Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Być taką dziewczynką, jak każda moja koleżanka

Malwina Gąsiorek
Zbiórka zakończona
8 180,10 zł ( 101,71% )
Wsparło 135 osób
Cel zbiórki:

zabieg fibrotomii na Ukrainie

Organizator zbiórki: Fundacja Dogonić Nadzieję
Malwina Gąsiorek, 10 lat
Opoczno- Wola Załężna, łódzkie
Dziecięce Porażenie Mózgowe
Rozpoczęcie: 25 Stycznia 2019
Zakończenie: 28 Marca 2019

Rezultat zbiórki

Malwina jest już po operacji. Zabieg zniosła bardzo dzielnie. Lekarze mówią, że procedura została przeprowadzona zgodnie z oczekiwaniami. Teraz czas na miesięczną rekonwalescencję. Po okresie regeneracji Malwinę czeka intensywna rehabilitacja, która ma zapewnić pierwsze kroki bez bólu i ograniczeń.

Wszystko dzięki Wam! <3 Dziękujemy za wsparcie zbiórki dla Malwiny! 

Malwina Gąsiorek

Opis zbiórki

Malwinka ma 8 lat i jedno marzenie. Chce nadążyć za rówieśnikami biegającymi po boisku, ruszyć przed siebie i brać udział w dziecięcych zabawach, a nie tylko je obserwować. Chcieć znaczy móc - tak mówią. Nie w naszym przypadku. Bez operacji przeprowadzonej przez specjalistów moja córka zawsze będzie “inna”.

Dzieciństwo niezmiennie kojarzy się z ruchem. Bieganie, podskoki, ganianie i skradanie. Nie ma nic lepszego niż beztroska możliwość ruszenia przed siebie. Niestety, nie wszystkie dzieci mogą tego doświadczyć. Moja córeczka od początku walczyła. Przyszła na świat przed czasem, ważąc zaledwie 1550 gramów. Była kruszynką. Szczęście związane z narodzinami zostało przyćmione lękiem i przerażeniem. Lekarze zdiagnozowali ciężką zamartwicę i przyznali mojej calineczce 1 punkt w skali Apgar. Niepewność, strach, stres… Mieszanka uczuć, którą ciężko nazwać. Moje dziecko walczyło o każdy dzień, a ja czekałam i nic nie planowałam. Szpitalne korytarze szybko stały się naszą rzeczywistością… Odwiedzaliśmy kolejnych specjalistów w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie “co się dzieje, jak to leczyć?!”.

Malwina Gąsiorek


Od 3 miesiąca życia córeczki prowadzimy nierówną walkę o sprawność. Rehabilitacja, która trwa do dziś. Wiele lat ciężkiej pracy, tysiące spotkań ze specjalistami, którym powierzałam zdrowie mojej córeczki. Malwinka zawsze była bardzo dzielna, choć po czasie również i jej zaczął udzielać się stres i zmęczenie. Dla tak małego dziecka to ogromny wysiłek. Taka rzeczywistość z pewnością byłaby wyczerpująca nawet dla dorosłego, a co dopiero dziecka, które zamiast intensywnego poznawania świata, odkrywania i doświadczania, aktywnie zwiedza sterylne gabinety lekarskie, a zamiast kolorowych zabawek otrzymuje kolejne ćwiczenia od rehabilitantów. Kiedy Malwina miała 2 latka, wreszcie usłyszeliśmy diagnozę: dziecięce porażenie mózgowe. To uświadomiło nam, jak niewiele możemy, jak mali jesteśmy w obliczu choroby.

Jeszcze intensywniejsza rehabilitacja, działanie w celu zatrzymania rozwoju choroby. Konsultacje, dalsza diagnostyka. Kiedy Malwina skończyła 4 lata, rozpoczęliśmy ostrzykiwanie mięśni toksyną botulinową. Niestety, ta metoda sprawdzała się tylko przez chwilę i obecnie lekarz zdecydował o zakończeniu terapii. Wciąż pozostajemy pod opieką rehabilitantów, ale te działania to tylko część naszej pracy. Malwina coraz bardziej wspina się na palce, każdy krok staje się dla niej poważnym wyzwaniem. Ograniczenia, ból i to, że stawia stopy zupełnie inaczej niż rówieśnicy, nie zraża Malwinki. Wręcz przeciwnie - motywuje ją do działania. Kiedy dzieci biegają na bieżni, Malwina nie zgadza się na to, by wykonywać mniej okrążeń. Nie pozwala na to, by choroba czyniła z niej kogoś gorszego! Czasem patrzę na nią z boku, na moją 8-letnią córeczką i ją podziwiam. Nie zważa na nic, idzie przed siebie. Jej upór, pokonywanie bólu, przeciwności, konsekwencja. Jestem przekonana, że wielu dorosłych mogłoby brać z niej przykład.

Malwina Gąsiorek

Teraz naszą szansą jest zabieg fibrotomii na Ukrainie. To możliwość znaczącej poprawy komfortu życia Malwinki, wpływające na niwelowanie bólu i przykurczy. Wykonanie zabiegu wpływa na znacznie zwiększenie sprawności i pozwala na poprawę efektów prowadzonej rehabilitacji. Połączenie zabiegu i dalszych ćwiczeń to możliwość ograniczenia różnic i kolejny krok na drodze do budowania sprawności Malwinki.

Wiem, że Malwina się nie podda, kiedy przyszła na świat kazano mi spodziewać się najgorszego, a ona pokazała, że ma ogromną siłę. Przeszliśmy już tak wiele, nie możemy teraz zrezygnować! Zabieg ma się odbyć 30 marca, czasu jest tak niewiele! Pomóżcie ratować sprawność mojej córki! Jesteśmy bardzo blisko, wierzę w moc dobra. Teraz każda złotówka ma znaczenie!                                                                                                                                                                   

8 180,10 zł ( 101,71% )
Wsparło 135 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki