Zanim odejdę, nauczę Cię jeść

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 730 osób
34 738,10 zł (100,01%)
Zbiórka na cel
Terapia behawioralna z treningiem jedzenia, turnus rehabilitacyjny

Marcel Sztuk, 10 lat

Wrocław, dolnośląskie

Autyzm, wybiórczość pokarmowa

Rozpoczęcie: 19 Stycznia 2017
Zakończenie: 8 Kwietnia 2017

Moi drodzy, żadne słowa nie oddadzą moich uczuć, poczucia wdzięczności, jakie mam i będę mieć dla Was do końca życia. Kiedy mam gorszy dzień, kiedy nie umiem znaleźć sensu tego wszystkiego, czytam opis zbiórki, potem Wasze komentarze (nie ważne, który raz, ale zawsze płyną mi łzy wruszenia). Dostaję wtedy kopa pozytywnej energii. 

Pragnę Wam podziekować za te wszystkie ciepłe słowa, za każde udostępnienie, każdą najmniejszą nawet wpłatę. Dzięki Wam mogliśmy kontynuować trening jedzenia, mogliśmy pojechać na turnus rehabilitacyjny z Polskim Stowarzyszeniem Terapii Behawioralnej, na którym terapeuta towarzyszył naszej rodzinie  4 godziny codziennie. Tam dostaliśmy narzędzia i nauczono nas z nich korzystać.

Dla mojego syna wszystkie kontrakty, punkty czy plan dnia, to tak jak dla mnie balkonik czy wózek. Niby bez nich mogę żyć, ale jakość tego życia jest dużo gorsza. Efekty są powalające, bo wreszcie nasz syn je i próbuje nowych pokarmów przy nas.
 
Na koniec chcę, żebyście wiedzieli, że całe dobro, jakie dostaliśmy całą rodziną posyłamy  dalej, staramy się pomagać innym i dzielimy się tym co mamy... Dzieki Wam mogę odejść ze spokojem w sercu. Mam nadzieję za wiele, wiele lat.

Bóg zapłać 

–Iwona, mama Marcela

–––––––––––––

Tydzień temu wróciliśmy z turnusu! 


Tam nie uczyli Marcela jak jeść, ale uczyli nas jak z nim postępować żeby jadł, jak nie dopuszczać do ataków agresji, a kiedy już występują, to je opanować, pokazali nam jak z nim rozmawiać, pokazali jak wiele jeszcze Marcel ma innych trudnych zachowań i jak je eliminować, nauczyli nas, jak uczyć go funkcjonowania w społeczeństwie, jak uczyć go życia...


Pobyt tam to najlepsza decyzja, jaką odjęłam, wiele się nauczyłam, ale przede wszystkim wiele nauczył się mój mąż. Od pobytu na turnusie Marcel przy nas je, próbuje nowych potraw, ogólnie nastapiła ogromna poprawa w jego zachowaniu. Oczywiście nie je naturalnie i z uśmiechem na ustach, bo dla niego większość pokarmów, to tak jak dla przeciętnego człowieka lekarstwo, które nie jest smaczne, ale je. Jeśli leki przyjmujemy na stałe, to z czasem traktujemy je jako element naszego życia. Powoli tak się stanie z Marcelem – dzisiaj smakują mu pokarmy, których kiedyś samo dotknięcie wywoływało odruch wymiotny np. jabłko, kanapka itp.
Oczywiście trening u pani Agnieszki będzie nadal kontynuowany, bo przy wprowadzaniu trudniejszych pokarmów będziemy potrzebowali pomocy.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 730 osób
34 738,10 zł (100,01%)