Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Cierpienie, które ma swoje granice

Maksymilian Szendera
Zbiórka zakończona
104 656,15 zł ( 100,94% )
Wsparło 5211 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0002907 Maksymilian
Cel zbiórki:

pilna operacja zniszczonych bioder w Niemczech

Organizator zbiórki: Fundacja Mam Serce
Maksymilian Szendera, 12 lat
Kraków, małopolskie
dziecięce porażenie mózgowe, małogłowie i padaczka
Rozpoczęcie: 10 Listopada 2016
Zakończenie: 16 Lutego 2017

Rezultat zbiórki

Po operacji Maksymilian leży w gipsie. Operacja odbyła się w lutym i maju, zaraz po zbiórce. W maju 2018 roku Maks miał wyciągane łączenia. Niestety się nie udało się wszystko tak, jak byśmy oczekiwali. Potrzebna jest dalsza walka. Teraz musimy walczyć dalej – sprawa jest bardzo pilna, bo operacja w kwietniu...

Maksymilian Szendera

Opis zbiórki

16.02.2017  Dotarły do nas wspaniałe informacje. Udało się zebrać brakujące środki na leczenie Maksa, dlatego kończymy zbiórkę pieniędzy. Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom! Bez Was by się nie udało! Czekamy na kolejne dobre wieści i mocno trzymamy za Maksa kciuki:)   –––––––––––––––––––––– Mama Maksa pokazuje zdjęcia swojego synka sprzed szczepienia, które, jak mówi, zniszczyło mu życie. Zdrowy uśmiechnięty niemowlak, wtulony w mamę, która poza nim w tamtej chwili nie widziała świata. Po chwili pojawiają się zdjęcia po przyjęciu feralnej szczepionki. Na nich Maks jest inny, nieobecny, rysy twarzy ma zmienione, nie uśmiecha się.     Maksiu urodził się jako wcześniak w Anglii, miał 1,5 kilograma, ale był zdrowym chłopcem. W Polsce, gdy na USG wychodzi, że dziecko nie rośnie, matka trafia na oddział patologii ciąży. Angielscy lekarze niedoszacowali wagi dziecka. W czwartym miesiącu życia po szczepieniu Maks zapadł w śpiączkę, po wybudzeniu pojawiły się drgawki. Jak mówi jego mama – jej serce nie wytrzymałoby tej straty. Urodziła zdrowe dziecko, a poszczepienne zapalenie mózgu spowodowało porażenie dziecięce, małogłowie i padaczkę. Dlaczego to przytrafiło się właśnie nam, dlaczego ze skutkami złych decyzji przyjdzie nam już żyć zawsze?     Maksymilian Szendera     Przeżyliśmy straszne dni i marzyliśmy o tym, żeby Maksiu zdołał się wydźwignąć ze skutków tego, co przyniosła śpiączka, niestety, po roku koszmar powrócił. – wspomina mama chłopca. Kiedy Maks skończył roczek, dostał trzydniowej gorączki. Zwykły wirus spowodował, że chłopiec przestał oddychać. Musiał być długo reanimowany, a po przyjeździe do szpitala dostał silnych drgawek, których lekarze nie byli w stanie opanować. Rok później sytuacja się powtórzyła. Znów zapaść chciała rozdzielić Maksa i jego rodziców. Znów długa reanimacja i próba ustabilizowania chłopca, który umierał. Można by rozpamiętywać tamte chwile, rozdrapywać rany, tylko po co? Rodzice Maksa wiedzą, że trzeba żyć dalej i cały smutek przekuć w wysiłek, który sprawi, że Maks nie będzie już cierpiał.     Maksymilian Szendera     Co udało się odzyskać? Przede wszystkim wspaniały uśmiech, który dodaje sił wszystkim, którzy pojawiają się wokół chłopca. To, że żyje, jest wyjątkowo wspaniałym prezentem od losu. Jest też wiele rzeczy, które Maks bezpowrotnie stracił. Dzisiaj ma 7 lat, jest dzieckiem niepełnosprawnym, opóźnionym psychoruchowo, nie mówi, nie chodzi samodzielnie, musi być pieluchowany.     Przeszedł bardzo dużo – dwukrotnie był reanimowany, przeszedł depresję szpiku kostnego z podejrzeniem białaczki, choruje na leukopenię (spadek liczby leukocytów prowadzący do skrajnego osłabienia układu odpornościowego), przebył serię bardzo ciężkich zapaleń płuc oraz ostre i przewlekłe ropne zapalenie zatok. Z tyloma rzeczami Maksiu musi borykać się na co dzień. Wszystko, co na niego spada, przyjmuje dzielnie i w swoim stylu, ze szczerym uśmiechem, który jak mówi jego mama, nie znika z jego ust nigdy. Prawie nigdy.   2 lata temu u Maksa zdiagnozowano krytycznie chore bioderka. Ból podczas chodzenia był nie do zniesienia - kiedy dochodziło do zwichnięcia stawu biodrowego wypadającą panewkę widać pod skórą gołym okiem! To, jaki ból musi pojawiać się w tej chwili, jest nie do pomyślenia. Maksiu przestał samodzielnie chodzić. Została mu odebrana ostatnia szansa na to, by mógł rozwijać się normalnie.     Maksymilian Szendera     Kolejne urazy deformują panewkę biodra, która może nie wytrzymać i najzwyczajniej się rozpadnie. Cały problem odbija się też na kręgosłupie chłopca, któremu nieustannie pogłębia się skolioza. Lekarze nie zostawiają wyboru. Albo Maks przejdzie skomplikowaną operację biodra, albo straci na zawsze możliwość samodzielnego poruszania się. Termin operacji pierwszego biodra to 30.01.2017 r. Druga operacja po niespełna dwóch miesiącach. Koszty są ogromne, a czasu coraz mniej. Jeśli się nie uda, Maks będzie cierpiał, a jego rodzice będą zmuszeni patrzeć na to cierpienie. Chłopiec tak okrutnie okaleczony przez los może stracić to, co do tej pory łączyło go z normalnym życiem – samodzielne poruszanie się.     Cierpienie ma swoje granice, nawet u tak uśmiechniętego i pogodzonego ze swoim życiem dziecka. Kiedy dochodzi do zwichnięcia stawu, ból pochłania wszystko. Od tego bólu możemy Maksia wybawić pod warunkiem, że zrobimy to wszyscy razem. Nie każmy temu małemu chłopcu przesuwać wciąż bariery cierpienia. Oddajmy mu radość życia, w zamian za ten piękny uśmiech, który może być najpiękniejszą zapłatą za odrobinę serca.

104 656,15 zł ( 100,94% )
Wsparło 5211 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0002907 Maksymilian
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki