Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗Śmierć obojga rodziców, a potem tragiczny wypadek! Pomóż Kubie znów stanąć na nogi!

Jakub Dobies
Zbiórka zakończona
26 128,00 zł ( 100% )
Wsparło 520 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0101568 Jakub
Cel zbiórki:

leczenie, turnus rehabilitacyjny i roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Jakub Dobies, 31 lat
Bieżuń, mazowieckie
Uraz kręgosłupa w wyniku upadku ze schodów
Rozpoczęcie: 11 Grudnia 2020
Zakończenie: 12 Września 2021

Opis zbiórki

Kuba, mój brat, jest najważniejszą osobą w moim życiu… Jedyną bliską rodziną, jaka mi jeszcze została. Mamy tylko siebie. Jesteśmy sierotami, straciliśmy oboje rodziców. Mama zmarła na raka, 22 dni po niej odszedł nasz tata. Po serii tragedii spotkała nas kolejna... Brat spadł ze schodów, stracił czucie od pasa w dół… On cierpi, a ja walczę o ratunek! 

Życie nas nie oszczędza… Gdy sięgam pamięcią do kilku ostatnich lat, ciężko uważać inaczej. 2017 rok okazał się najgorszym w naszym życiu… Był początkiem równi pochyłej. Najpierw zachorowała nasza mama. Po krótkiej walce z nowotworem zmarła. Nie zdążyliśmy nawet przeżyć żałoby... Otrząsnąć się po tej największej tragedii, która może spotkać dziecko, bo los już szykował dla nas kolejną. Dokładnie 22 dni po śmierci naszej kochanej mamy umarł nasz tata.

Wystarczył miesiąc, by po dawnym życiu nie pozostało już nic… Zostaliśmy sierotami. Sami na świecie… Musieliśmy pochować rodziców i przewartościować całe dotychczasowe życie. Byłam na pierwszym roku studiów, Kuba bez pracy, dopiero co skończył studia. To była dla nas bardzo ciężka lekcja życia...

Jakub Dobies

Minęły dwa lata. Ciężkie dwa lata. Pełne strachu, wielu nieprzespanych i przepłakanych nocy. Nie da się pogodzić ze śmiercią rodziców, ale trzeba było nauczyć się żyć bez nich… Poznaliśmy, czym jest samodzielność i życie na własny rachunek. Powoli odzyskiwaliśmy utracone poczucie bezpieczeństwa, gdy nagle zdarzył się tragiczny wypadek… Kuba potknął się i spadł ze schodów. Doznał urazu kręgosłupa. Złamanie odcinka lędźwiowego i miednicy - brak czucia od pasa w dół.

Kuba trafił do szpitala. Bardzo się baliśmy tego, co przyniesie przyszłość… Od wypadku minął już ponad rok. Rok intensywnej rehabilitacji. Rok walki o każdy dzień. Walki, która jest możliwa dzięki Wam, Waszemu wsparciu. Kuba codziennie robi coraz większe postępy. Brat poświęca na ćwiczenia niemal każdą chwilę.

Jest lepiej, dlatego nie tracimy nadziei, że Kuba wkrótce stanie na nogi o własnych siłach. Jest to możliwe m.in. dzięki sprzętom rehabilitacyjnym, które musieliśmy kupić: pionizator, rowerek treningowy, dzięki czemu może rehabilitować się również sam, nie tylko ze specjalistą.  Postępy Kuby nie byłyby możliwe bez wykwalifikowanej kadry: fizjoterapeutów, masażystów, lekarzy. Ćwiczenia pod ich czujnym okiem dają efekty.

Jakub Dobies

Niestety, aby wygrać walkę o odzyskanie sprawności, potrzeba jeszcze wiele czasu i pracy... Jeszcze daleka droga przed nami. Muszę ponownie prosić o pomoc, aby Kuba mógł kontynuować rehabilitację. Nie jestem w stanie sama opłacić bratu pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym, miesięczne koszty pobytu tam są niestety ogromne. Każda godzina z fizjoterapeutą, konsultacje neurologiczne i rehabilitacyjne kosztują. To niestety jedyny sposób, by brat stanął na nogi i odzyskał dawne życie… Brat ma tylko mnie – przychyliłabym mu nieba, ale sama nie jestem w stanie zapłacić za jego rehabilitację.

Potrzebujemy wsparcia ludzi o dobrym sercu, aby móc kontynuować walkę brata o powrót do pełnej sprawności. Kuba ma 30 lat i całe życie przed sobą. Ma szansę znów być sprawnym, samodzielnym człowiekiem! Wiem, że nie brakuje mu wytrwałości i woli walki… Poradzi sobie z tą tragedią i stanie na nogi.  Jeśli tylko dostanie szansę, wiem, że wykorzysta ją nie w 100%, ale w 200%... Proszę, pomóż mu, pomóż nam powrócić do normalnego i spokojnego życia... 

Ola, siostra Kuby

26 128,00 zł ( 100% )
Wsparło 520 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0101568 Jakub
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki