Zawalcz z nami o lepsze jutro dla Kuby

Grażyna Riemer
organizator skarbonki

Grażyna Riemer

14-lat temu na świat przyszła para bliźniąt: Amelka i Kuba. Dzieci od swoich pierwszych chwil musiały walczyć o życie. Dziewczynka zmagała się z gronkowcem złocistym i sepsą, ale to chłopiec miał trochę mniej szczęścia, ponieważ urodził się z najcięższą postacią porażenia mózgowego, niedowładem czterokończynowym i wadą wzroku, która może sprawić, że kiedyś Kuba przestanie widzieć. W pierwszych dniach po urodzeniu dzieci serce ich mamy było rozdarte, ponieważ z jednej strony cieszyła się z postępów swojej córeczki, a z drugiej płakała nad losem swojego synka. Wiedziała, że z powodu uszkodzeń w mózgu Kuba nigdy nie osiągnie takich sukcesów. Lekarze nie dawali dziecku zbyt dużych szans na samodzielne życie, ale nie zdołali odebrać jego mamie nadziei i miłości, którą darzy ona Kubę. Uczucia te są bardzo ważne, jednak nie mają takiej mocy, która mogłaby sprawić, że chłopiec będzie zdrowy. Nasz bohater ma dziś 14 lat. Dużo czasu spędza w szpitalach i ośrodkach rehabilitacyjnych, które czasem są dla niego jak drugi dom. Dziecko nie jest sprawne ruchowo, ale pozostaje w normie intelektualnej. Kuba jest też niezwykle uparty i każdego dnia wierzy w to, że kiedyś zrobi, choć kilka samodzielnych kroków. Przez 14 lat życia chłopiec przeszedł 9 operacji. Spędził też wiele miesięcy w gipsie. Jest nieustannie rehabilitowany, ale każdego dnia zmaga się z silnym napięciem mięśniowym, które deformuje ciało i sprawia ból. Niedawno pojawiła się szansa na to, by odmienić los Kuby. To szansą jest przeszczep komórek macierzystych, które odbudują uszkodzony układ nerwowy. Pierwszych 5 podań chłopiec ma już za sobą. Otrzymał je w ubiegłym roku w szpitalu w Lublinie. To właśnie wtedy nastąpiły wielkie zmiany: poprawa wzroku, mowy. Pojawił się odruch chwytny, wzmocnił się tułów. Lekarze mówią o cudzie, który może być jeszcze większy. Anioły prosimy, pomóżcie Kubie wyjechać do Bangkoku, gdzie ma szansę otrzymać 8 przeszczepów każdy po 50 mln komórek, które nie są mrożone, więc ich żywotność jest większa. Bardzo ważne jest to, że 2 podania odbędą się bezpośrednio do gałek ocznych, co może sprawić, że ślepota odejdzie w zapomnienie. Kochani. Nie pozwólcie zamknąć Kuby w klatce własnego ciała. Razem z nami dajcie mu szansę na samodzielność. Pomóżcie spełnić te małe — wielkie marzenia o: chodzeniu, siedzeniu, swobodnej rozmowie z przyjaciółmi, gotowaniu. Wystarczy tak niewiele, by te proste rzeczy mogły się spełnić. Potrzebujemy jedynie mnóstwa Waszych UDOSTĘPNIEŃ. Wierzymy, że pomożecie nam dokonać niemożliwego dla Kuby.

Zapraszamy na FP Radość Kubusia:

https://www.facebook.com/radosckubusia/

I na nasz FP:

https://www.facebook.com/podarujzyciepomoc/

Pomóc chłopcu można również wysyłając SMS na numer 72365 o treści S11288.

Wsparli

50 zł

Marzena Wodzińska

1 zł

Wpłata anonimowa

50 zł

Wpłata anonimowa

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
1%
101 zł Wsparły 3 osoby CEL: 10 000 ZŁ