Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tak bardzo chcę Cię odzyskać, córeczko

Magdalena Sowiak
Zbiórka zakończona
13 940,00 zł ( 24,76% )
Wsparło 740 osób
Cel zbiórki:

przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzenia w mózgu Madzi

Magdalena Sowiak, 12 lat
Białogard, zachodniopomorskie
cięzka postać autyzmu wczesnodziecięcego
Rozpoczęcie: 3 Lutego 2017
Zakończenie: 24 Sierpnia 2017

Opis zbiórki

Moja córeczka ma osiem lat, a jeszcze nigdy nie powiedziała do mnie „mamo”. Magda nie mówi. Jest obok, ale jakby jej nie było, odgrodzona niewidzialną ścianą, którą zbudował między nami jej umysł. Teraz, gdy pojawiła się szansa, żeby skruszyć ten mur, proszę o pomoc. Tak bardzo chcę nawiązać jakąkolwiek nić porozumienia ze swoim dzieckiem!

Magdalena Sowiak

Madzia na pierwszy rzut oka wygląda jak każda inna dziewczynka.  Chodzi, biega, skacze… Jest samodzielna, potrafi się sama ubrać. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to zdrowe dziecko – to jednak tylko pozory… Chwilami ma pewne przebłyski – to tak, jakby ktoś włączał i wyłączał światło. Przez większość czasu jest jednak we własnym, mrocznym świecie, do którego nikt nie ma dostępu. Świecie, w którym zamknęła ją ciężka postać autyzmu, którego ja nie umiem pokonać…

Gdy przyszła na świat – karmiłam, przewijałam, przytulałam… Teraz Magda nie pozwala mi się tulić, często nie pozwala się nawet dotknąć. Wpada wtedy w szał, krzyczy. Koszmar matki – nie móc wziąć w ramiona własnego dziecka. Autyzm odebrał mi ją, wszedł między nas jak złowrogi cień, by w końcu pochłonąć moje dziecko do końca. Madzia rosła, a wraz z nią rósł strach, który przepełniał mi serce - czułam, że coś jest nie tak, że z każdym dniem ją tracę. Lekarze uspokajali mnie jednak, że nie ma powodów do obaw, a gdy naciskałam, zostałam uznana za histeryczną matkę, która wymyśla i wmawia dziecku choroby… Tymczasem autyzm Magdy budował między nami mur. Z dnia na dzień w jej oczach była coraz większa pustka, aż w końcu przestała w ogóle podnosić wzrok, gdy ją wołałam. Nie reagowała na imię. Potem nie reagowała już na nic… Gdy ktoś wchodził do pokoju, nawet się nie odwracała. Gdy inne dzieci zapraszały ją do zabawy, traktowała je jak powietrze. Gdy ktoś ją wołał, udawała, że nie słyszy. Gdy włączałam telewizję, nie reagowała na bajki, na reklamy. Siedziała obok, nieobecna, zamknięta we własnym świecie, godzinami patrząc w jeden punkt, zajmując się jedną rzeczą lub bujając się na krześle. Gdy inne dzieci mówiły już pełnymi zdaniami, Magda nie mówiła nic. Nie umiała pokazywać nawet palcem, że czegoś chce. W ogóle nie było z nią kontaktu…

Magdalena Sowiak

Dwa lata trwało, zanim specjaliści przyznali mi rację. Zanim potwierdzili to, co moje serce, serce matki, przeczuwało od samego początku. Magda ma autyzm, zaburzenie na tle neurozwojowym, polegające na odcięciu się od świata zewnętrznego. Myślę, że podczas porodu doszło do niedotlenienia, które spowodowało uszkodzenie mózgu, przez co funkcjonuje teraz w inny sposób. Rzeczywiście, podczas porodu nastąpiły komplikacje, Madzia dwa dni wymiotowała krwią, podawano jej leki. Moje dziecko żyje teraz we własnym świecie. W tym zewnętrznym nie umie funkcjonować… Nie rozumie poleceń. Nie wie, co jest dobre, a co złe. Nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń, z tego, że może zrobić krzywdę sobie albo komuś. Wyjście z domu to koszmar, bo Magda wbiega na ulicę, prosto pod koła samochodów. Nie wiem, co się dzieje w głowie mojej córeczki. Być może jest tam bogaty świat wewnętrzny, tylko ja nie umiem do niego dotrzeć i go poznać… Madzia czasami zachowuje się tak, jakby chciała mnie do niego wpuścić. Próbuje nawiązać kontakt, ale nie potrafi. Strasznie się wtedy denerwuje – wybucha płaczem, wpada w histerię, chwilami muszę ją trzymać, bo próbuje zrobić sobie krzywdę, uderza głową w ścianę. Innym razem jest osowiała, nie ma energii, godzinami patrzy w jeden punkt. Myślę, że to przez to, że chciałaby się porozumieć, ale nie potrafi… stąd frustracja, a za nią agresja i depresja…

Od wielu lat próbuję, przy pomocy terapeutów, dotrzeć do Magdy i nawiązać z nią kontakt. Udało nam się sprawić, że Magda wyraża siebie za pomocą rysunków. Taki rysunek to dla Madzi kilka lat wytężonej pracy terapeutycznej. To dla nas nadzieja na to, że małymi krokami, ciężką pracą, przy pomocy specjalistów  i ludzi dobrego serca – Madzia jest w stanie robić postępy.

Magdalena Sowiak

Po ośmiu latach pojawiła się w końcu nadzieja… Jest nią leczenie przy pomocy komórek macierzystych, które zostaną przeszczepione Magdzie. Pozwolą na odbudowanie uszkodzonych struktur jej mózgu. W jakim stopniu pozwolą na ich zregenerowanie, trudno przewidzieć. Jest jednak szansa na to, że w znacznym! Dla Madzi to szansa na rozwój i samodzielne życie. Dla mnie to nadzieja, że pewnego dnia, Madzia będzie mówić i wypowiadać wszystkie uczucia, myśli i słowa. MAMO, TATO – na te najważniejsze czekamy z utęsknieniem. Koszt przeszczepu jest jednak ogromny - lekarze przewidują 5 podań, koszt każdego z nich to prawie 9 tysięcy złotych! A potem jeszcze rehabilitacja... Wszystko muszę pokryć sama, bo to wciąż metoda eksperymentalna. Musimy jednak działać szybko – najlepsze efekty daje przeszczep, dokonywany do ósmego roku życia. Magda skończy tyle w kwietniu!

Tak bardzo chcę odzyskać moją córeczkę, która patrzyła na mnie i tuliła się do mnie. Tak bardzo chcę wydostać ją z mroku swojego umysłu. Tak bardzo chcę odjąć to cierpienie, które widzę na jej twarzy, gdy chce coś powiedzieć, a nie potrafi sformułować swoje myśli, gdy zamiast słów z jej ust wydobywa się krzyk. Tak bardzo proszę o pomoc. Pomóżcie mi porozumieć się z moim dzieckiem...

13 940,00 zł ( 24,76% )
Wsparło 740 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki