Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przez błąd lekarzy Majeczka nigdy nie wyzdrowieje... Sprawmy, by choć jej oczy przemówiły!

Maja Bubiak
36 773,00 zł ( 138,26% )
Wsparły 442 osoby
Cel zbiórki:

zakup cyber oka

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Maja Bubiak
Ściborzyce Małe, opolskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 18 Lutego 2019
Zakończenie: 8 Maja 2019

Rezultat zbiórki

Bardzo serdecznie dziękujemy za każdą pomoc, za każdą przelaną złotówkę, za każdy gest, za każdą otrzymaną wiadomość, za miłe słowo i za to, że z nami jesteście. Dziękujemy, że możemy na was polegać!

Maja Bubiak



Pragniemy podziękować wszystkim osobom, które poznały historię naszej Majeczki na stronie siepomaga i postanowiły nas wspomóc w naszej walce o marzenie. Wierzcie nam, nie ma słów, które wyraziłyby naszą wdzięczność. 

Po zamknięciu zbiórki zakupimy Cyber Oko — mamy nadzieję, że do końca czerwca uda nam się już zrealizować cel. Pozostałe środki przeznaczymy na opłacenie turnus logopedycznego, na który jedziemy 28 maja do Gdańska oraz na zakup pulsoksymetru.

Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!

Rodzice


Opis zbiórki

Miałam zdrową córeczkę tylko do chwili jej narodzin. Błąd lekarzy sprawił, że dzisiaj Maja jest w ciężkim stanie… Gdyby decyzja o cesarskim cięciu została podjęta wcześniej, moja dziecko byłoby zdrowe. Nie ma co jednak myśleć o przeszłości, choć jest ona bolesna. Ważne jest to, co teraz - sprawienie, by Majeczka miała jak największą szansę na zdrowie i sprawność. Bardzo prosimy, pomóżcie nam walczyć o córeczkę…

Maja Bubiak

To był 41 tydzień ciąży, już czas, by powitać na świecie nasze pierwsze, wyczekane dziecko. Pojechałam więc do szpitala na kontrolne KTG. Wyszło niepoprawne, tętno Mai spadało! Zostałam w szpitalu, ale… nie działo się nic. Po 3 godzinach dostałam bóli porodowych, była 17:00. Lekarze nadal nic nie robili, kazali czekać. Dopiero po 22:00 zlecili awaryjne cesarskie cięcie. Było już jednak o wiele za późno…


Nie widziałam Majeczki, nie słyszałam jej pierwszego krzyku, na który rodzic tak czeka. Było ogromne zamieszanie, wszyscy biegali, a ja nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje… Przecież gdy rano wstawałam, byłam jeszcze taka szczęśliwa, a teraz wszystko legło w gruzach…


Zabrali córeczkę do innego szpitala, mogłam zobaczyć ją dopiero po 3 dniach. Jej tata był tam wcześniej. To narzeczony mi powiedział, jak bardzo jest z nią źle… Maja nie oddychała, nie pracowały jej organy. Żyła dzięki wielu sprzętom, które były podpięte niezliczoną ilością kabelków do jej małego ciałka. By nie cierpiała, lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej. Kolejne dwa tygodnie były prawdziwym koszmarem - mogło wydarzyć się wszystko. Wszystko najgorsze.

Maja Bubiak


Mała była dzielna, bardzo walczyła, chciała żyć. W końcu lekarze podjęli decyzję o jej wybudzeniu, na szczęście zaczęła oddychać samodzielnie! Po trzech tygodniach wyszła z OIOM-u na oddział patologii noworodka. Tam musieliśmy nauczyć się wszystkiego. Opieka nad tak ciężko chorym dzieckiem jest znacznie trudniejsza i bardziej wymagająca, niż opieka nad zdrowym noworodkiem. Nauczyliśmy się odsysać ślinę i śluz, bo Maja nie umiała i do tej pory nie umie przełykać. Dowiedzieliśmy się, jak wkładać sondę i przez nią karmić córeczkę. Ostatecznie, uzbrojeni w podstawową wiedzę, po dwóch miesiącach w szpitalu Maja w końcu mogła zobaczyć swój dom.


Od tego momentu zostaliśmy sami, sami szukaliśmy specjalistów, organizowaliśmy rehabilitację. Idą na to ogromne pieniądze. To, co oferuje NFZ, to tylko kropla w morzu potrzeb. Przez duże niedotlenienie Maja ma Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe, duży niedosłuch i wiele innych problemów. Mamy bolesną świadomość, że przyszłość Mai będzie naprawdę trudna...

Maja Bubiak


Najgorsze, co może czuć rodzic w takim momencie to bezsilność. Patrzę na nią i wiem, że resztę życia będzie towarzyszyć jej niepełnosprawność. Maja nie mówi, nie chodzi, nie siedzi, karmiona jest wyłącznie przez PEG-a. Nie jestem w stanie nawiązać z nią żadnego innego kontaktu, jak tylko wzrokowy. By jej oczy przemówiły, by mogła powiedzieć, czego chce, co czuje, potrzebuje cyber oka. Na jednym z turnusów mieliśmy okazję go wypróbować, Majeczka radziła sobie znakomicie! Chociaż do porozumiewania się daleka droga, wierzę, że to kiedyś nastąpi. W naszej córeczce jest ogromny potencjał! Z całego serca proszę, pomóżcie nam go wykorzystać…


Monika, mama Majeczki

36 773,00 zł ( 138,26% )
Wsparły 442 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki