Kubuś ma szansę na samodzielność! Konieczna rehabilitacja

Zbiórka na cel: turnus rehabilitacyjny z aquaterapią, mikropolaryzacją, fizykoterapią
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 526 osób
13 331,20 zł (100,17%)

Kubuś Żelechowski, 10 miesięcy

Warszawa, mazowieckie

rozmiękanie istoty białej mózgu i niedokrwienie mózgu

Rozpoczęcie: 9 Sierpnia 2018
Zakończenie: 12 Października 2018

Co będzie dalej z Kubusiem? Nie wiadomo, żaden lekarz nie jest w stanie powiedzieć… Mój mały, kochany synek jest bardzo chory. Rozmiękanie istoty białej mózgu i niedokrwienie mózgu - diagnoza, która usłyszałam po urodzeniu Kubusia zwaliła mnie z nóg. Przecież miałam go w ramionach, wyglądał tak pięknie, zdrowo! Jednak nie oszukam rzeczywistości. Dzisiaj jedynym ratunkiem dla Kubusia jest rehabilitacja… Czy pomożecie mojemu synkowi w walce o zdrowie? Bardzo proszę…

Gdy mama nowonarodzonego dziecka dowiaduje się, że z jego mózgiem jest coś nie tak, jej serce zamiera. Pojawia się milion pytań i to najważniejsze - czy moje dziecko będzie żyło? Zaraz po porodzie lekarze postawili Kubusiowi straszną diagnozę. Kiedy patrzyłam na mojego malutkiego synka, nic nie wskazywało, że coś jest nie tak... Słowa lekarzy nie były jednak ponurym żartem albo pomyłką, choć bardzo się o to modliłam. Wiedziałam, że nie mogę się załamać, że muszę walczyć o moje dziecko. Nic innego mi nie pozostało…

Nikt nie był w stanie mi powiedzieć, jakie mogą być konsekwencje diagnozy, którą przed chwilą usłyszałam. Dzisiaj Kubuś ma już 6 miesięcy. Na zdjęciach wygląda jak zdrowy, słodki bobas. Jednak im będzie starszy, tym będzie coraz gorzej… Od początku walczę o to, by Kubuś miał szansę na samodzielność w przyszłości. By tak mogło się stać, konieczna jest długa, intensywna i systematyczna rehabilitacja. Głównie prywatna, bo ta refundowana to zdecydowanie za mało, by mój synek miał jakąkolwiek szansę…

Kubuś Żelechowski

Turnusy, ćwiczenia, rehabilitacje - to wszystko pomaga, ale jest niezwykle drogie. Mimo że każdy grosz przeznaczam na terapię synka, tych środków coraz częściej po prostu brakuje… Na duchu podtrzymują mnie słowa lekarzy i rehabilitantów - ich prognozy nie są pesymistyczne. Nie potrafią jednak też jednoznacznie stwierdzić, jakie synek może mieć problemy w przyszłości i jak to odbije się na jego zdrowiu.

Dzisiaj jedynym sposobem leczenia mojego synka jest rehabilitowanie go i stałe pobudzanie mózgu do pracy. Nikt nie ukrywa, że czas jest tutaj naważniejszy bo właśnie teraz jest moment, że terapia powinna być najbardziej intensywna. Tylko wtedy Kuba ma szansę….

Nie stać mnie jednak na prywatne rehabilitacje dla Kubusia, dlatego bardzo proszę Was o pomoc dla mojego synka. Mimo tych wszystkich kłopotów, Kubuś jest uśmiechniętym, pogodnym i ślicznym dzieckiem. Może los okaże się dla nas łaskawy i Kubuś w przyszłości będzie w pełni samodzielny… Wierzę w to, jednak wiem, że sami nie damy rady. Proszę, pomóżcie mojemu synkowi...

Sandra, mama Kubusia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 526 osób
13 331,20 zł (100,17%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość