Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Braterska więź

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar
Zbiórka zakończona
20 823,00 zł ( 100,04% )
Wsparło 630 osób
Cel zbiórki:

6-miesięczna terapia Krystiana i Dominika, sprzęt do domowej terapii SI, badania

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar, 12 lat
Kraków, małopolskie
Krystian: autyzm, Dominik: nadwzroczność i niedowidzenie obuoczne, nadpobudliwość
Rozpoczęcie: 1 Sierpnia 2018
Zakończenie: 30 Czerwca 2020

Aktualizacje

Kwarantanna ograniczyła rehabilitację, nie mamy dobrych wieści...

Z powodu zawieszonych terapii i leczenia pojawił się regresy.  Pamiętam, jak chłopcy szli do przodu, pamiętam, jak bardzo cieszyłam się, widząc postępy, które poczynili dzięki rehabilitacji. Teraz z powodu kwarantanny to wszystko jest im powoli odbierane... Dotychczasowe środki, które zostały uzbierane, szły na bieżącą terapię. Teraz, by zrobić wszystko, co się da, by pomóc chłopcom, powinnam zakupić sprzęt do rehabilitacji do domu.

Gdy wrócimy do pełnej rehabilitacji, mam nadzieję na powrót do stanu sprzed epidemii. Na niczym innym nie zależy mi tak, jak na zdrowiu i sprawności moich dzieci!

Chłopcy robią postępy!

Kochani Darczyńcy,

sami zobaczcie, jakie postępy są widoczne u Krystiana!

Dalsza terapia jest niezbędna i konieczna, aby Krystian mógł robić coraz większe postępy! Proszę, niech wypracowane do tej pory efekty nie zostaną zaprzepaszczone!

Mama Krystiana i Dominika

U chłopców są małe postępy, ale nadal potrzebują pomocy!

Kochani Darczyńcy, przesyłamy Wam garść informacji od mamy Krystiana i Dominika:

Witajcie!

Tak samo Krystian jak i Dominik robią postępy. Krystian bardzo fajnie ruszył do przodu z rozumieniem poleceń tych podstawowych jak i szybciej idzie mu przyswajanie nowych. Wie co ma zrobić i nie trzeba rozkładać czynności na części. Czyli jak mówię że idziemy umyć ręce to wie co zrobić po kolei by umyć ręce. To bardzo dużo jak na niego. Manualnie tez zrobił krok do przodu. Potrafi sam otworzyć plecak i go zamknąć, sprawnie je widelcem, sam nalewa wodę do szklanki. To naprawdę jest sporo jak na to, co jeszcze dwa lata temu.  Krystian mimo osiągnięć nadal szuka silnych bodźców sensorycznych. Te zachowania są wpisane w charakter autyzmu, niemniej jednak gdy stają się niebezpieczne trzeba działać by je zniwelować.

Dominik mimo nadpobudliwości dobrze radzi sobie w szkole. Wymaga tylko więcej uwagi i cierpliwości. Dużo pomogły mu zajęcia ruchowe oraz logopedyczne. Wada wzroku nie zmieniła się od przed ostatniej wizyty. To świetna wiadomość, ponieważ po każdej wizycie Dominik miał coraz gorsze wyniki.

Bardzo bym chciała niezaprzepaścić tego, co udało nam się do tej pory wypracować  i działać dalej z synami. Liczę na Was!

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar

Mama Krystiana i Dominika

Opis zbiórki

Kiedy choruje jedno dziecko, choruje cały dom. Jeśli choruje dwójka, jest znacznie trudniej, tym bardziej, jeśli jest się samemu. Każdy problem, który dzielimy z bliskimi osobami, jesteśmy w stanie przeżyć. Mnie niestety nie jest to dane. Wszystkie przeciwności, które spotykam na swojej drodze, muszę pokonywać sama, ale dla moich chłopców, wiem, że dam radę je pokonać, by z początku ich trudne życie, z czasem było coraz łatwiejsze.

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar

Kiedy Krystianek przyszedł na świat, był jak każdy noworodek, a ja zakochałam się w nim bezgranicznie. Mimo cesarskiego cięcia, które wtedy przeszłam, starałam się nie czuć bólu, myślałam tylko o moim dziecku, którym chciałam jak najszybciej zacząć się opiekować. Do skończenia roczku synek rozwijał się bardzo dobrze. Jeszcze wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że coś może być nie tak, że jego przyszłość tak bardzo będzie różnić się od tej, jaką będą mieli jego zdrowi rówieśnicy…

Kiedy okazało się, że jestem w drugiej ciąży, problemy zaczęły przybierać na sile. Zostałam sama z Krystiankiem i moim drugim, jeszcze nienarodzonym dzieckiem. Towarzyszył mi ogromny stres, ale samotność nie była wtedy największym problemem, przecież miałam przy sobie najważniejsze na świecie osoby - moje dzieci. Byliśmy my i cały świat przeciwko nam. W pracy z powodu ciąży nie chcieli mi przedłużyć umowy, pojawiły się problemy mieszkaniowe. W tym czasie powinnam dbać o siebie, mieć zapewniony spokój, a jedyne, o czym byłam w stanie myśleć, to czy dam radę zapewnić moim dzieciom dobrą przyszłość…

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar

Dopiero co przywitałam na świecie mojego drugiego synka, Dominika, kiedy u Krystianka zdiagnozowano autyzm. Tak bardzo chciałam móc się cieszyć macierzyństwem, poczuć, że ze wszystkim sobie poradzę, ale cały czas towarzyszyło mi to okropne uczucie strachu i lęku, czy dam radę, skoro z każdym miesiącem spływały na mnie kolejne wiadomości, o tym, że moi chłopcy nie są zdrowi.

Krystianek z powodu autyzmu nie mówi, nie ma kontaktu z otaczającym go światem, najlepiej się czuje, gdy jest sam. Na Dominiku bardzo odbił się stres, który przeżywałam, gdy byłam z nim w ciąży, potrafi być bardzo nadpobudliwy, do tego ma zdiagnozowaną dużą nadwzroczność obu oczu oraz niedowidzenie obuoczne. Często spotyka się z nieprzyjemnościami ze strony kolegów z klasy. Dzieci śmieją się z niego, bo ma chorego brata, to sprawia mu ogromną przykrość, niszczy więzi z Krystiankiem.

Krystian i Dominik Kasiarz-Tatar

Chłopcy nie mają kontaktu z tatą, we trójkę stawiamy czoła wszelkim przeciwnościom, chociaż czasem jest naprawdę trudno. Bycie mamą to wielki zaszczyt, ale też ogromna odpowiedzialność. Chcę, żeby moim chłopcom żyło się jak najlepiej, by żaden dzień nie został zmarnowany, aby ich przyszłość naprawdę była dobra – na tyle, na ile może być. Bycie samotnym rodzicem nie jest łatwe, ale wiem, że z Waszą pomocą dam radę! Chłopcy muszą się stale rehabilitować, potrzebują też badań, by obrać jak najlepszy kierunek leczenia. Proszę, pomóż mi, pomóż moim chłopcom, by ich życie było choć trochę łatwiejsze…

20 823,00 zł ( 100,04% )
Wsparło 630 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki