Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gdy za błędną diagnozę cierpi mała istotka

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Gdy za błędną diagnozę cierpi mała istotka

2 052,00 zł ( 82,08% )
Wsparło 171 osób
Cel zbiórki:

zebranie środków na leczenie

Organizator zbiórki: Fundacja Wchodzę w To
stan zapalny organizmu, niewydolność oddechowa, infekcja jelitowa, zagrożenie wstrząsem
Rozpoczęcie: 22 Września 2016
Zakończenie: 30 Listopada 2016

Opis zbiórki

Czy potraficie sobie wyobrazić, że trzymacie w rękach malutkie kocięta, z dnia na dzień coraz większe kluseczki, aż nagle wszystko się załamuje. Ratujecie je, bo kochacie je jak własne dzieci. I słyszycie diagnozę, która Was paraliżuje - panleukopenia czyli widmo ich śmierci.

Szukacie kota ozdrowieńca, aby pobrać surowicę. Słyszycie w kolejnych kocich fundacjach i klinikach - nie ma. Jeden z lekarzy jest bardzo dociekliwy, nie zbywa. Pyta na jakiej podstawie postawiono diagnozę. Odpowiadacie, że był wykonany test z kału. Lekarz nie odpuszcza. Jeszcze tego samego dnia przyjmuje pacjentów i… Diagnoza była błędna. Oparta o test z kału, który wykazuje chorobę, której nie ma - test fałszywie dodatni.

Poczucie ulgi jest niewyobrażalne. To tylko infekcja. Niestety, właściwa pomoc nie przyszła na czas. A właściwie to goni nas czas. Szybka reakcja - leki - szpital z namiotem tlenowym. Noc była pod znakiem zapytania, ale jedna koteczka maleńka walczy. Przeżyła noc. A więc bardzo chce żyć.

Potraficie sobie wyobrazić, że patrzycie na maluszki i już wiecie, że bez opłaty za szpital są skazane na śmierć? Że bez odpowiedniego leczenia, po dotychczasowym kosztownym, a nieskutecznym leczeniu, one umrą, a Wy będziecie bezradnie trzymać na rękach kolejne konające dzieciątka? To ponad ludzkie siły patrzeć, gdy życie ucieka z tych ciałek, które dopiero zaczęły żyć.



 

Drugi koteczek ze skrajną już anoreksją również walczy o życie. Jest skrajnie odwodniony, osłabiony, boli go brzuszek, ale po zmianie leczenia jego stan uległ poprawie. Dziś już nie płacze z bólu. Jego szanse rosną. Zaczął pić mleczko, jednak wymaga nadal wielu leków, kroplówek.

W nocy przyjechała dostawa surowicy na panleukopenię. Udało się znaleźć 4 ampułki w Poznaniu. Wypożyczyła nam je inna organizacja. Koszt ogromny. Na szczęście nie są potrzebne. Będziemy je odsyłać dla kolejnych potrzebujących kotków. Brakuje nam już środków finansowych na dalsze leczenie/szpital, a nasi mali podopieczni bardzo potrzebują pomocy.


Potrzebujemy wsparcia, by utrzymać leczenie. Ta malutka kotka nie może zostać wyrzucona z kliniki. Pomóżcie nam, gdyż za błędną diagnozę cierpi mała istotka!

2 052,00 zł ( 82,08% )
Wsparło 171 osób

Obserwuj ważne zbiórki