jej ból i sprawić, że będzie mówić, siadać, chodzić! Dlatego proszę o pomoc, bo nic innego nie ma dla mnie znaczenia niż to, by moja córeczka nie cierpiała…

Natalka Okularczyk

W historii Natalki jest wiele „co by było, gdyby”… Co by było, gdyby lekarze od razu prawidłowo rozpoznali u mnie cukrzycę, gdy byłam w ciąży? Co by było, gdyby przyszła na świat przez cesarskie cięcie, tak jak zalecał to okulista? Co by było, gdyby od razu rozpoznano u niej małogłowie? Tak wiele lekarskich błędów, przez które dzisiaj nasza dziewczynka jest niepełnosprawna. Próbuję nie wracać do przeszłości, nie rozgrzebywać starych ran, ale czasami pytania same nawracają natrętnie, podczas bezsennych nocy…

Gdy byłam w piątym miesiącu ciąży, bardzo źle się czułam. Słabłam, dokuczało mi ciągłe pragnienie i senność, bolało mnie prawie wszystko. Lekarz powtarzał mi jednak, że to grypa, faszerował mnie antybiotykami. Aż któregoś dnia po prostu się nie obudziłam.

Tylko z opowieści rodziny wiem, że wołali moje imię, potrząsali mną, a ja nie reagowałam. Wezwali karetkę, zabrano mnie do szpitala. Tam okazało się, że zapadłam w śpiączkę cukrzycową, że przez 24 godziny była nieprzytomna. Obudziłam się w szpitalu. Co z Natalką? – tylko to chciałam wiedzieć. Powtarzano mi, że mojej córeczce nic nie będzie. Uwierzyłam – to był pierwszy błąd. Dwa miesiące spędziłam w szpitalu.

Natalka Okularczyk

Zalecano, żebym rodziła przez cesarskie cięcie, ale w dzień porodu dyżur miała nowa, świeżo upieczona, lekarka. Uznała, że jestem młoda, mogę rodzić naturalnie. To był drugi błąd! W trakcie porodu doszło do niedotlenienia. Nie wiedziałam o tym. Kiedy wzięłam na ręce moją nowonarodzoną, śliczną córeczkę, byłam przekonana, że jest zdrowa. Nikt dokładnie nie zbadał wtedy Natalki, nie pomyślał, że z taką historią ciąży i porodu wymaga dodatkowej diagnostyki. To był trzeci błąd.

Dwa miesiące później, gdy byliśmy przekonani, że Natalce dokucza kolka, bo tak przeraźliwa płakała, zabraliśmy ją do pediatry, prywatnie. Dopiero wtedy, gdy zapłaciliśmy za wizytę, poznaliśmy okrutną prawdę. Lekarzowi wystarczył jeden rzut oka na naszą dziewczynkę. Czy wiedzą państwo, że dziecko ma małogłowie? – zapytał. To było jak kopnięcie w brzuch, momentalnie zabrakło nam tchu. Potem okazało się, że małogłowie to tylko początek, że Natalka cierpi jeszcze na czterokończynowe Dziecięce Porażenie Mózgowe i padaczkę.

Mówiono nam, że Natalka nigdy nie będzie chodzić, siedzieć, mówić… Mieliśmy jednak nadzieję, że będzie inaczej. Wciąż mamy i w końcu, po wielu latach, jest na to szansa! Jest na to szansa – jest nią przeszczep komórek macierzystych, mających zastąpić uszkodzone komórki w mózgu Natalki! Natalka jest w trakcie leczenia, za nią 2 podania komórek macierzystych… Przeszczepiono jej miliony komórek macierzystych, dla Natalki cenniejsze niż miliony monet… Potrzebne jednak kolejne są podania, bo leczenie nie może zostać przerwane – inaczej nie zadziała!

Natalka Okularczyk

Przed diagnozą często wyobrażaliśmy sobie, jaka będzie nasza córeczka, jaka będzie jej przyszłość, co będzie robić, gdy dorośnie… Dziś tych marzeń już nie ma. Są jednak inne. Takie, by zmniejszyła się ilość napadów. By Natalka umiała samodzielnie siedzieć, mówić, chodzić… By zmniejszyła się spastyka, by nasza córeczka przestała cierpieć! By mogła lepiej żyć, lepiej funkcjonować…

Bycie rodzicem niepełnosprawnego dziecka uczy kochać mocniej, doceniać bardziej. Uczy także prosić o pomoc. To właśnie robię dzisiaj. Ponoć najpiękniejszym czasownikiem po „kochać” jest właśnie „pomagać”… proszę, pomóż Natalce, niech jej życie się odmieni i będzie pełne szczęścia, a nie bólu.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 293 osoby
4 259,71 zł (4,94%)