Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Guz to zagrożenie dla wzroku i życia Marcela... Pomocy!

Marcel Wójcik
Zbiórka zakończona
1 223 055,19 zł ( 108,91% )
Wsparło 14213 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0097451 Marcel
Cel zbiórki:

Leczenie glejaka nerwu wzrokowego

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marcel Wójcik, 5 lat
Rytwiany, świętokrzyskie
Glejak nerwu wzrokowego
Rozpoczęcie: 25 Listopada 2020
Zakończenie: 15 Kwietnia 2021

Aktualizacje

Marcelek jest już w USA. Trwają przygotowania do rozpoczęcia leczenia

Kochani, to wszystko dzieje się naprawdę. Dotarliśmy do USA, gdzie już na lotnisku dr Chang przeprowadził pierwsze badania Marcelka. Mamy chwilę na przystosowanie się do nowego czasu, do nowej rzeczywistości, a już dziś rozpoczynamy przygotowania do protonoterapii, która daje nam ogromną nadzieję na pokonanie choroby. 

Nasza podróż po zdrowie synka jest możliwa dzięki Wam! Dostaliśmy od Was niesamowite wsparcie! W pomoc Marcelkowi zaangażowało się wiele osób, a to dawało nam nadzieję i energię, by stawiać kolejne kroki na tej trudnej i niebezpiecznej drodze. Pomogliście nam dokonać niemożliwego, już zawsze będziemy Wam za to ogromnie wdzięczni! I choć dziękuję to za mało, nie znajduję innych słów, by docenić każdy gest. 

Niebawem wrócimy do Was z kolejnymi informacjami, a w tym momencie prosimy Was o jedno: przesyłajcie nam swoje dobre myśli - bardzo ich teraz potrzebujemy. 

Rodzice i Marcelek

Walka o życie Marcela trwa❗️Ratunek potrzebny natychmiast

Nowotwór nie daje za wygraną, a my z przerażeniem patrzymy na licznik zbiórki, bo od niego zależy życie naszego dziecka! 

Przed Marcelkiem 5 cykl chemioterapii. Skutki uboczne są coraz bardziej uciążliwe - codziennie patrzę, jak moje dziecko traci siły. Brak apetytu, powracające bóle brzuszka - to tylko część naszej trudnej rzeczywistości. To, co się dzieje na oddziale to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. 

Marcel Wójcik

Przed Marcelem rezonans magnetyczny, który pozwoli lekarzom podjąć decyzję o kwalifikacji do protonoterapii. Jeśli dostaniemy zielone światło musimy zacząć leczenie natychmiast. Tymczasem brakuje nam jeszcze prawie połowy kwoty, co powoduje, że rozpoczęcie terapii jest na ten moment niemożliwe. Walczymy o każdy dzień, o utrzymanie wyników, ale nasze działania są coraz mniej skuteczne.

Przy Marcelku jestem silna, ale to tylko poza. Jestem przerażona. Boję się o życie mojego dziecka. Boję się, że ratunek nie przyjdzie na czas, a my przegramy. 

Błagam, pomóż mi zdobyć ratunek. Jesteś naszą ostatnią nadzieją na życie.!

Mama

Pomocy❗️Rozpoczynamy walkę o leczenie ostatniej szansy...

Kochani, spodziewaliśmy się, że leczenie Marcela będzie drogie, ale w najgorszych przewidywaniach nie spodziewaliśmy się, że ratowanie życia i zdrowia naszego dziecka zostanie wycenione na taką sumę! 

Ostatnie badania odebrały wszelką nadzieję na możliwość pomocy w kraju- tu na ratunek nie ma szans - możemy jedynie dokończyć standardowy protokół, nic więcej nie zostanie nam zaproponowane. 

Naszą jedyną szansą na walkę z chorobą Marcelka jest protonoterapia przeprowadzona w USA. Tam lekarze z sukcesami walczą z podobnymi przypadkami. Musimy im zaufać! Musimy postawić wszystko na jedną kartę!

Potrzebujemy Waszej pomocy! Potrzebujemy Was jak nigdy wcześniej, by Marcel nie przegrał walki z chorobą. Na uzbieranie kwoty mamy niewiele czasu… Musimy działać jak najszybciej, bo guz wciąż rośnie! 

Proszę, pomóż nam powstrzymać potwora! My wciąż mamy nadzieję, ale bez leczenia nie mamy żadnych szans na to, by ochronić synka przed tragedią… 

Rodzice

Opis zbiórki

W momencie, kiedy coś w zdrowiu dziecka budzi niepokój, nigdy nie bierze się pod uwagi tego, że to coś poważnego. Coś, co może zmienić życie i codzienność na zawsze. 

W naszym przypadku tak właśnie było. Pewnie byłaby to historia, jakich wiele, ale nasza może mieć tragiczne zakończenie. Nie tego spodziewałam się, kiedy umawiałam pierwszą wizytę lekarza. Na takie wiadomości nie da się przygotować. Nikt nie może być gotowy na wiadomość, że twoje dziecko czeka onkologiczna męka. 

Kilka dni badań i diagnoza, która zrujnowała nasz świat: glejak nerwu wzrokowego. Lekarze nie mieli dla nas dobrych informacji, ale brakowało też pomysłu na dalsze działanie. Stwierdzono, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeczekanie kilku miesięcy. Ze skierowaniem na badania w styczniu 2021 roku zostaliśmy wypisani ze szpitala. 

Niestety, słowa specjalistów nie dawały mi spokoju, a kolejne informacje wyszukiwane w sieci budziły coraz większy niepokój… Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła - w ciągu zaledwie miesiąca widzenie w chorym oku zmniejszyło się z 90 do zaledwie 50%! To zastraszający wynik, który spowodował, że zaczęliśmy leczenie - to niestety jest niezwykle wymagające dla małego organizmu. Na sam widok zabiegów, które wykonywane są na oddziale, mam ciarki. Tak bardzo chciałabym go wziąć w ramiona i uchronić przed tym wszystkim. Przed bólem, cierpieniem, strachem… 

Marcel Wójcik

Zaczęliśmy chemioterapię, to jednak za mało, by pokonać chorobę. Wciąż szukam pomocy i ratunku - wysyłam zapytania do kolejnych ośrodków, by znaleźć dla Marcela niezbędną pomoc. By choroba nie skazała go na całkowitą ślepotę, by guz nie pojawił się za jakiś czas w zupełnie innym miejscu, w którym będzie stwarzał jeszcze większe zagrożenie. 

Jest tyle rzeczy, których się boję… Ale przy Marcelu muszę być silna - on nie może widzieć przerażonej mamy ze łzami w oczach. Muszę znaleźć w sobie siłę, by dalej o niego walczyć. Przesyłanie dokumentacji medycznej do kolejnych ośrodków przyniosło rezultaty - otrzymaliśmy kwalifikację do leczenia w USA. Niestety, kwota, na jaką wyceniono życie i zdrowie synka jest ogromna - to ponad milion złotych! Musimy być gotowi niemalże natychmiast - im szybciej uzbieramy środki, tym większe szanse na sukces przeprowadzonej terapii. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy! Proszę, podaruj nam cud nadziei na lepsze jutro, na zdrowie dla mojego synka. 

Znaleźliśmy się na rozdrożu, a ja wciąż nie mam czasu na łzy. Muszę się otrząsnąć i podporządkować nasze życie nowej rzeczywistości. Niestety, szpitalna rzeczywistość nie dodaje pozytywnej energii, a przerażenie Marcela jest dla mnie dodatkowym obciążeniem… On boi się badań, lekarzy, zabiegów, boi się samego oddziału, a ja wiem, że nie mogę go zapewnić, że to tylko na krótką chwilę, bo nie jestem w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądało dalsze leczenie. W domu czeka na nas młodszy brat Marcelka. Energia potrzebna jest dla każdego. Dla każdego potrzebny jest uśmiech i nadzieja, ale jak ją podarować, kiedy w środku czujesz jak pęka ci serce? 

Te święta dla nas będą dla naszej rodziny inne niż wszystkie. Nie umiem się cieszyć tym czasem, nie umiem oczekiwać z ekscytacją pierwszej gwiazdki, kiedy strach o życie mojego dziecka paraliżuje i sprawia, że trudno mi myśleć. Nie chcę skupiać się na tym, co złe, chcę wierzyć, że mój syn stanie do walki i wygra, a wtedy każdy dzień stanie się świętem.

____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych w grupie: @Licytacje - Uratuj Marcela przed ciemnością
 

1 223 055,19 zł ( 108,91% )
Wsparło 14213 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0097451 Marcel
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki