Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przez zwykłe zadrapanie nieomal straciłem życie! Moje córeczki mnie potrzebują!

Krzysztof Trojanowski
Zbiórka zakończona
1 023,11 zł ( 0,57% )
Wsparły 24 osoby
Cel zbiórki:

Zakup protezy z elektronicznym stawem kolanowym

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Krzysztof Trojanowski, 37 lat
Międzyzdroje, zachodniopomorskie
Stan po sepsie - amputacja lewej nogi
Rozpoczęcie: 11 Sierpnia 2020
Zakończenie: 26 Sierpnia 2021

Opis zbiórki

Nigdy w życiu nie pomyślałbym, jak poważne konsekwencje może mieć zwykłe zadrapanie... Z zawodu jestem elektrykiem. Wiele lat pracowałem za granicą, ale postanowiłem wrócić do kraju i tu podjąć pracę. Rok temu, gdy wykonywałem swoje obowiązki otarłem nogę na wysokości piszczeli. Niby nic, już nie raz tak było. Ale na drugi dzień noga była mocno spuchnięta. Pojechałem do szpitala, gdzie lekarz uznał, że to stłuczenie. Odesłano mnie do domu, gdzie z godziny na godzinę czułem się coraz gorzej. Następnego dnia rano moja noga spuchła jeszcze bardziej, a ból był nie do zniesienia. Dostałem gorączki, majaczyłem, a dłonie, stopy, czoło i uszy zaczęły sinieć. Do szpitala zabrała mnie już karetka. W szpitalu od razu stwierdzono sepsę.

Mój stan był tak ciężki, że śmigłowcem ratowniczym trafiłem do szpitala w Gdyni, gdzie medycy starali się ratować moje nogi. Udało się uratować tylko jedną... Obecnie chodzę na rehabilitacje i na nowo uczę się żyć. Wspierają mnie i pomagają mi moi rodzice. Bardzo Was proszę o pomoc w uzbieraniu potrzebnej mi kwoty na nową protezę nogi.

Krzysztof

1 023,11 zł ( 0,57% )
Wsparły 24 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki