Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór wrócił❗️Ratujemy Marcelka!

Marcel Samol

Nowotwór wrócił❗️Ratujemy Marcelka!

2 311 736,59 zł
Wsparło 39446 osób
Cel zbiórki:

Leczenie wznowy nowotworu w St. Louis Children's Hospital

Organizator zbiórki: Fundacja ZOBACZ MNIE
Marcel Samol, 2 latka
Krotoszyn, wielkopolskie
Złośliwy guz mózgu ETMR
Rozpoczęcie: 30 Października 2020
Zakończenie: 13 Listopada 2020

Poprzednie zbiórki:

Marcel Samol
3 958 142,95 zł ( 107,9% )
Wsparły 61862 osoby
18.12.2019 - 16.05.2020

chemioterapia, autoprzeszczep szpiku i operacja usunięcia guza mózgu w USA

3 958 142,95 zł ( 107,9% )

chemioterapia, autoprzeszczep szpiku i operacja usunięcia guza mózgu w USA

Rezultat zbiórki

"13 lutego o godzinie 15:00 nasz idealny, mały synek otrzymał anielskie skrzydła.

Wierzymy, że będzie Ci tam lepiej... Nie cierpiałeś, ale chciałeś po prostu odpocząć. Odszedłeś w otoczeniu najbliższej rodziny, kochany do nieskończonych granic, po 15 miesiącach ciężkiej walki - wygrałeś, wygrałeś spokój i odszedłeś wtedy, kiedy Ty tego zapragnąłeś...

Kochamy Cię z całych sił nasz kochany rycerzu."

Z chwilą odejścia Marcelka pękły serca rodziców i wszystkich tych, których poruszył los małego, wielkiego bohatera. Dzięki Waszej pomocy była nadzieja i więcej bezcennego czasu. Dziękujemy za wszystko. 

Rodzicom i bliskim Marcelka składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Aktualizacje

Marcel ma przerzuty... Ważne informacje od rodziców chłopca.

Nie to chcieliśmy usłyszeć, nikt nie był gotowy na takie informacje. Na razie nie ma słów, by to wyrazić. Posłuchajcie po prostu rodziców Marcelka. I wyślijcie im w myślach dużo wsparcia - to teraz potrzebne jak nigdy wcześniej...

Dziękujemy Wam za wszystko.

Marcel Samol

* Zbiórka pozostaje otwarta do 13.11 - wciąż spływają środki z licytacji. Niewykorzystane przez Marcela na leczenie pieniądze zostaną przekazane na ratowanie życia innych dzieci - o szczegółach będziemy informować. 

Ważne informacje!

Niestety, mamy dla Was smutne wieści... Dostaliśmy maila od naszej pani doktor z USA.

Klinika w Stanach odebrała nasze płytki z wynikami badań Marcelka, które zdaniem polskich lekarzy wykazały, że w rezonansie pooperacyjnym kręgosłupa są przerzuty. Niestety, nie zrobiono Marcelowi rezonansu przed samą operacją. Synek został wciśnięty na cito na rezonans główki, który jak wiecie, wykazał wznowę, ale na kręgosłup już nie było czasu...

Ten fakt, że prawdopodobnie pojawił się przerzut w kręgosłupie, bardzo krzyżuje nam drogi... Dostaliśmy odpowiedź z USA, że kosztorysu jeszcze nie ma, ponieważ cała klinika włącznie ze szpitalem uniwersyteckim, z którym współpracuje, starają się poprzez bardzo szczegółowe maszyny odczytać czy to, co znajduje się na kręgosłupie to przerzut, czy po prostu artefakty pooperacyjne.

Lekarze z USA nie wezmą żadnych środków „w ciemno”, nie podejmą się leczenia, dopóki nie będą mieli 100% pewności. 

Niestety, przez to, że Marcelek nie miał przed operacją rezonansu kręgosłupa, to wszystko się wydłuża, a sytuacja naszego synka jest mocno niepewna...

Marcel Samol

Prawdopodobnie we wtorek lekarze z USA dadzą nam ostateczną decyzję. Oczywiście będziemy także wysyłać dokumenty i rezonanse do Niemiec, choćby po to, żeby Marcelek otrzymał protonoterapię, ale czy z przerzutami, o których wcześniej nie wiedzieliśmy będzie to możliwie? Nie wiemy. Czy te przerzuty są faktycznie? Dowiemy się.

Wierzymy cały czas, że wszystko się uda. Jednocześnie jest w nas tyle złości, że leczenie się opóźnia... 

W tej chwili możemy jedynie się modlić, by leczenie w USA mogło się odbyć... Strach, jaki mamy w sercu, jest nie do opisania... Trzymamy się dzięki Wam, dzięki naszej rodzinie, przyjaciołom, fundacji... Błagamy, bądźcie z nami, mocno trzymajcie kciuki za Marcelka. 

O wszystkim będziemy Was informować na bieżąco. 

Opis zbiórki

Bardzo pilne! Za dwa tygodnie Marcelek musi być w USA na leczeniu ostatniej szansy! Jego koszt może wynieść nawet 4 mln złotych!

Nie możemy w to uwierzyć, a jednak koszmar wrócił… Po leczeniu w USA Marcelek był zupełnie zdrowy, choć w Polsce nikt nie dawał nadziei. Mieliśmy 4 miesiące nieopisanego szczęścia. I wtedy nowotwór wrócił… Nie dał nam wiele czasu, znów chce odebrać nam synka! Błagamy o pomoc! Jesteśmy w szpitalu, po operacji. Ale więcej lekarze nie są w stanie nam zaproponować… Musimy znów lecieć do USA, bo zostało leczenie ostatniej szansy! 

Gdyby nie to, że jest jeszcze nadzieja, wróciliby po prostu do domu, spędzić ostatnie chwile razem, z rodziną. Żeby Marcel poczuł się bezpiecznie i szczęśliwie, zanim odejdzie… Wysłaliśmy dokumenty do kliniki w stanach, do pani profesor, która poprowadzi leczenie Marcelka. Poprosiliśmy, by powiedziała nam wprost - jeśli to będzie uporczywa terapia niedająca nadziei, chcemy wiedzieć. Wtedy nie polecimy. Ale dostaliśmy odpowiedź: gdyby Marcel miał naświetlania, szanse byłyby zerowe. On ich nie miał, więc jest jeszcze nadzieja!

Marcel Samol

Protonoterapia - to ratunek. W Polsce niedostępna, w Stanach będzie elementem leczenia! Wszystko dzieje się bardzo szybko, mamy trzy ścieżki leczenia, łącznie z chemią, której Marcel jeszcze nigdy nie miał. Jaka będzie ostateczna droga, okaże się na przestrzeni tygodnia. Wtedy też poznamy oficjalny kosztorys. Wiemy jednak, że kwota może sięgnąć kilku milionów. A my nie mamy czasu…

Za dwa tygodnie musi rozpocząć się leczenie. Inaczej nie będzie już sensu, nie będzie kogo ratować… 

Naszą historię być może już znacie. Dzięki pomocy tysięcy darczyńców nasz Marcelek przez pół roku walczył o życie w klinice Nationwide Children's Hospital w Columbus w USA. W lipcu wróciliśmy do Polski ze świadomością, że guz mózgu został pokonany! Niestety, na początku października pojawił się płacz - ten sam, co rok temu. Łamiący serce, świadczący o tym, że nasz synek strasznie cierpi… Szpital, rezonans i informacja, która wmurowała nas w ziemię - guz ETMR - jeden z najzłośliwszych - wrócił... 

Marcel Samol

Pilna operacja jego usunięcia uratowała życie Marcelka. Ale to tylko tymczasowe rozwiązanie. W panice szukaliśmy znów ratunku na całym świecie. Plan leczenia przygotuje St. Louis Children’s Hospital w USA. Tylko to da nam nadzieję na uratowanie Marcelka...

Jestem z sykiem w szpitalu, ograniczenia spowodowane covid-19 sprawiły, że siedzę tu sama, jest mi tak ciężko, jak dawno nie było. Ta zbiórka miała nigdy nie powstać, nigdy nie sądziliśmy, że życie zakpi z nas po raz kolejny. Mamy wyjątkowego syna, najdzielniejszego i najukochańszego... Boże, daj nam siły, by to przetrwać…

Marcel Samol

Błagam Was o pomoc - ja, matka śmiertelnie chorego dziecka. My z mężem, jako rodzice, którym kolejny raz rozsypał się świat. Została ostatnia nadzieja. Musimy ją wykorzystać, bo inaczej nigdy sobie tego nie wybaczymy…

Karolina, mama Marcelka

2 311 736,59 zł
Wsparło 39446 osób

Obserwuj ważne zbiórki