Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tak bardzo za nim tęsknię! Pomóżcie nam porozmawiać po tak długim czasie

Krzysztof Baszkowski
Zbiórka zakończona
25 532,14 zł ( 100% )
Wsparły 833 osoby
Cel zbiórki:

Cyber-Oko, system komunikacji alternatywnej

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Krzysztof Baszkowski, 47 lat
Złocieniec, zachodniopomorskie
stan po niedokrwiennym udarze pnia mózgu
Rozpoczęcie: 26 Czerwca 2018
Zakończenie: 2 Grudnia 2018

Rezultat zbiórki

Kochani DARCZYŃCY,

dzięki zbiórce mąż mógł podjąć rehabilitację na C-EYE. Niestety ciągle utrudnia mu to ciągły oczopląs. Jednak wydarzyło się coś super – niesamowity przełom !!! Podczas pobytu na rehabilitacji w Bydgoszczy odkryłam sposób komunikowania się z Krzysiem. Poprzez tablicę z alfabetem. Dzięki temu Mąż przekazał mi, że nie słyszy tylko szum w głowie, nie widzi na prawe oko, a na lewe widzi podwójnie. Przez te uszkodzenia nie może pracować na C-EYE. Ale ofiarowane przez Was Kochani fundusze przeznaczyliśmy na zakup specjalistycznej klawiatury i sprzętu rehabilitacyjnego do reedukacji chodu oraz rehabilitację w ośrodkach i w domu.

Krzysztof Baszkowski

Każdy z Was Kochani jest częścią tego, co się wydarzyło ostatnio w naszym życiu! 

Odzyskałam męża i choć nadal bez słów, to dzięki ciągłej rehabilitacji i pracy logopedycznej posuwamy się do przodu. Teraz priorytetem jest sprawienie, aby Krzysiu odzyskał słuch choćby częściowo, wtedy może usłyszę i jego słowa.

Dziękujemy, że jest jeszcze tylu wspaniałych, bezinteresownych ludzi o WIELKICH SERCACH!

żona Krzysztofa

Opis zbiórki

2 tygodnie bez nadziei, ze łzami w oczach z zimnymi rękami. Całe dwa tygodnie na korytarzu szpitala. Internet był, ale nie było dostępu do życia, które już nigdy miało nie wrócić. Kiedy zdrowy silny mężczyzna w sile wieku upada i nie może się podnieść, oznacza to, że stało się coś strasznego. Byle jaka choroba by go nie powaliła.

Krzysztof Baszkowski

Krzysztof miał 43 lata, nie chorował...po prostu jednego dnia zawiodło wszystko. Diagnoza mocna, trudna do wysłuchania – ciężki niedokrwienny udar pnia mózgu i móżdżku. Nagle dowiadujesz się, że osoba, z którą żyłaś, nigdy się już do Ciebie nie odezwie, nie porozmawiacie. W jednej chwili wychodzisz z roli partnera i masz zaledwie kilka dni, by stać się opiekunem. Warunek jeden – twoja druga połówka musi przeżyć. Ja się modliłam, żeby Bóg tylko darował mu życie, a ja jakoś sobie z resztą poradzę.

Oczywiście nie miałam pojęcia jak będzie to trudne, w szczególności, kiedy nie mamy rodziców i bliskiej rodziny. I mąż przeżył i po 2 miesiącach na OIOMIE i neurologii trzeba było go gdzieś zabrać, bo szpital nie widział już możliwości na poprawę z powodu ogromnych uszkodzeń mózgu. Chciano go tylko wysłać do hospicjum. Jest z czterokończynowym porażeniem, z rurką tracheotomijną, żywiony przez PEG-a z powodu braku przełykania. Musiałam się pozbierać, działać, ale najtrudniejsze było podejmowanie decyzji, nagle stałam się odpowiedzialna za życie męża, za to, gdzie się znajdzie, jakie będzie miał warunki i opiekę, wszystko zależało ode mnie, a ja nie mogłam patrzeć na jego bezbronność.

Uratowane życie to początek walki o nie. Krzysiek został wypisany z niedoleczonym zapaleniem płuc i gorączką, gronkowcem i ciągle skaczącym ciśnieniem i tętnem. Mówiono mi, że tak już będzie, że to z powodu uszkodzeń w mózgu… jak się okazało, była to kompletna bzdura…

Krzysztof Baszkowski

Pierwszy raz stanęłam oko w oko z wyzwaniem. Pieniądze w zamian za leczenie, za to, że nie będzie się męczył, ale zacznie zdrowieć, wracać do mnie…
Pieniądze, jak zwykle w takich chwilach, starczyły jedynie na moment. Z rurką tracheotomijną, z PEG iem niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. W takim stanie nikt pacjenta nie chce. Przy takim człowieku trzeba pracować, trzeba się poświęcić i trzeba mieć ogromne środki, by nie poprzestać z rehabilitacją. Jest rehabilitowany, na tyle ile mogę sobie pozwolić finansowo.

Niestety codzienne życie, leki, rehabilitacji, logopeda i opieka kosztują. Mąż był inicjatorem i organizatorem wielu akcji charytatywnych w naszym regionie. Razem z kolegami z klubu motocyklowego organizowali zbiórkę krwi pod nazwą MOTO SERCE, zbierali fundusze na paczki z odzieżą i prezenty świąteczne dla dzieci z pobliskiego domu dziecka w Drawsku Pomorskim, organizowali MOTOMIKOŁAJKI z paradą po mieście i koncertami ze zbiórką pieniędzy dla osób chorych z naszego miasta i wiele innych. Teraz mój Krzysiu sam jest w potrzebie, a za wszelkie rehabilitacje i zajęcia z logopedą płacę prywatnie, bo na NFZ nie ma co liczyć…

Teraz chcę się z nim skomunikować, chcę się dowiedzieć, co się działo przez te wszystkie miesiące. Dla Ludzi takich jak Krzysztof stworzono specjalny system, dzięki któremu mogę komunikować się ze światem. Cyber - eye, specjalny system komunikacji alternatywnej, dzięki któremu osoby z porażeniem, mogą rozmawiać ze światem zewnętrznym.

Krzysztof Baszkowski

Dla mnie to bardzo ważne, bo jest oto obietnica spotkania po wielu miesiącach, kiedy byliśmy osobno. Chciałabym dowiedzieć się, co czuje, czy może go coś boli.
Tak bardzo za nim tęsknię i tak bardzo bym chciała, abyśmy mogli się porozumieć nawet bez słów... Kocham go – żona.

25 532,14 zł ( 100% )
Wsparły 833 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki