PILNE❗️Mamy czas do końca września. Pomóż Maciejowi zapomnieć o bólu!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
11 dni do końca
Wsparły 84 osoby
8 142 zł (8,89%)
Brakuje jeszcze 83 430 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja przecięcia nici końcowej rdzenia w Barcelonie

Maciej Stypułkowski, 26 lat

Łapy, podlaskie

Zespół Arnolda Chiariego

Rozpoczęcie: 3 Września 2019
Zakończenie: 30 Września 2019

Błagam o ratunek… Mój syn cierpi tak bardzo, że serce matki pęka na pół i samo patrzenie powoduje ból. Tak się nie da, muszę zrobić wszystko, żeby to powstrzymać. Maciej już dłużej nie wytrzyma. Tę jego drogę krzyżową trzeba wreszcie skończyć, a będzie to możliwe jedynie przez operację w specjalistycznej klinice w Barcelonie. Niestety, mamy tylko 3 tygodnie, żeby zebrać potrzebne środki… Maciej nie potrafi prosić o pomoc, dlatego robię to w jego imieniu.

Maciej Stypułkowski

Urodził się w zamartwicy, bez prawidłowo wykształconego spoiwa wielkiego - fragmentu mózgu, który łączy obie półkule. Otrzymał raptem jeden punkt w skali apgar, a lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Przeżyłam koszmar i według wszelkich znaków na ziemi i niebie już dawno nie powinno go być z nami. Maciek jest i od 26 lat nieustannie walczę o jego zdrowie i przyszłość. Przez te wszystkie lata zwiedziliśmy mnóstwo gabinetów lekarskich, szpitalnych oddziałów i sal rehabilitacyjnych. Syn chorował na uszy, nerki, miał problem z alergią. Ciągle coś. Niekończąca się opowieść…

W 2010 roku okazało się, że do całego zestawu nieszczęść trzeba jeszcze dołożyć zespół Arnolda-Chiariego. Potworną chorobę mózgu i rdzenia kręgowego, która powoduje ból tak ogromny, że aż trudno to sobie wyobrazić. Dodatkowo problemy z chodzeniem, zawroty, bezdechy, obrzęki twarzy i nosa, drżenie mięśni. Długo by wymieniać... 

Maciej Stypułkowski

Nie mogę już patrzeć, jak Maciek się męczy. Najgorsze są te bezdechy. Za każdym razem jestem przerażona, gdy nagle traci oddech… Czy to już koniec? Po wielu latach szukania jakiegokolwiek ratunku, wiemy, niestety, że polska medycyna nie ma dla mojego syna żadnej oferty, dlatego musieliśmy szukać pomocy w Hiszpanii. 

Trafiliśmy na lekarzy ze szpitala w Barcelonie, którzy specjalizują się w leczeniu chorych na zespół Arnolda-Chiariego. Operacja, którą chcą przeprowadzić, polega na przecięciu nici końcowej w rdzeniu kręgosłupa, dzięki czemu zmniejszy się napięcie mięśniowe i zniknie ten okropny ból głowy. To nasza jedyna szansa i nadzieja. Światełko w bardzo ciemnym tunelu. Problemem są jednak pieniądze i bardzo mało czasu na ich zdobycie. 

Operację wyznaczono na 10 października, ale zapłacić za nią musimy wcześniej. Zostały nam 3 tygodnie, a kwota jest ogromna - ponad 90 tysięcy złotych. Nie jesteśmy samodzielnie zdobyć tych pieniędzy, dlatego prosimy o pomoc. Po wielu latach bezradności i bezsilności tylko z Waszym wsparciem może nam się udać…

Bogusława - mama

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
11 dni do końca
Wsparły 84 osoby
8 142 zł (8,89%)
Brakuje jeszcze 83 430 zł
Wesprzyj Wesprzyj