Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Maratończyk walczy z nowotworem - Łukasz potrzebuje naszej pomocy!

Łukasz Machlowski
Zbiórka zakończona
19 904,67 zł
Wsparło 313 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0098616 Łukasz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja Łukasza

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Łukasz Machlowski, 35 lat
Kraków, małopolskie
Nowotwór - chrzęstniak
Rozpoczęcie: 26 Listopada 2020
Zakończenie: 26 Lutego 2021

Opis zbiórki

Sportowiec, trener i biegacz walczy z nowotworem - Łukasz potrzebuje naszej pomocy!

Mam na imię Łukasz, mam 34 lata i odkąd pamiętam, sport zajmował szczególne miejsce w moim sercu. Latami uprawiałem chodziarstwo, trenowałem nawet z mistrzem Robertem Korzeniowskim. Potem przyszedł czas na bieganie i to w nim zakochałem się bez pamięci.

Brałem udział w maratonach, biegach górskich i terenowych. Nie bałem się wyzwań – biegałem nawet dystanse rzędu 100 kilometrów. Brałem udział też w biegach 24-godzinnych, takich, w których biegnie się przez całą dobę z krótkimi przerwami na picie, jedzenie czy odpoczynek. Wkrótce moja pasja stała się pracą – znalazłem ogromną przyjemność w trenowaniu innych i zarażaniu ich miłością do sportu. Temu i bieganiu podporządkowane było całe moje życie. Nic nie zapowiadało, że już za chwilę to się zmieni...

Łukasz Machlowski

Zaczęło się niewinnie – od bólu w kolanach. Na początku nie sądziłem, że zwiastuje on coś groźnego… Gdy jednak ból powracał jak bumerang i stawał się coraz bardziej dokuczliwy, zacząłem się martwić. Zwróciłem się o pomoc do specjalistów… Ci postawili diagnozę: rozmiękanie chrząstki i uszkodzenie łękotki. Wciąż wierząc, że mojemu życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, udałem się na rezonans magnetyczny. Tam okazało się, że to nowotwór tkanki łącznej: chrzęstniak… Zajął już ogromny obszar mojego ciała – zlokalizowany jest zarówno powyżej, jak i poniżej kolana: w kości udowej i piszczelowej…

Zamiast zdobywać kolejne cele w bieganiu, koncentruję się teraz na jednym – by wyzdrowieć. Zaatakował mnie nowotwór, który w każdej chwili może się zezłośliwić! Muszę pokonać go teraz, nie ma czasu do stracenia! Niestety, musiałem zrezygnować ze swojej pasji i sposobu na życie… Każdy dzień to walka z bólem, który nasila się przy chodzeniu, nie mówiąc już o bieganiu… Poruszam się o kulach. Ból kładzie się cieniem na komfort mojego życia, utrudnia sen i odpoczynek. Wierzę, że wyzdrowieję i wrócę jeszcze do biegania.

Łukasz Machlowski

By ból przestał być tak dotkliwy, a stan chrząstki poprawił się, muszę przyjmować kosztowne zastrzyki z kwasu hialuronowego. Konieczna jest również rehabilitacja, a także zażywanie drogich leków. Przede wszystkim jednak czeka mnie operacja usunięcia chrzęstniaka wraz z kawałkiem kości i uzupełnienia ubytku odpowiednim implantem. Jest to konieczne, aby z chrzęstniaka, który jest nowotworem łagodnym, nie powstał rak.

Niestety, czekanie na termin wydaje się wiecznością – te na NFZ są bardzo odległe… Nie mogę czekać wielu lat na, nie mogę czekać w ogóle! Prywatnie operację można zrobić od razu, tylko trzeba zapłacić za nią około 6 tysięcy złotych. Do tego jeszcze koszt leczenia i rehabilitacji…

Nie brakuje mi woli walki, bo przede mną najważniejsza meta w życiu – ta w maratonie o życie i zdrowie… Jeśli tylko chcesz i możesz, proszę, pomóż mi, aby przestało mi zagrażać niebezpieczeństwo… Dziękuję też każdemu za wsparcie i słowa otuchy, ogromnie dużo dla mnie znaczą. Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy przyczyniają się do mojego powrotu do zdrowia.

19 904,67 zł
Wsparło 313 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0098616 Łukasz
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki