Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Z onkologii krzyczę o ratunek! Pomóż nim białaczka zabierze mojego Lucjana!

Lucjan Stachowski
22 184,75 zł
Wsparły 152 osoby
Cel zbiórki:

Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem - ostatnia szansa na życie

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Lucjan Stachowski
Gdańsk, pomorskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 23 Grudnia 2020
Zakończenie: 21 Stycznia 2021

Opis zbiórki

Każdy jego siwy włos, każda zmarszczka sprawia, że się uśmiecham. To wspomnienia naszych radości i trosk, to wspomnienia wspólnych lat, spośród których każda chwila była moim cudem. Spędziłam z Lucjanem wiele czasu, jednak to wciąż za mało. Mieliśmy tyle planów i marzeń, a teraz nie wiemy, co przyniesie jutro. 

W nasze życie bez żadnego ostrzeżenia zupełnie niespodziewanie wdarła się białaczka. Rak chce zabrać mojego męża, a ja desperacko chcę go zatrzymać. Jeśli zabraknie Lucjana, moje serce pęknie z rozpaczy. 

To już 5 lat odkąd w naszym życiu próżno szukać spokoju. Odkąd ciepło domu zastąpił chłód bijący ze szpitalnych sal. Zaczęło się od chemioterapii, podczas której codziennie widziałam, jak blask w oczach mojego ukochanego męża gaśnie. Lucjan przeżył ból niemal niemożliwy do przeżycia i widok swojego wykończonego ciała, wszystko to w nadziei na życie. Okrutny los miał dla nas jednak kolejną dawkę cierpienia. 

W grudniu 2020 wróciliśmy na oddział niczym z horroru, na onkologię. Podjęto decyzję o ponownym rozpoczęciu chemioterapii i podaniu mężowi leku. Niezwykle skutecznego i niezwykle drogiego leku. Dla nas to nadzieja na życie, której sami nie zatrzymamy... Każdy dzień bez leczenia to zmarnowana szansa. Dlatego proszę, pomóż mi uratować Lucjana!

Barbara - żona

22 184,75 zł
Wsparły 152 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki