Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Tata czwórki dzieci i wznowa białaczki - ratujmy życie Macieja!

Maciej Ćwikliński
Zbiórka zakończona
70 805,20 zł ( 110,92% )
Wsparło 869 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0096636 Maciej
Cel zbiórki:

Trzymiesięczne nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Maciej Ćwikliński, 68 lat
Lubraniec, kujawsko-pomorskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 16 Listopada 2020
Zakończenie: 31 Grudnia 2020

Opis zbiórki

Nasz tata zawsze był dla nas oparciem, przykładem odwagi i siły… Dziś toczy najważniejszą walkę – tę o życie ze śmiertelnym przeciwnikiem – białaczką. Choroba zaatakowała ponownie – to wznowa, więc pojedynek jest ciężki i wyjątkowo zacięty. Tata nie poddaje się, walczy. My też walczymy od niego i bardzo prosimy o Twoją pomoc…

Minęły już dwa lata od momentu, kiedy u taty zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Zaczęło się niewinnie, od bólu mięśni nóg… Nic nie wskazywało na to, że to pierwszy objaw strasznej, śmiertelnej choroby. Tata pojechał z mamą na cmentarz, dużo chodzili pod górkę. Potem zaczął wspominać, że bolą go mięśnie, a zawsze był bardzo wytrzymały na ból. Leki nie pomagały… Okazało się, że tata ma zakrzepicę żył, lekarz natychmiast wysłał go do szpitala. Tam odkryli brutalną prawdę – białaczka.

Maciej Ćwikliński

Diagnoza była szokiem dla całej naszej rodziny… Tak zaczęła się dramatyczna walka o życie naszego taty. Dwa lata nieustannej walki, chwil zwątpień, ale i ogromnej nadziei, która cały czas pozwala nam wierzyć w to, że chorobę uda się pokonać. Tata leczenie rozpoczął od chemioterapii, która niestety nie przyniosła rezultatów… Zaczęło się szukanie dawców szpiku. Niestety, nikt z rodziny nie mógł nim zostać. Wszyscy zarejestrowaliśmy się w bazie DKMS. Być może kiedyś uda nam się uratować czyjeś życie… Tak jak stało się to z naszym tatą. Genetycznego bliźniaka udało się na szczęście szybko znaleźć. Wróciła nadzieja, że jeszcze będzie dobrze.

Przeszczep odbył się ponad rok temu. Gdy już myśleliśmy, że to, co najgorsze, jest już za nami, u taty wykryto złośliwy nowotwór nerki. Lekarze nie wiedzieli, jak to się stało, że mimo 1,5 roku podawania mocnej i agresywnej chemii w ciele taty urósł guz. Operacja wycięcia guza odbyła się w październiku 2019. Wyniki badań i samopoczucie zaczęło się poprawiać. Tata odzyskał siłę, wrócił do zajęć - z zawodu jest tokarzem. Niestety nie na długo... Ten rok jest trudny dla całego świata, ale dla naszej rodziny okazał się trudny wyjątkowo. Badania kontrolne nie pozostawiły wątpliwości – białaczka wróciła…

Maciej Ćwikliński

Znów szpital, kursowanie między Toruniem a Gdańskiem, gdzie leczony jest tata, znów chemia… Znów strach. Kolejny atak choroby jest zawsze gorszy od poprzedniego… Tym razem zwykłe leczenie nie wystarczy. Tata, musi przyjmować nierefundowany lek, którego koszt jest ogromny. To jednak dla niego szansa, by wyzdrowieć, by żyć… Ostatnia szansa.

Nasz tata jest nie tylko wspaniałym ojcem, ale też ukochanym mężem i dziadkiem… Zawsze był silnym mężczyzną, przy którym my, jeszcze jako dzieci, mogliśmy czuć się bezpiecznie. Kiedy odwiedzaliśmy tatę w szpitalu, zarówno personel, jak i pacjenci mówili, że takiego optymisty z tą chorobą to dawno nie było. Jest niesamowicie silny, ma ogromną wolę walki. Pomimo choroby daje siłę i wsparcie innym. Walczy, dlatego prosimy - pomóż nam ratować jego życie!

Dzieci Maćka - Aleksandra, Joanna, Justyna, Wojciech wraz z całą rodziną

70 805,20 zł ( 110,92% )
Wsparło 869 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0096636 Maciej
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki