Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Chemii z rakiem nie czuję. Mam córeczkę – muszę żyć!

Magdalena Rosa
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

6 m-czne leczenie alternatywne wspomagające w ImmunoMedica

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Studencka Młodzi-Młodym
Magdalena Rosa, 38 lat
Teresin, mazowieckie
Rak piersi potrójnie ujemny
Rozpoczęcie: 28 Lutego 2018
Zakończenie: 30 Lipca 2018

Opis zbiórki

Nie spełniłam jeszcze wszystkich swoich marzeń. Dlaczego podliczam je teraz? Przecież jestem jeszcze młoda. Nie dość młoda dla raka, bo on nie zagląda w metrykę. Jest mu wszystko jedno ile lat za nami, bo on będzie teraz dyktował, to ile lat zostało…

Ja Hani dałam życie, kilka lat później ona dała mi szansę. Pierwszy raz rak zabolał i dał o sobie znać, kiedy Hania się do mnie przytuliła. Przytuliła się do mnie córeczka, a ja odkryłam, że mam raka – wybrał najgorszy moment. Chyba ironia losu albo totalna podłość.

Magdalena Rosa

Grudzień 2017 czekając na wyniki, siedziałam na krześle i beztrosko machałam nogami, do ostatniej chwili to nie była moja historia, ktoś pomylił główną bohaterkę.

Łez było tyle ile trzeba, lęku było za dużo, a nadziei za mało. Gdy myślałam, że gorzej nie będzie, przychodziły fatalne chwile, w których nie umiałam tego wszystkiego poskładać. Rak piersi potrójnie ujemny. Pojawiło się zwątpienie pretensje, ale pojawili się też przyjaciele. Dzisiaj walczę o każdy dzień, kończę chemię i zaczynam następną, potem makijaż i uśmiech, tak żeby córeczka miała zwyczajny dzień z małą. Ona wie, że walczymy z czymś złym i podstępnym, ale nie rozumie, jak słabo jestem do tej walki przygotowana.

28 grudnia zawalił mi się świat i chyba jestem bardzo silna, skoro nadal żyje. Odbudowałam swoją rzeczywistość i ten zawalony świat na tyle, by rano wstać i żyć. Dzięki chemii, a może pomimo jej…
Rakiem gardzę, bo jeśli ktoś wprasza się w czyjeś życie i nie ma usprawiedliwienia, kiedy nie reaguje na prośbę o opuszczenie miejsca, to zasługuje chyba tylko na pogardę.

Wypadły włosy, niech wypadają, ale życia już tak łatwo nie oddam. Mam dla kogo walczyć, mam po co żyć i będę się tego życia trzymała tak długo, jak będzie trzeba, jeśli ono nie zrezygnuje ze mnie.
Chemia toczona w żyły daje w kość i są dni, kiedy nie chce się już dalej walczyć. Potem przychodzi czas, by się pozbierać, bo kibic mojego chorowania nie może patrzeć na mamę, która nie ma siły.

Rak rozniósł się też po węzłach chłonnych, dlatego nie mogę się go pozbyć na chirurgicznym stole, teraz, od razu. Najpierw chemia, po której będzie możliwa operacja. Ta chemia osłabi raka, zniechęci go do przerzutów, podniesie szanse moje i obniży szanse jego…

Magdalena Rosa

Na koniec wakacji lekarze chcą go wyciąć, ale do tego czasu muszę wytrwać, muszę się jakoś trzymać, walczyć z chemią i rakiem. Nie wiem co gorsze i co bardziej wysysa życie. Potrzebuję zastrzyku energii witamin, pozytywnych kroplówek, które będą budowały, zamiast niszczyć i które przygotują mój organizm na leczenie.

Proszę o ratunek, bo porwałam się na walkę z niebezpiecznym przeciwnikiem, który zabił już wiele silniejszych niż ja.
Chcę podnieść szanse, chcę wygrać, chcę nie żałować ani jednej rzeczy.
Pomożecie mi się wydostać ze świata kroplówek, chemii, i umierania.
Hania na mnie czeka, a ja już żałuje każdej minuty, którą zabrał mi rak.
Pomóżcie mi wygrać.
Magda

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki