Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dzieciństwo zniszczone przez chorobę... Walczymy z nieznaną chorobą. Pomocy!

Kuba Wysokiński
Zbiórka zakończona
95 516,03 zł
Wsparło 1258 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0084681 Kuba
Cel zbiórki:

Rehabilitacja, leczenie, zakup sprzętu medycznego, koszty dojazdu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Kuba Wysokiński, 13 lat
Franciszków, lubelskie
Stan po przejściu dwóch udarów mózgu
Rozpoczęcie: 8 Września 2020
Zakończenie: 2 Sierpnia 2021

Aktualizacje

Kuba przeszedł operację serca, przed nami kolejne wyzwania!

Sytuacja zmienia się u nas tak dynamicznie, że trudno ubrać w słowa wszystkie wydarzenia, zmiany i uczucia.

Kuba niedawno przeszedł operację serca. Lekarze niestety nie zrealizowali planu zabiegu w całości, bo organizm jest już bardzo obciążony chorobą. Na ten moment wiemy, że prawdopodobnie konieczna będzie kolejna operacja, ale do tego czasu pozostajemy w stałym kontakcie z lekarzem prowadzącym. Czekamy na termin zabiegu usprawniającego mięśnie - planowanie wizyt w szpitalu stało się pewnego rodzaju rutyną. To bardzo trudna rzeczywistość. 

Emocje związane z poważną operacją jeszcze nie minęły, a my już musieliśmy wracać na salę rehabilitacyjną. Kuba nie może się przemęczać, ale zbyt długa przerwa może doprowadzić do osłabić mięśnie, więc musimy ruszać do działania najszybciej jak to możliwe.

Kuba Wysokiński

Kuba bywa zrezygnowany, osłabiony, zmęczony, ale wciąż jesteśmy przy nim i wspieramy na każdym etapie trudnej walki. Ta jednak się przedłuża, a niepewność i konieczność zachowania ciągłej gotowości jest niezwykle wymagająca, a dla Kuby zwyczajnie obciążająca. Wiemy, że nasz syn chciałby teraz stawać przed zupełnie innymi wyzwaniami, niestety, choroba nie pozostawia nam wyboru. W tej walce jesteśmy razem, ale tak naprawdę świat pozostaje dla nas zamknięty - epidemia koronawirusa skutecznie utrudnia pielęgnację relacji czy budowanie namiastki normalności.

Wierzymy, że na końcu tej walki czeka na nas nagroda w postaci zdrowia, sprawności i dobrego  samopoczucia Kuby. Przed nami wciąż długa droga, w której potrzebne jest Wasze wsparcie. To ono pozwala nam z nadzieją walczyć o kolejne postępy.

Dziękujemy, że jesteście z nami - bez Was ta batalia z góry zostałaby spisana na straty. 

Opis zbiórki

Codzienność zakłócona przez potwora, który brutalnie, bez zaproszenia wtargał do naszego życia niszcząc wszystko, co spotkał na swojej drodze. Choć robimy wszystko, co w naszej mocy, to za mało, by go pokonać… Tylko razem mamy szanse na zwycięstwo. Tylko tak mogę ochronić moje dziecko. 

Kiedy mówisz dziecku “dobranoc”, już po kilku minutach z niecierpliwością czekasz na nowy dzień. Każdy z nich to wyzwanie, ale satysfakcja związana z wychowywaniem dziecka jest czymś, co ciężko do czegoś porównać. 

Dla nas od pewnego czerwcowego wieczoru, świt jeszcze nie nastał. Noc zagościła w naszym domu na dobre. Zmagamy się z potężnym demonem - nieznaną chorobą. Poruszamy się po omacku… Kiedy Kuba kładł się spać po dniu pełnym emocji przygotowywaliśmy plany na kolejny dzień, opowiadał mi o tym, co się wydarzyło. Rano obudził się przerażony. Nie mógł ruszać prawą stroną ciała. Nie mógł mówić. Szok, strach, mieszanka emocji… Czym prędzej ruszyliśmy do gabinetu lekarskiego w poszukiwaniu pomocy.

Diagnoza była porażająca. Udar lewej strony mózgu. Szpital, konsultacje medyczne, leczenie. Kuba regenerował siły w zadziwiającym tempie, a to dawało nadzieję, że to jedynie wypadek, który już nigdy się nie powtórzy. Niestety, nadzieja okazała się złudna. Kilka tygodni później spotkała nas kolejna tragedia - Kuba doświadczył udaru drugiej części mózgu. Dramatyczne myśli goniły jedną za drugą. I ta najgorsza… co jeśli konsekwencje będą jeszcze poważniejsze, jeśli lekarzom nie uda się go uratować?! Blokowałam je ze wszystkich sił, ale to było silniejsze ode mnie. Każda matka, która to przeżyła wie, jak ciężkie jest to doświadczenie… 

Znaleźliśmy się w bardzo ciężkim momencie… Po ostatnich badaniach dostaliśmy informację, że lekarze podejrzewają chorobę genetyczną. Jaką? Wciąż nie mamy pojęcia. Trwają poszukiwania przyczyny złego samopoczucia Kuby. Badaniom musi zostać poddana cała rodzina, a to ogromny wydatek. 

Kuba nie porusza ręką, ma problemy z mową, ruch mocno go męczy… Prócz diagnostyki, potrzebuje stałej i intensywnej rehabilitacji. Bez niej organizm zapomni o wypracowanych schematach, a Kuba codziennie będzie coraz bardziej zapadał się w chorobie. Nie możemy do tego dopuścić! Musimy działać, zanim choroba całkowicie zniszczy sprawność synka. Niestety, każdego dnia uderzamy głową w mur. Rehabilitacja refundowana to za mało… Potrzebujemy pomocy specjalistów, konsultacji i badań - każde z tych działań to nowy kosztorys. To rosnące koszty, których nie jesteśmy w stanie pokryć. By zawalczyć o życie i życie synka, muszę prosić o wsparcie. Dajcie nam proszę szansę na to, by zapewnić Kubie dzieciństwo… Sami nie zapewnimy mu tego, co najbardziej potrzebne! 

Medycyna w naszym przypadku w pewnym sensie zawiodła i postawiła nas w sytuacji, gdzie pomocy musimy szukać w całej Polsce, a może nawet za granicą. Co jednak w sytuacji, kiedy widzisz, że twoje dziecko cierpi, a lekarze bezradnie załamują ręce? Czasem nie opuszcza mnie wrażenie, że wszystko rozsypało się w drobny mak jak tłuczone szkło. Czasem paraliżuje mnie strach o życie Kuby. Przy moim dziecku nie mogę sobie pozwolić na słabość. Muszę być silna - dla niego i całej rodziny. Bo dopóki Kubuś jest obok, nie stracę nadziei na to, że możemy wrócić do tego, co było. 

Wszędzie wokół toczy się życie… A dla nas czas stanął w miejscu. Prowadzimy walkę z nieznanym przeciwnikiem, który chce odebrać nam synka. Nie możemy pozwolić, by Kuba przegrał. Jeśli możesz, pomóż nam go ratować, nim na wszelką pomoc będzie za późno...

95 516,03 zł
Wsparło 1258 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0084681 Kuba
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki