Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

"Synku, jak wiele jeszcze zniesiesz?" - walczymy o zdrowie Kubusia!

Jakub Foltyn
Zbiórka zakończona
15 012,00 zł ( 100,08% )
Wsparły 553 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144048 Jakub
Cel zbiórki:

Turnusy rehabilitacyjne po operacji

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Jakub Foltyn, 10 lat
Katowice, śląskie
Rozpoczęcie: 21 Marca 2019
Zakończenie: 15 Grudnia 2019

Aktualizacje

Kubuś już po operacji stopy. Wkrótce rozpocznie rehabilitację

25 lipca lekarze w klinice w Achau zoperowali prawą stopę Kubusia. Operacja się udała, wszystko poszło zgodnie z planem!

Teraz chłopiec powoli dochodzi do siebie. Wkrótce będzie musiał jechać na kolejny turnus z intensywną rehabilitacją, by usprawnić nóżki po 4 operacjach ortopedycznych, jakie przeszedł w ciągu ostatnich 9 miesięcy. 

Kubuś dzielnie walczy o swoją sprawność. Możemy mu pomóc!

Kuba Foltyn

Są środki na operację! Zbieramy na turnusy

Za kilka dni Kubuś przejdzie kolejną operację w Aschau — środki udało się pozyskać dzięki sponsorom. Dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę dla tego dzielnego chłopca! 

Środki ze zbiórki na siepomaga.pl pokryją koszt turnusów rehabilitacyjnych, które pomogą Kubusiowi odzyskiwać sprawność po operacjach. 

Opis zbiórki

Czasami zastanawiam się, jakim cudem on jest taki radosny. Kubuś, mój synek, przeszedł w swoim życiu już tak wiele… Zbyt wiele na 8-letniego chłopca. Wiele operacji, z których większość tylko pogorszyła jego stan. W końcu pojawiła się szansa na ratunek w Aschau! Gdy miało być już lepiej, okazało się, że operacji wymagają też wykrzywiające się stópki synka. Na jedną udało się uzbierać, ale na kolejną brakuje gigantycznej sumy… Bardzo proszę, pomóż Kubusiowi!


31 lipca mój synek powinien trafić na stół operacyjny, by najlepsi specjaliści zoperowali jego stopę. Tylko dzięki temu cały wcześniejszy wysiłek, mnóstwo pieniędzy, ból i łzy nie pójdą na marne! Niestety, kolejny raz zmuszona jestem poprosić o pomoc, ale matka dla swojego dziecka jest w stanie zrobić wszystko…

Jakub Foltyn

Dzięki Waszej pomocy, pomocy setek ludzi o ogromnych sercach, Kubuś przeszedł dwie operacje bioder i kolan w niemieckim Aschau. Trafiliśmy tam w ostatniej chwili. Dopiero w Aschau okazało się, że biodra Kubusia są zwichnięte! Gdybyśmy nie zdążyli, synek już na zawsze byłby skazany na wózek inwalidzki… Walka nie była łatwa, okupiona bólem i wieloma nieprzespanymi nocami. Kubuś długo dochodził do siebie po operacji, jednak gdy na jego buźce pojawiał się uśmiech, na nowo odzyskiwałam siły i wiarę, że w końcu będzie lepiej!


Niestety, stan stóp Kuby coraz bardziej się pogarsza. Pierwszą operację mamy w czerwcu, kolejną pod koniec lipca. Tyle jeśli chodzi o plan leczenia… By doszło ono do skutku, konieczne są bardzo duże pieniądze, których już nie jestem w stanie samodzielnie zdobyć. Ponownie więc jestem tu wierząc, że ktoś nam pomoże…


Poznaj historię Kubusia:


Pierwsza ciąża, wymarzony synek - byliśmy najszczęśliwsi na świecie! Właśnie dlatego, gdy szłam na kolejne rutynowe badanie, nawet nie spodziewałam się, że za chwilę usłyszę wyrok… W pewnym momencie lekarz zamilkł, a jego skupiony na monitorze wzrok zmroził mi krew w żyłach. Potem bez słowa wstępu oznajmił: “Pani dziecko urodzi się z rozszczepem kręgosłupa, nie wiadomo, czy przeżyje”. Te słowa do mnie nie docierały. Nie wierzyłam, ale kolejne badania potwierdziły diagnozę. Odtąd każdy kolejny dzień był prawdziwym koszmarem. Budziłam się i zasypiałam z jedną tylko myślą - czy mój synek, który teraz bezpiecznie śpi pod moim sercem, przeżyje?

Jakub Foltyn


Zaraz po porodzie, zamiast w moje ramiona, trafił na stół operacyjny. Lekarze zamknęli Kubusiowi przepuklinę. Dwa miesiące później wszczepienie zastawki komorowo-otrzewnej, w wyniku której u synka wystąpiło wodogłowie. Właściwie zamieszkaliśmy w szpitalu. Gdy Kuba zaczął dochodzić do siebie po operacji, zaczęły się straszne wymioty… Nie mógł jeść, dławił się, bardzo cierpiał… Lekarze podjęli decyzję o kolejnym pilnym zabiegu. Znowu sala operacyjna, znowu godziny spędzone pod jej drzwiami i modlitwy, by mój synek to przetrwał.


Udało się, ale każdy nasz dzień, już od prawie 8 lat, to walka z chorobą. Robimy wszystko, by niepełnosprawność synka i związane z nią wszystkie dolegliwości nie zabrały z jego twarzy tego pięknego uśmiechu, ale nie jest to łatwe. Konieczna, wielogodzinna rehabilitacja boli, ale Kubuś znosi ją dzielnie, tak samo jak wszystkie operacje. Swoją radością i wolą życia mógłby obdzielić tuzin osób!


Właściwie od urodzenia Kuby szukam informacji, jak mu pomóc. Na jednym z forów, gdzie rodzice niepełnosprawnych dzieci starają się pomagać sobie wzajemnie, dowiedziałam się o klinice w Aschau. Mój synek miał ogromne problemy z chodzeniem. Lekarze w Polsce nie widzieli problemu w biodrach, dlatego postanowiliśmy zabrać synka do niemieckiej kliniki. Udało się! Na konsultacji dowiedzieliśmy się, że oba biodra Kuby są zwichnięte!

Jakub Foltyn


Nie mieściło mi się to w głowie, dlaczego nikt wcześniej tego nie zauważył? Dodatkowo lekarze powiedzieli, że jeśli w ciągu roku, maksymalnie dwóch lat synek nie zostanie zoperowany, czeka go już tylko wózek inwalidzki. Do końca życia…


Wtedy rozpoczęła się walka o jego zdrowie i o to, by móc wykorzystać szansę na chodzenie. Dzięki Waszej pomocy to się udało! Potem była rehabilitacja, niestety z problemami, bo Kuba zachorował. No a teraz kolejna runda walki o sprawność synka, o to, by mógł kiedyś biegać. Albo chociaż samodzielnie chodzić… Mój synek to niezwykły chłopiec, który swoim uśmiechem sprawia, że świat jest po prostu lepszy. Proszę, pomóż mi dać synkowi szansę na lepszą przyszłość - taką, w której nie będzie już cierpienia.


Agnieszka, mama Kubusia

15 012,00 zł ( 100,08% )
Wsparły 553 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144048 Jakub
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki