Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Chcę być taki jak Ty. Pomóż mi

Krzysztof Węgrzyn
Zbiórka zakończona
230 170,74 zł ( 100,07% )
Wsparło 15416 osób
Cel zbiórki:

Leczenie operacyjne naczyniaka w Niemczech

Krzysztof Węgrzyn
Grojec, małopolskie
Naczyniak jamisty twarzy, języka i wargi dolnej
Rozpoczęcie: 17 Października 2016
Zakończenie: 3 Listopada 2016

Rezultat zbiórki

Wielu z Was pyta nas, co u Krzyśka Węgrzyna, któremu wszyscy wspólnie pomagaliśmy zebrać środki na operację naczyniaka w Niemczech. Wszystko dobrze, co pewnie widzicie na zdjęciach. Krzysiek nie zniknął, przez cały rok był obecny. Spieszymy więc, by zacytować jego słowa i zaprezentować kilka zdjęć, które pokażą efekty przebytego leczenia. 

Poniżej słowa Krzyśka skierowane do Was:

"Jeszcze rok temu czekałem na pomoc a zaczęli ją nieść moi bliscy, sąsiedzi, znajomi, którzy zorganizowali pierwszy piknik charytatywny. Potem do akcji włączył się nie tylko cały powiat, ale pomoc finansowa docierała z całej Polski a nawet z zagranicy. Za co chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować. Obecnie jestem w trakcie leczenia , przeszedłem już kilka etapów :
w listopadzie 2016 roku przeprowadzona była tracheotomia w celu zabezpieczenia dróg oddechowych;

W lutym i w marcu 2017 roku wykonano zabieg laseroterapii żylnej malformacji błony śluzowej policzka po prawej stronie oraz resekcję języka (klinowe wycięcie języka )
W kwietniu 2017 roku - przedskórną sklerotyzację policzka i dolnej wargi oraz resekcję - usunięcie malformacji naczyniowej w dolnej wardze z prawej strony. 
W maju 2017 roku następny zabieg, czyli rekonstrukcję tchawicy, zamknięcie tracheotomii i usunięcie portu.
We wrześniu 2017 roku wykonano zabieg embulizacji ( skleroterapii). Obecnie jestem w domu, chodzę do szkoły, w wolnych chwilach staram się angażować w pomoc innym. W najbliższym czasie zagram w meczu hokejowym z MOWP i drużyną Artystów Polskich, którzy w ubiegłym roku grali także dla mnie . Im również jeszcze raz chciałbym bardzo podziękować - zwłaszcza w tych czasach, gdyż każdy jest zabiegany i zapracowany, a mimo to znajdują czas aby pomagać innym.

BARDZO DZIĘKUJĘ
Już dzisiaj zapraszam na mecz, który odbędzie się 4 listopada. Do zobaczenia! Pozdrawiam i dziękuję!".

P.S. Załączam zdjęcia przed operacją i aktualne.

Opis zbiórki

18 lat, Krzysztof żyje z ogromnym naczyniakiem, który zagraża jego życiu, deformuje twarz i sprawia, że całe to życie spowija cień choroby. Gdy Krzysztof przyszedł na świat, na jego twarzy były już ślady tego piętna, z którym przyszło mu przeżyć całe dzieciństwo i dużą część młodości.

Każdy, kto pierwszy raz go spotyka, widzi najpierw olbrzymią narośl, na twarzy, języku i wardze. Naczyniak nie pozwala chłopakowi normalnie funkcjonować, wywołując sensację wszędzie tam, gdzie się pojawi. Krzysztof, choć wygląda tak, odkąd pamięta, nigdy nie pogodził się z chorobą i choć nie daje tego po sobie poznać, cierpi psychicznie każdego dnia. W dzieciństwie były dwie próby zoperowania naczyniaka, które z uwagi na olbrzymie krwawienie i brak pozytywnych rokowań, spełzły na niczym.

Krzysztof Węgrzyn

Od tamtej chwili Krzyś rósł a narośl, razem z nim. Z czasem było tylko gorzej. Choć najbliższe otoczenie przyzwyczajone do widoku zniekształconej twarzy dawało chłopakowi oparcie, to problem przybierał coraz poważniejsze oblicze. Nieustannie powiększający się guz, wypełniający całe usta i uniemożliwiający ich zamknięcie, zaczął zagrażać życiu, sprawiając coraz większe problemy z oddychaniem. Krzysztof kładzie się spać, nie wiedząc, czy się obudzi następnego dnia. Lekarze zachodzą w głowę, jak jest w stanie jeszcze funkcjonować i oddychać. Jedzenie sprawia niesamowitą trudność, a mowa staję się coraz bardziej niewyraźna. Takie życie to męczarnia, a chłopak ma jedynie 18 lat.

Życie Krzyśka uratować może jedynie skomplikowana operacja, której w Polsce żaden lekarz nie chce się podjąć. To znaczy, że Krzysztof musi żyć z piętnem choroby do końca życia? Musi każdego dnia rano spoglądać na swoją zdeformowaną twarz bez nadziei na to, że coś się zmieni? Każdy posiłek to wyzwanie, każda noc to ryzyko uduszenia, a każde słowo to niesamowity wysiłek.

Krzysztof Węgrzyn

Od zawsze wzrok ludzi, który towarzyszy Krzyśkowi, odkąd pamięta. Ukradkowe spojrzenia, mieszają się z nachalnym patrzeniem, nieufnością, zaciekawieniem. Dla kogoś, kto całe życie funkcjonuję z chorobą wypisaną na twarzy, perspektywa anonimowości, to największe marzenie. Tak nieosiągalne, a zarazem tak zwyczajne. Naprawdę nie ma nikogo, kto pomoże temu chłopakowi?

Po wielu latach w końcu na drodze Krzysztofa pojawili się ludzie, którzy mu pomogą. Wybitny zespół specjalistów z niemieckiej kliniki Zentrum fur Vasculare Maltformationen in Eberswalde, do którego należy m.in. Milton Waner z Birthmark Institut w Nowym Jorku, uznawany za światowy autorytet w leczeniu naczyniaków, uznał, że jest szansa, by resztę życia Krzysztof przeżył jako normalny, zdrowy człowiek. Po wstępnej konsultacji medycznej prof. Waner zdecydował się podjąć leczenia. Kiedy Krzysiek dowiedział się o kwocie, jaka otwiera mu drogę do bycia zwyczajnym, podłamał się. Koszty są ogromne, ale wokół chłopaka nie brakuje wspaniałych ludzi, którzy są gotowi mu pomóc.

Krzysztof Węgrzyn

Tylko jak zaciągnąć taki dług, kiedy nie ma się pewności, że będzie można go spłacić? – Widziałem chłopaka z Norwegii, który przeszedł tam operacje i wyglądał super. Nie było widać, żeby wcześniej był chory – podkreśla Krzysztof. To takie największe moje marzenie, ale nie chcę się rozczarować – dodaje po chwili.


Aby operacja mogła się odbyć, Krzysiek 23 listopada musi przejść zabieg wprowadzenia rurki tracheotomijnej. Będzie to pierwszy krok, jaki trzeba zrobić przed leczeniem. Tak inwazyjny i rozległy zabieg musi być pieczołowicie przygotowany. Leczenie będzie podzielone na 6/7 etapów, po których chłopak odzyska zdrowie, problemy znikną, a na ulicy nikt nie będzie się oglądał. Jakie jest zagrożenie? Ogromne, ale wyjścia nie ma, bo olbrzymi naczyniak nie zatrzyma się nagle, nie cofnie pod wpływem leczenia farmakologicznego. Będzie cały czas rósł, aż odetnie drogę do tlenu.

Krzysztof ma plany, o których w obliczu takiej szansy może zacząć coraz odważniej myśleć. W najbliższym czasie jak każdy chłopak w jego wieku chce zrobić prawo jazdy, skończyć studia. W przyszłości chciałby zostać szefem kuchni, a teraz taka perspektywa staje się coraz bardziej realna. Pierwsza operacja może odbyć się już w styczniu.

Najbliższe 3 lata mogą odmienić 18 lat życia z olbrzymim guzem, jednak dla rodziców koszt zabiegu to abstrakcyjna suma, której nie uda im się zebrać. Musimy to zrobić za nich i wykorzystać szansę, jaką dostał Krzysiek. Wnieśmy normalność w jego życie i uchrońmy go przed śmiercią. Razem, mamy nieograniczone możliwości, dlatego zróbmy to!

230 170,74 zł ( 100,07% )
Wsparło 15416 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki