Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pomocy❗️Ile jeszcze wytrzyma chore serduszko? Kubuś potrzebuje operacji!

Jakub Kulczewski
Zbiórka zakończona
652 306,41 zł ( 105,17% )
Wsparło 18335 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0065771 Jakub
Cel zbiórki:

Operacja serca Kubusia w klinice w Genewie w Szwajcarii

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Jakub Kulczewski, 5 lat
Dobra, zachodniopomorskie
Tetralogia Fallota, atrezja płucna oraz system krążenia obocznego
Rozpoczęcie: 6 Kwietnia 2020
Zakończenie: 20 Lipca 2020

Rezultat zbiórki

Otrzymaliśmy bardzo dobre informacje z kliniki w Genewie! Przeczytajcie wiadomość od mamy Kubusia:

"Kochani,

Operacja Kubusia zakończyła się sukcesem! Czekamy na kontrolne echo serca i wtedy dowiemy się, kiedy będziemy mogli wrócić do domku. Kardiochirurg dr Tornike to wspaniały człowiek. Opieka szpitalna była fantastyczna, a pobyt w Genewie w szpitalu bardzo krótki. 6 dni po operacji byliśmy już w przyszpitalnym hotelu. Kubuś ekspresowo dochodzi do siebie. Jesteśmy przeszczęśliwi! Najważniejsze jest to, że już niebawem wrócimy do domu ze zdrowym serduszkiem".

Jakub Kulczewski

Dziękujemy Wam za pomoc, bo to właśnie dzięki niej lekarze mogli uratować serduszko Kubusia!".  

Ewelina, mama

Aktualizacje

Z całego serca Wam dziękujemy!

Kochani,

dzięki ogromnej armii ludzi o cudownych sercach Kubuś przejdzie operację swojego serduszka – pasek na zbiórce zazielenił się w całości! Piszę to ze łzami w oczach – tym razem jednak są to łzy szczęścia i wzruszenia!

Każdemu z osobna ślemy moc uścisków i podziękowań. Daliście nam moc, wiarę i nadzieję na wspaniałą przyszłość. Wasza pomoc góry przenosi i jest w stanie przeciwstawić się wszelkim przeszkodom. Ogromna liczba osób nosi naszego synka w serduszku i jesteśmy Wam za to bardzo, bardzo wdzięczni!

Kubuś z rodzicami

❗️Operacja Kubusia już w sierpniu!

Szukając ratunku dla serduszka Kubusia, wysyłaliśmy wyniki jego badań do różnych klinik w Europie i na całym świecie. Kilka dni temu otrzymaliśmy odpowiedź z Genewy – mamy zaledwie dwa miesiące na uzbieranie ponad 500 tys. zł!

Kubuś został zakwalifikowany do operacji serca w Szwajcarii, co oznacza, że kosztorys będzie niższy niż w USA. Możemy więc zmienić cel i, co najważniejsze, kwotę zbiórki...

Jakub Kulczewski

Klinika w Genewie wyznaczyła także wstępny termin operacji na sierpień tego roku. Czasu jest zatem bardzo mało!

Proszę Cię o pomoc, bo cena za życie mojego synka wciąż jest ogromna. Bądź z nami w tej niesamowicie trudnej walce...

Mama

Opis zbiórki

Bardzo poważna wada serduszka Kubusia sprawia, że krew w nieprawidłowy sposób przepływa do płuc! Żyjemy z dnia na dzień, nie wiedząc, co przyniesie jutro. Boimy się, bo saturacje w każdej chwili mogą zacząć spadać, a niedotleniona krew sprawić, że Kubuś zacznie się dusić! 

Operacja w Polsce nie jest obecnie możliwa, dlatego zdecydowaliśmy się szukać pomocy poza granicami kraju. Otrzymaliśmy odpowiedź z kliniki w Bostonie. Tamtejsi lekarze są w stanie całkowicie naprawić serce Kubusia. Niestety razem z tą informacją przyszła też zła wiadomość – kosztorys, który powalił nas na kolana. Zdrowie i życie synka wyceniono na ponad milion złotych...

Jakub Kulczewski

Kiedy dowiedziałam się o ciąży, moja radość była podwójna. Badanie USG pokazało, że to bliźniaki – dwa małe serduszka! Niestety kilka tygodni później okazało się, że jedno z nich jest śmiertelnie chore. U Kubusia wykryto poważną wrodzoną wadę serca – Tetralogię Fallota. Okazało się, że serduszko synka jest bardzo skomplikowane, bo oprócz tej wady są jeszcze inne, towarzyszące – system krążenia obocznego, brak pnia płucnego, hipoplastyczne tętnice. To wszystko oznaczało, że leczenie będzie wymagało wielu operacji i trudnego leczenia. W jednej chwili musieliśmy wszystko przewartościować i nauczyć się żyć z tak poważną chorobą.... 

Chłopcy urodzili się 16 grudnia. Kubuś od razu został przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka. Spędziliśmy tam nasze pierwsze wspólne święta – z dala od rodziny i Pawełka – braciszka Kuby! Przez pierwsze dni Kubuś leżał zaintubowany – z szeroką rurką w nosku, dzięki której mógł oddychać. Wszędzie dookoła były kable, rurki i opatrunki. Zamiast zapachu domu, dookoła unosił się sterylny zapach szpitala. Dopiero po miesiącu mogliśmy wrócić do domu, ale wciąż był to dopiero początek naszej walki. 

Jakub Kulczewski

Jakby naszych nieszczęść było mało, u Kubusia zdiagnozowano także zespół Di Georga, czyli wadę genetyczną w budowie 22 chromosomu. To druga wada pod względem występowania u dzieci, zaraz po zespole Downa. U Kubusia, oprócz wady serca, niesie za sobą także obniżone napięcie mięśniowe, brak odporności, problemy w nauce mówienia. Z tym jakoś sobie poradzimy, a w ratowaniu serduszka syna, będziemy potrzebować pomocy. 

Kubuś miał pół roczku, kiedy trafił do szpitala w Łodzi. Tam przeprowadzono pierwszą paliatywną operację serduszka, która pozwoliła zmniejszyć niedotlenienie. Druga odbyła się rok później. Tym razem wykonano zespolenie centralne, czyli alternatywną drogę, dzięki której natleniona krew płynie do płuc. Obie operacje dały nam czas, ale nie wyleczyły serduszka. 

Dzisiaj nasz synek ma 3 latka. Jego serduszko bije, ale my drżymy ze strachu o każde uderzenie i każdy nadchodzący dzień. Saturacje obecnie utrzymują się na poziomie ok. 85% – Kubuś ma płytki oddech, męczy się, jego paluszki i usta sinieją. Po ostatniej wizycie w szpitalu w kraju otrzymaliśmy decyzję, że Kuba nie jest kwalifikowany do operacji. Mamy czekać, jednak nie wiemy na co. Na dzień, kiedy stan pogorszy się na tyle, że może być już za późno na cokolwiek?

Jakub Kulczewski

Wysłaliśmy całą dokumentację medyczną Kubusia do kliniki w Bostonie, gdzie operuje prof. Kaza – kardiochirurg i chirurg płuc. To dla nas bardzo ważne, ponieważ najbardziej newralgiczny punkt u Kubusia to właśnie połączenie pomiędzy serduszkiem, a płucami. Profesor poinformował nas, że możliwa jest całkowita korekcja wady! Niestety jej koszt to ponad milion złotych...

Nikt nie potrafi powiedzieć, ile jeszcze wytrzyma serduszko bez operacji. Żyjemy z dnia na dzień, bo w każdej chwili saturacje mogą zacząć spadać, a każda infekcja może stanowić śmiertelne zagrożenie. 

Chociaż wiemy, że sytuacja na świecie jest teraz trudna, nie możemy się poddać, bo tej walce chodzi o zdrowie i życie naszego dziecka. Wierzymy w cud – w to, że z pomocą wielkich serc uda się zebrać sumę potrzebną na operację i uratować serduszko naszego synka. Prosimy – pomóż, udostępnij, przekaż dalej. W tej walce stawka jest najwyższa...

Ewelina, mama

––––––––––––––––––

Zbiórkę dla Kubusia możesz także wesprzeć, biorąc udział w licytacjach na FB: KLIK

652 306,41 zł ( 105,17% )
Wsparło 18335 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0065771 Jakub
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki